Wygasłe Wulkany na Dolnym Śląsku – unikatowa atrakcja na skalę Polski

Polska pełna jest niezwykłych atrakcji turystycznych, które często pozostają poza głównymi utartymi szlakami. Z jednej strony jest to zaleta, ponieważ nie ma na nich wielu turystów, którzy często wpływają negatywnie na odbiór tego miejsca, a z drugiej szkoda, że tak mało osób o nich wie… Z tego powodu chcielibyśmy Was zabrać na małą wycieczkę na wulkany. Tak, dokładnie. W Polsce znajdują się wygasłe wulkany i to takie, które miliony lat temu potrafiły narobić niezłego bałaganu. Aktualnie po tylu latach korozji ich najwyższy reprezentant ledwo przekracza 500 m n.p.m. z wyniosłością około 150 metrów. Nie za dużo prawda? Jednak ich stożkowa figura genialnie odznacza się pośród pól i to właśnie sprawia, że przy wejściu na kilka z nich może Wam trochę odebrać tchu (zarówno za sprawą widoków, jak i stromych podejść).  Największe skupisko wygasłych wulkanów znajduje się na Dolnym Śląsku w pobliżu Gór Kaczawskich. Został tam nawet utworzony Szlak Wygasłych Wulkanów i Kraina Wygasłych Wulkanów, ciągnący się od Legnickiego Pola, aż po Złotoryję. Z tego powodu objeździliśmy Dolny Śląsk, by zdobyć 11 szczytów pochodzenia wulkanicznego, które przeszło 18 milionów lat temu kształtowały okolicę. Myślimy, że jest to dobry wstęp do odkrywania Tajemnic Dolnego Śląska, prawda? 

Poza tym to właśnie takie niskie szczyty idealnie nadawały się do eksploracji podczas ciąży oraz wypraw z małym Leosiem, dlatego stworzyliśmy obszerny wpis zawierający zestawienie tych wulkanów. Może to właśnie one będą pierwszymi górami, które zdobędziecie z własnym dzieckiem? 

Wygasłę Wulkany na Dolnym Śłąsku

Najwyższym i zarazem najpopularniejszym wygasłym wulkanem w Polsce jest Ostrzyca (Proboszczowicka) nazywana też często Śląską Fudżijamą. Znajduje się ona na Pogórzu Kaczawskim w pobliżu miejscowości Proboszczów, i jak pisaliśmy powyżej, wznosi się 501 m n.p.m. z przewyższeniem równym 150 metrów. Jest to więc wysokość, którą powinno dać radę pokonać z małym dzieckiem w szczególności, że u podnóża Ostrzycy znajduje się zagospodarowany teren rekreacyjny z miejscami na rozpalenie ogniska oraz zakrytą wiatą. Co szczególnego możecie jeszcze zobaczyć na Ostrzycy? Podczas podejścia pod szczyt zobaczycie charakterystyczne dla tego miejsca bazaltowe gołoborze, które są objęte ścisłą ochroną ze względu na unikalną roślinność, która ją pokrywa. Na samym szczycie wygasłego wulkanu znajduje się też przepiękny punkt widokowy w postaci odkrytych skał. Po wdrapaniu się na nie możecie podziwiać rozległą panoramę na okolice.

#2 Grodziec - Zamek Grodziec usytuowany na szczycie wygasłego wulkanu

Ze względu na swoje specyficzne ukształtowanie wygasłe wulkany często były brane pod uwagę jako strategiczne miejsce obronne. Doskonała widoczność, trudny i stromy dostęp do szczytu sprawiły, że około XII wieku powstał drewniano – ziemny gród, który następnie został przebudowany na murowany za sprawą Henryka Brodatego.  Jak w historii większości zamków na Dolnym Śląsku, sielankowe prosperowanie zakłócił czas wojen husyckich. Zamek Grodziec też padł jej ofiarą i dopiero w latach 1470 zaczęto go rekonstruować. Przez kolejny setki lat zamek był rozbudowywany i dwukrotnie niszczony. Za ostatnią historyczną dewastację zamku odpowiadają Rosjanie, którzy w roku 1945 spalili go i dopiero w latach 60 podjęto pracę nad jego naprawą. 

Aktualnie Zamek Grodziec to przepiękna budowla w pełni przystosowana do ruchu turystycznego oraz licznych imprez tematycznych odbywających się na ich terenie.  Do dyspozycji zwiedzających jest duży dziedziniec, obwarowania zamkowe, wieża widokowa z zapierającymi dech w piersiach widokami oraz sama rezydencja z przepięknymi rycerskimi komnatami. Po odwiedzinach Grodźca znalazł się on na szczycie naszej osobistej listy ulubionych zamków na Dolnym Śląsku. Dlaczego? Ponieważ jako jeden z nielicznych ma charakter zamku prawdziwie rycerskiego oraz zapewnia przepiękne widoki zarówno z obwarowań, jak i wieży widokowej. 

