Ostaš – wspaniały czeski skalny labirynt w pobliżu Adrspachu

Skalne labirynty to jest coś, co bardzo cenimy sobie w Sudetach. Pewnie większość z Was zna magiczne, skalne miasto Adrspach znajdujące się w Czechach w okolicach Teplic, lub nasze piękne Błędne Skały. Niewiele osób wie jednak, że niedaleko Adrspachu znajduje się trochę mniejszy, jednak bardzo klimatyczny skalny labirynt w Rezerwacie Przyrody Ostaš.  My trafiliśmy tam podczas pobytu w Sokołowsku (Dolny  Śląsk), które jest najstarszym sanatorium, w którym leczono choroby płucne (w tym gruźlicę). Z Sokołowca do parkingu strzeżonego przy górze Ostaš (700 m n.p.m.)  dzieliło nas zaledwie 30 minut jazdy samochodem, co wraz z wędrowaniem po górnym i dolnym labiryncie sprawiło, że była to dla nas wycieczka na cały dzień. W niektórych momentach nie było łatwo z dziećmi, jednak w 100% był to dla nas szlak satysfakcjonujący i dający wiele pięknych wrażeń.

(więcej…)

3 dni w Turynie – pomysł na zwiedzanie [Mapa, Atrakcje, Gotowe szlaki, Porady]

Po trzech próbach dolecenia do Włoch w końcu się nam się udało. Przy pierwszym podejściu chcieliśmy odwiedzić Bari – nie wyszło przez pandemię. Drugie podejście wyznaczyliśmy na Pizę, jednak w tym przypadku musieliśmy odwołać swój lot ze względu na chorobę. Trzecia próba padła na Turyn, w którym spędzić mieliśmy 4 noce. Na tydzień przed wylotem Agnieszka miała mały wypadek na rowerze, podczas którego złamała nadgarstek. Jeżeli więc szukacie ciekawe poradnika na zwiedzanie Turynu w 3 dni z dwójką dzieci, oraz złamaną ręką to macie gotowca. Jak my daliśmy radę w takim wydaniu, to dla Was będzie drobnostka.

Turyn w 3 dni - zwiedzanie atrakcji

(więcej…)

Susa – będąc w Turynie musisz je odwiedzić – piękne włoskie miasteczko pośród Alp

Podczas trzydniowej wycieczki do włoskiego Turynu postanowiliśmy pojechać gdzieś pociągiem i sprawdzając dostępne trasy podjęliśmy decyzję, że wybierzemy się gdzieś gdzie ciągnie nas najbardziej – w góry. Tak właśnie trafiliśmy na miejscowość Susa, położoną pośród Alp, a która oddalona jest od Turynu około 1 godzinę jazdy pociągiem. Pojechaliśmy tam trochę w ciemno, ponieważ nie udało nam się znaleźć o tym miasteczku zbyt wielu informacji, jednak zaryzykowaliśmy ze względu na dwie sprawy. Po pierwsze udajemy się tam pociągiem, czyli Leoś będzie bardzo zadowolony, ponieważ ma ostatnio etap na ten środek transportu. Po drugie jest to przecież włoska miejscowość otoczona przepięknymi Alpami! Co mogłoby więc pójść nie tak? I powiemy Wam szczerze, że Susa mocno nas zaskoczyła…

(więcej…)

Majówka na Dolnym Śląsku – miejsca, w których warto być!

Jeżeli zastanawiasz się czy w ciekawy sposób można spędzić na Dolnym Śląsku to śpieszymy z odpowiedzią – owszem! Wiele atrakcji turystycznych organizuje specjalne eventy z tej okazji, dlatego wielu turystów decyduje się spędzić na Dolnym Śląsku majówkę. W tym wpisie pokażemy Wam miejsca, w których nie może Was zabraknąć i w których na pewno nie będziecie się nudzić.

(więcej…)

Osłonka Tuliś od Mabibi dla chustonoszenia – niezbędny podczas niepogody na szlaku?

Zima oraz początki wiosny pokazały nam braki w naszym wyposażeniu, jaki wykorzystujemy do podróży z dzieckiem. Większość sprzętu dla niemowlaka mieliśmy przygotowanego w formie letniej i potrzebowaliśmy lepiej się uzbroić, by móc odpowiedzialnie wychodzić z dziećmi na dwór. Najważniejszym elementem była dla nas ciepła i wiatroszczelna osłonka, tak by jak najlepiej ochronić Czarka, który był noszony w chuście. Mieliśmy co prawda ciepła bluzę typu kangurek, którą wykorzystywaliśmy z Leosiem jesienią i w zimie, jednak był on starszy niż Czarek, dlatego ta forma ochrony była niewystarczająca. W taki właśnie sposób trafiliśmy na Tulisia firmy Mabibi, który otrzymaliśmy do testów. Za nami już kilka podróży z wykorzystaniem Tulisia i chcielibyśmy go teraz dla Was zrecenzować.

(więcej…)

Wielka Ławka w Prusicach oraz Góra Krzyżowa (567 m n.p.m) w Podgórkach – czyli wolnym krokiem wchodzimy w sezon 2022!

