Osłonka Tuliś od Mabibi dla chustonoszenia – niezbędny podczas niepogody na szlaku?

Zima oraz początki wiosny pokazały nam braki w naszym wyposażeniu, jaki wykorzystujemy do podróży z dzieckiem. Większość sprzętu dla niemowlaka mieliśmy przygotowanego w formie letniej i potrzebowaliśmy lepiej się uzbroić, by móc odpowiedzialnie wychodzić z dziećmi na dwór. Najważniejszym elementem była dla nas ciepła i wiatroszczelna osłonka, tak by jak najlepiej ochronić Czarka, który był noszony w chuście. Mieliśmy co prawda ciepła bluzę typu kangurek, którą wykorzystywaliśmy z Leosiem jesienią i w zimie, jednak był on starszy niż Czarek, dlatego ta forma ochrony była niewystarczająca. W taki właśnie sposób trafiliśmy na Tulisia firmy Mabibi, który otrzymaliśmy do testów. Za nami już kilka podróży z wykorzystaniem Tulisia i chcielibyśmy go teraz dla Was zrecenzować.

(więcej…)

Wielka Ławka w Prusicach oraz Góra Krzyżowa (567 m n.p.m) w Podgórkach – czyli wolnym krokiem wchodzimy w sezon 2022!

Małe wycieczki potrafią też cieszyć! W szczególności jeżeli od około 4 miesięcy nie wyjeżdżaliśmy nigdzie za względu na końcówkę ciąży oraz czasu po niej, to taki wyjazd był dla nas prawdziwym – wow! Nie dość, że w końcu mogliśmy się gdzieś ruszyć to jeszcze był to dla nas mały sprawdzian w podróżowaniu we czwórkę. Czy Czarkowi spodoba się jazda autem, czy sprzętowo jesteśmy dobrze przygotowani i co ważne – czy kondycyjnie będziemy mogli się ogarnąć? Na te pytanie musieliśmy sobie odpowiedzieć podczas tego krótkiego wyjazdu, ponieważ było one dla nas wielkim niewiadomym. Z tego względu zaplanowaliśmy wyjazd do pobliskich Prusic (30 min jazdy autem), by tam na spokojnie wejść na małe wzniesienie na którym znajduje się Wielka Ławka. Wszystko przebiegło pomyślnie, dlatego postanowiliśmy pojechać trochę dalej w poszukiwaniu śniegu – do miejscowości Podgórki i wejść na Górę Krzyżową, na której znajduje się niewielka platforma widokowa z krzyżem.

(więcej…)

Jak przygotować dzieci na wyjście w góry w niesprzyjającej pogodzie – co nam się sprawdza?

Podróżowanie z małymi dziećmi w zimie, jesienią czy wczesną wiosną, gdy warunki atmosferyczne są dość niesprzyjające, potrafi zniechęcić nie jednego rodzica. Sami przekonaliśmy się poniekąd o tym na własnej skórze. Leoś urodził się w lecie, tak więc pierwsze wyjazdy z nim były dużo prostsze. Gdy potrzebowaliśmy się gdzieś zatrzymać na przebranie / nakarmienie to wystarczyło rozbić małe obozowisko, rozłożyć koc i wszystko gotowe. Easy peasy!

Czarek urodził się w przeciwnej porze roku względem Leosia – w zimie. Bardzo szybko się okazało, że ani sprzętowo, ani organizacyjnie nie jesteśmy zbyt dobrze do tego przygotowani. Co prawda mieliśmy ze sobą kilka „life hacków”, których używaliśmy na szlaku w zimie, gdy Leoś miał niecały rok, jednak nie były one wystarczające dla takiego maluszka. Przecież co innego nawet 7 miesięczne niemowlę, a co innego noworodek.

Musieliśmy uzupełnić sprzęt i wyruszyć w niewielkie góry, by zobaczyć czy nasze doświadczenie w podróży z maluchami jest wystarczające. Po kilku wyjazdach uzbieraliśmy kilka przemyśleń odnośnie dziecięcej odzieży, z którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić.

(więcej…)

Krater Jeziorna – przepiękne jezioro wulkaniczne w Krainie Wygasłych Wulkanów

O Jeziornej (285 m n.p.m.) słyszeliśmy już jakiś czas temu zwiedzając Krainę Wygasłych Wulkanów. Szczególnie zainteresowała nas informacja, że ma ona kształt odsłoniętego krateru komina wulkanicznego zalanego wodą tworzącego urocze jeziorko. I rzeczywiście, miejsce jest na prawdę klimatyczne i robi wrażenie. Sama wycieczka na Jeziorną nie jest długą wyprawą, ponieważ startując z miejscowości Nowy Kościół, parkując przy Agroturystyce u Zygmunta jest to dystans około 1 kilometra w jedną stronę. Prowadzi na nią nieoznakowany szlak przecinający łąkę znajdującą się zaraz za agroturystyką. Jest to ciche i spokojne miejsce, na którym ciężko uświadczyć turystę. Sama wycieczka jest zaś fajnym dopełnieniem i podczas niej zwiedziliśmy m.in. stary kamieniołom w Lubiechowej. Innymi dobrymi pomysłami będzie połączenie takiej wycieczki z wejściem np. na Okole, zobaczyć wiszące tory i Krucze Skały w Jerzmanicach Zdrój, wejść na Wilkołaka lub wybrać jakiś inny mało uczęszczany szlak po Krainie Wygasłych Wulkanów

(więcej…)