Małe Organy Myśliborskie to w rzeczywistości odkryty bok wygasłego wulkanu o nazwie Rataj mający 350 m n.p.m.. Zlokalizowany jest on w pobliżu Myśliborza na terenie Parku Krajobrazowego Chełmy. Samo zdobycie wulkanu na pewno nie będzie stanowiło wyzwania dla osoby zaprawionej w pieszych wędrówkach górskich, ponieważ Rataj jest w naszej opinii najmniej wymagającym ze wszystkich szczytów pochodzenia powulkanicznego. Warto jednak odwiedzić go ze względu na odsłonięty komin wulkaniczny i zastygłą lawę tworzącą charakterystyczne pionowe słupy. Zastanawiacie się może, nad tym jak powstało taki piękny twór? Otóż funkcjonowała tutaj kiedyś kopalnia bazaltu, która stworzyła owe wyrobisko odkrywając przy tym wnętrze wulkanu, które dzisiaj tworzy ponik przyrody nieożywionej.

#4 Wygasły wulkan Wilkołak (Wilcza Góra)

Kolejnym wygasłym wulkanem, który stanowi dla nas nie lada odkrycie jest Wilkołak, nazywany także Wilczą Górą. Zlokalizowany jest on w pobliżu Złotoryi w okolicach miejscowości Wilków. My postanowiliśmy go zdobyć bardziej od strony Jerzmanic-Zdrój zielonym szlakiem, lecz ku naszemu zdziwieniu doprowadził on nas donikąd. Zbocze góry jest nadal czynnym kamieniołomem bazaltu i wiele ścieżek zostało ogrodzonych uniemożliwiających dalszą wędrówkę.  Można jednak dostać się na szczyt nieprzekraczając żadnych zasieków i naprawdę warto trochę poszukać. Górna partia Wilkołaka wystająca majestatycznie na horyzoncie przypominająca swoim kształtem pysk lub uszy wilka, stanowi genialny punkt widokowy. Wejście na jego szczyt nie należy natomiast do najbezpieczniejszych i na pewno nie zalecamy chodzić tam z dziećmi. Znajduje się tam bardzo strome i śliskie podejście, zaś każde zbocze szczytu kończy się kilkudziesięciometrową ścianą. Na samym szlaku nie spotkaliśmy żadnego innego turysty, dlatego jeżeli macie ochotę na chwilę samotności i zobaczenie przepięknych widoków, to polecamy zdobyć ten wygasły wulkan.

Wilcza Skała (Wilkołak)

Wielisławka to kolejny wulkan, który został „rozdrapany” przez człowieka w poszukiwaniu kruszców możliwych do wykorzystania w budownictwie (w szczególności porfiru). Wulkan Wielisławka znajduje się pobliżu miejscowości Sędziszowa i jego zdobycie nie powinno zająć dłużej niż 30 minut. Jest to więc bardzo dobry szczyt, który warto połączyć z innymi atrakcjami znajdującymi się w pobliżu. Warto nadmienić także, że na szczycie wulkanu zachowały się także pozostałości na zamku pochodzącego najprawdopodobniej z XII lub XIII wieku, który w swoich czasach stanowił strategiczny punkt obronny, ze względu na lokalizację pomiędzy ważnym szlakiem handlowym między Jelenią Górą – Złotoryją i Legnicą. Jak wspominaliśmy, wszystko piękne kiedyś się kończy i w przypadku zamków często był to okres wojen husyckich. Po tych wydarzeniach kontrolę nad twierdzą przejęli rabusie, którzy stanowili zmorę okresu powojennego. Kres zamku nastąpił w XV wieku pozostawiając po nim nieliczne ściany i fundamenty, które dzisiaj możemy podziwiać. Czego na pewno brakuje w wypadku tego wulkanu, to punktów obserwacyjnych. Kiedyś możliwa była obserwacja okolicy ze szczytu Wielisławki, jednak rozrastające się korony drzew przesłaniają jakiekolwiek widoki.

Organy Wielisławskie

Stożek Wielki zapadł nam w pamięci szczególnie ze zdobywania go zimą i myślimy, że polecamy Wam go zdobyć właśnie o tej porze. Nie wydawało nam się, że w takich partiach górskich będziemy musieli kiedykolwiek zastanawiać się nad użyciem nakładek na buty z kolcami… A jednak! Wejście na Wielki Stożek okazało się jednym z przyjemniejszych wspomnień i z tego powodu postanowiliśmy go powtórzyć także w lecie. Skończyło się na tym, że wspominaliśmy z uśmiechem na twarzy „krytyczne momenty” w zimie, typu – Pamiętasz jak tutaj musiałeś zjeżdżać na butach, by się nie wywalić? Ale jak to dobrze ktoś kiedyś określił – każda góra w zimie jest inna. Kiedyś na szczycie Stożka Wielkiego znajdowała się wieża widokowa i możliwe, że w przyszłości uda się postawić ją na nowo. Jeżeli tak się stanie, to jesteśmy pewni, że zagwarantuje ona piękne widoki na okolicę.

Stożek Wieli znajduje się w Górach Kamiennych w pobliżu miejscowości Unisław Śląski i jego szczyt wznosi się na 841 m n.p.m.  Dlaczego więc Ostrzyca Proboszczowicka uchodzi za najwyższy wygasły wulkan w Polsce? Tego nie wiemy, ale może wśród naszych odbiorców znajdzie się znawca, który będzie mógł się wypowiedzieć na ten temat.

Stożek Wielki

Radogost mieliśmy już przyjemność zwiedzać podczas realizowania innego projektu, w którym postanowiliśmy zdobyć wieże widokowe na Dolnym Śląsku. Wtedy jednak nie wiedzieliśmy, że jest to wygasły wulkan, dlatego z przyjemnością wróciliśmy na jego szlak. Pewne jest jedno, zbyt dużo się tutaj nie zmieniło. Wieża widokowa w dalszym ciągu pozostaje mocno zabrudzona, ale widoki z jej szczytu wynagradzają te drobne niedogodności. Na swojej drodze spotkaliśmy jednak kilku zapaleńców zjazdów rowerowych ze szczytu góry. Wykorzystywali oni specjalnie do tego przygotowane szlaki, na których znajdowały się przeróżne hopki. Może ta właśnie informacja stanie się dla kogoś z Was inspiracją do odkrycia tego miejsca?  

Bazaltową Górę zwiedziliśmy kilka miesięcy wcześniej, kiedy Leoś jeszcze wesoło pływał sobie w brzuszku. Nie sądziliśmy, że w tak krótkim czasie powrócimy na jego trasę, jednak tak się stało.  Bazaltowa Góra znajduje się zaraz przy Radogoście, w pobliżu miejscowości Paszowice. Zdobycie tego szczytu zaliczamy do bardzo łatwych, przeznaczonych szczególne dla rodziców z dziećmi. Nie charakteryzuje się bardzo stromymi podejściami, a na jego szczycie można zobaczyć zarówno wieżę widokową (bliźniaczą do tej na Radogoście) oraz zarośnięte byłe wyrobisko bazaltu. Na trasie nie znajduje się wiele punków widokowych, zaś widoki z wieży widokowej raczej zadowolą jedynie ornitologów, chcących zobaczyć „sekretne życie ptaków wśród koron drzew”.  Warto jednak wybrać się na ten szczyt, gdy chce się aktywnie spędzić popołudnie lub połączyć go razem ze zdobywaniem Radogostu – wtedy zapewnicie sobie rozrywkę na kilka godzin i zdobędziecie dwa wygasłe wulkany 😉

Okole to naszym zdaniem kolejna góra, która naszym zdaniem nabiera uroku gdy zdobywa się ją zimową porą. Sam szlak nie jest zbyt wymagający, a systematycznie wznosząca się wyniosłość sprawia, że jest to szczyt dostępny także z dziećmi w okresie letnim. Oczywistym jest, że każdy rodzic sam doskonale potrafi określić zdolności fizyczne swojego dziecka, jednak jeżeli wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią, że jesteście przygotowani do wyruszenia ze swoim małym szkrabem w góry, to Okole może wydać się właściwym wyborem. Czy jeżeli powiecie dziecku, że idziecie na wycieczkę, podczas której zobaczycie domek myśliwski, zdobędziecie wygasły wulkan oraz wejdziecie na taras widokowy nie spowoduje, że dziecko samo będzie chciało pojechać na taką wycieczkę? My byśmy chcieli!

Okole znajduje się w Górach Kaczawskich w pobliżu miejscowości Chrośnica. Jego najwyższy punkt znajduje się na poziomie 718 m n.p.m. a wybitność góry wynosi 181.