Góra Rosocha ( 464 m n.p.m.) na Pogórzu Kaczawskim i ruiny radiostacji w Stanisławowie

Pogórze Kaczawskie zaczęliśmy dość intensywnie zwiedzać od czasu, gdy w nasz „jadłospis” podróżniczy wszedł mały Leoś, którego jak najbardziej chcieliśmy zachęcić do samodzielnego zwiedzania świata na swoim nogach. Z tego względu poszukiwaliśmy niewielkich gór, takich które będą przyjazne dla małego podróżnika. Trasa na Wzgórze Rosocha to niecały jeden kilometr w formie pętli prowadzący do leśniczówki „Marianówka” oraz starej poniemieckiej radiostacji Ruidger. Stary, zrujnowany budynek charakteryzuje się przepiękna panoramą na okolicę oraz jeżeli jest się fanem urbexu to można po eksplorować jego wnętrze oraz piwnicę. Nasz znajomy powiedział też, że jest to miejsce fajne do ćwiczenia swoich umiejętności w lataniu dronem FPV, czyli z pierwszej perspektywy.

(więcej…)

Szlak z Lisiej Przełęczy na Narożnik, Skały Puchacz, Białe Skały. Piękny szlak w Górach Stołowych, który stał się hitem sezonu 2021

Szlak na Narożnik w Górach Stołowych jest znany od wielu lat, jednak przez dłuższy czas był on „zapomnianym” kuzynem, który stał w cieniu takich atrakcji jak Błędne Skały lub Szczeliniec Wielki. Jego sytuacja zmieniła się diametralnie w letnim sezonie 2021 roku, gdy Internet obiegło zdjęcie Skalnej Czaszki. Ta specyficznie wydrążona skała, która swoim wyglądem przypomina czaszkę stała się istnym hitem i wzbudziła spore zainteresowanie wśród turystów odwiedzających ziemię kłodzką. Problem w tym, że znajdowała się ona poza wyznaczonym szlakiem turystycznym w obrębie Parku Narodowego Gór Stołowych, tak więc w praktyce odnalezienie jego położenia było nielegalne… Władze parku wyszły jednak naprzeciw powstałemu problemowi i utworzyły specjalną odnogę szlaku prowadzącego wprost pod Skalną Czaszkę.

(więcej…)

Wzgórze Mszana na Pogórzu Kaczawskim – wygasły wulkan z wieżą widokową na jej szczycie

Wzgórze Mszana znajdujące się na Pogórzu Kaczawskim zdobyliśmy, gdy nasz Leoś zaczął samodzielnie stawiać pierwsze kroki i czuł się na nich na tyle pewnie, że mógł sobie spokojnie tuptać na szlaku. Żeby jak najbardziej pomóc mu w samodzielnym poznawaniu świata szukaliśmy małego wzgórza, które nie będzie posiadało zbyt dużych wzniesień, będzie spokojnym miejscem bez turystów umożliwiającym mu zwiedzanie w jego własnym tempie. Jednak musiało być to też miejsce na tyle ciekawe, żeby można było mu po drodze opowiadać o jakiś ciekawostkach związanych z tym miejscem. Wzgórze Mszana nadawało się do tego idealnie, ponieważ nie dość, że posiada łagodne zbocza, ma wieżę widokową na szczycie to na dodatek jest wygasłym wulkanem. Brzmi ciekawie, prawda?

(więcej…)

Nosidełko turystyczne dla dziecka Deuter Kidcomfort PRO – recenzja po testowaniu dla dziecka 2+

Leoś podróżuje z nami po górach już od swoich najwcześniejszych dni. Po raz pierwszy zabraliśmy go w niewysokie góry w paśmie wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku – Górzec, gdy miał około 1,5 miesiąca. Używaliśmy wtedy chusty do noszenia dziecka, później gdy miał około rok przerzuciliśmy się na nosidełko ergonomiczne i teraz, gdy ma dwa lata, poszukaliśmy […]

Dwa lata w podróży z dzieckiem – kotwica u nogi w podróżowaniu? [Podsumowanie]

Dwa lata podróżowania w trójkę za nami i musimy Wam powiedzieć, że minęło to nie wiadomo kiedy! Jeżeli ktoś Wam kiedyś powiedział, że z dzieckiem czas leci jak szalony to miał  rację. W tym wpisie chcielibyśmy opisać jak wyglądały nasze perypetie z niemowlakiem na pokładzie i jak dawaliśmy sobie z tym radę. Dużo czasu poświęciliśmy […]

Wodospad Pośny w Górach Stołowych – krótka przechadzka na Szosie Stu Zakrętów

Wodospad Pośny odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania nowego tarasu widokowego w Radkowie. Jest to niewielki wodospad znajdujący się kilkaset metrów od parkingu zlokalizowanego na Szosie Stu Zakrętów prowadzącej do m.in. Szczelińca Wielkiego. Odcinek prowadzący do wodospadu jest naprawdę krótki, dlatego polecamy wybrać się na niego przy okazji odwiedzania innej głównej atrakcji regionu i potraktować go jako dopełnienie wycieczki. My zwiedziliśmy go na początku lutego w zimowej aurze i dzięki temu mogliśmy jeszcze zabrać Leosia na sanki, do których coraz bardziej zaczął się przekonywać. Szlak jest płaski, dlatego będzie ciekawą propozycją dla dzieci uczących się jeszcze chodzić lub jeździć na rowerach. Na pewno nada się też na przechadzkę z wózkiem, tak więc miejsce jest przyjazne rodziną z dziećmi.

(więcej…)