Wygasły wulkan Okole
#10 Wygasły wulkan Czartowska Skała

Czartowska Skała to niewielka góra znajdująca się zaledwie kilkanaście minut pieszej wędrówki od drogi. Czy warto go od razu skreślać z tego powodu? Oczywiście, że nie! Jego urok tkwi w tym, że charakterystycznie wystające skały to tak naprawdę pozostałość po kominie wulkanicznym. stanowiący genialny punkt widokowy na pobliską okolicę. Kolejnym atutem tego wygasłego wulkanu jest brak wysokich drzew w pobliżu szczytu. Dzięki temu nic nie przesłania widoków na okolicę. Pod szczytem znajduje się także pozostałość wyrobiska, w którym można podziwiać formy skalne przypominające Organy Myśliborskie. Myślimy, że pomimo swoich małych rozmiarów Czartowska Skała będzie stanowiła atrakcję dla niejednego z Was.

Górzec to chyba szczyt, który zapadnie nam na zawsze w pamięci. Wybraliśmy go jako ten pierwszy, „testowy” na wędrówkę z małym Leosiem. Nie jest to wysoki szczyt i jego trasa znajduje się prawie w 100% między drzewami zapewniając dużo cienia. Podejście też nie jest wymagające, chociaż jak na pierwszy raz po 4 miesiącach letargu w domu i z Leosiem w chuście nie było to też znowu takie hop-siup! Czym jeszcze zaskoczył nas Górzec? Nie spodziewaliśmy się, że pierwszym szlakiem, na który wkroczymy z maluszkiem, będzie drogą krzyżową. Naprawdę jest to dziwne uczucie, kiedy wstępując na trasę mijasz dwa wielkie drewniane krzyże oraz wszystkie stacje drogi krzyżowej. Sam szczyt Górzca jest też mocno unikatowy. W przeszłości znajdował się tam gród z XII wieku otoczony suchą fosą, która do dziś jest widoczna.  Aktualnie znajdziecie tam kapliczkę oraz wiele drewnianych ławek ułożonych w półokrąg. Niestety szczyt został bardzo mocno zarośnięty drzewami i praktycznie w żadnym jego miejscu nie ma punktów widokowych. 

Kolejnym i już ostatnim reprezentantem wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku, który chcieliśmy Wam przedstawić, jest Czerwony Kamień znajdujący się na Pogórzu Kaczawskim w pobliżu miejscowości Nowy Kościół. Jest to góra, którą zdobyliśmy po raz pierwszy będąc w 7 miesiącu ciąży. Pamiętam ją jako miejscami wymagającą ze względu na dość ostre podejście. Jednak to, co w szczególności udało mi się zapamiętać, to że szlak posiada kilka ławek na swojej drodze, dzięki czemu mogłam odetchnąć w chwilach zwątpienia. Na szczycie można podziwiać okolicę przy jednym z punktów widokowych, przy którym znajduje się ławeczka.  Niby mała rzecz, a tak bardzo cieszy!

Interaktywna mapa z lokalizacją wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku

Tak jak zawsze, do naszych wpisów zamieszczamy interaktywną mapę, która pomoże Wam zlokalizować poszczególne szczyty. Może to właśnie jeden z nich będziecie mogli wpleść w Waszą wycieczkę po Dolnym Śląsku, a może tak jak my ,staniecie się łowcami wygasłych wulkanów. Zdajemy sobie też sprawę, że nie są to wszystkie góry pochodzenia wulkanicznego, jednak postaraliśmy się przedstawić te bardziej popularne w województwie dolnośląskim.

Jak Wam się podobają takie zestawienia nieoczywistych miejsc? Nam wygasłe wulkany szczególnie przypadły do gustu ze względu na obecną sytuację życiową, którą urozmaicił swoją osobą mały Leoś. Cieszymy się, że w województwie dolnośląskim znajdują się góry dla każdego i jeżeli chcecie rozpocząć swoją przygodę z niewysokimi szczytami to Wygasłe Wulkany na pewno będą dla Was dobrym początkiem.

Jest to pierwszy wpis, który powstał w ramach 2-gich Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną, w których 16 bloggerów reprezentuje swoje województwo w Polsce. Jesteśmy dumni, że możemy reprezentować Dolny Śląsk, ponieważ już od kilku lat promujemy różne dolnośląskie atrakcje turystyczne i na łamach naszego bloga znajduje ich pokaźna kolekcja.  Zapraszamy więc do zwiedzania przepięknych Tajemnic Dolnego Śląska. 

Partnerem artykułu jest Dolnośląska Organizacja Turystyczna.

Chcielibyście zobaczyć więcej? Sprawdźcie nasz film, który przygotowaliśmy na potrzeby konkursu 2 Turystycznych Mistrzostw Blogerów promujący region Dolnego Śląska. Pierwsze film w naszej karierze jest więc gotowy – więc pierwsze koty za płoty! Następne muszą więc być lepsze! 🙂

Post Author: WolnymKrokiem