Małe wycieczki potrafią też cieszyć! W szczególności jeżeli od około 4 miesięcy nie wyjeżdżaliśmy nigdzie za względu na końcówkę ciąży oraz czasu po niej, to taki wyjazd był dla nas prawdziwym – wow! Nie dość, że w końcu mogliśmy się gdzieś ruszyć to jeszcze był to dla nas mały sprawdzian w podróżowaniu we czwórkę. Czy Czarkowi spodoba się jazda autem, czy sprzętowo jesteśmy dobrze przygotowani i co ważne – czy kondycyjnie będziemy mogli się ogarnąć? Na te pytanie musieliśmy sobie odpowiedzieć podczas tego krótkiego wyjazdu, ponieważ było one dla nas wielkim niewiadomym. Z tego względu zaplanowaliśmy wyjazd do pobliskich Prusic (30 min jazdy autem), by tam na spokojnie wejść na małe wzniesienie na którym znajduje się Wielka Ławka. Wszystko przebiegło pomyślnie, dlatego postanowiliśmy pojechać trochę dalej w poszukiwaniu śniegu – do miejscowości Podgórki i wejść na Górę Krzyżową, na której znajduje się niewielka platforma widokowa z krzyżem.

(więcej…)

Jak przygotować dzieci na wyjście w góry w niesprzyjającej pogodzie – co nam się sprawdza?

Podróżowanie z małymi dziećmi w zimie, jesienią czy wczesną wiosną, gdy warunki atmosferyczne są dość niesprzyjające, potrafi zniechęcić nie jednego rodzica. Sami przekonaliśmy się poniekąd o tym na własnej skórze. Leoś urodził się w lecie, tak więc pierwsze wyjazdy z nim były dużo prostsze. Gdy potrzebowaliśmy się gdzieś zatrzymać na przebranie / nakarmienie to wystarczyło rozbić małe obozowisko, rozłożyć koc i wszystko gotowe. Easy peasy!

Czarek urodził się w przeciwnej porze roku względem Leosia – w zimie. Bardzo szybko się okazało, że ani sprzętowo, ani organizacyjnie nie jesteśmy zbyt dobrze do tego przygotowani. Co prawda mieliśmy ze sobą kilka „life hacków”, których używaliśmy na szlaku w zimie, gdy Leoś miał niecały rok, jednak nie były one wystarczające dla takiego maluszka. Przecież co innego nawet 7 miesięczne niemowlę, a co innego noworodek.

Musieliśmy uzupełnić sprzęt i wyruszyć w niewielkie góry, by zobaczyć czy nasze doświadczenie w podróży z maluchami jest wystarczające. Po kilku wyjazdach uzbieraliśmy kilka przemyśleń odnośnie dziecięcej odzieży, z którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić.

(więcej…)

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej – w poszukiwaniu agatów i innych minerałów

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania Krateru na górze Jeziorna. Poszukiwaliśmy atrakcji, która będzie ciekawa dla naszego Leosia, a także nie będzie stanowiła wyzwania dla ciężarnej. Tak oto trafiliśmy na ślad Kamieniołomu „Łomy” w Lubiechowej (między Złotoryją a Jelenią Górą), która znana jest ze złóż minerałów i tego, że można na jej terenie znaleźć m.in. agaty, ametystów czy kwarców mlecznych. Ile razy widzieliśmy na jarmarkach sprzedawców pięknych kamieni i myśleliśmy sobie, że fajnie by było taki znaleźć, a w kamieniołomie jest to możliwe. Nawet takim amatorom, jak my udało się znaleźć co nieco a samo łupanie kamieni było wielką atrakcją dla Leosia. Dodatkowo echo łupania kamieni w poszukiwaniu „tych błyszczących” rozchodzących się wewnątrz kamieniołomu było kolejnym powodem do radości dla malucha, który później głośno mógł wykrzykiwać ” BAM, BAM, BAM!„.

(więcej…)

Gotowy plan na wyjazd do Chorwacji z niemowlakiem z postojami w Słowenii i Węgrzech

Chorwacja to niewątpliwie kraj, który ma specjalne miejsce w sercu wielu Polaków pod kątem urlopowego wypoczynku. Piękne morze, gorące lato i łatwość dojazdu własnym samochodem (nawet w jeden dzień) sprawia, że wielu z nas decyduje się tam spędzić swoje wakacje. Decyzja o naszym wyjeździe do Chorwacji była podjęta dosłownie kilka dni przed urlopem. Mieliśmy zarezerwowane noclegi w polskich Bieszczadach na drugą połowę września 2019, jednak pogoda pokrzyżowała nasze plany, ponieważ miało padać przez prawie cały tydzień. Wcześniej nie stanowiłoby to dla nas problemu – po prostu ubralibyśmy się odpowiednio i tyle. Góry wzywają! Ale Leoś miał niespełna 4 miesiące, dlatego deszcz był dla nas problemem nie do pokonania. Tak więc Agnieszka zabrała się za szybkie reorganizowanie naszego wyjazdu tak, by był on jak najbardziej przyjazny dla  małego niemowlaka. A uwierzcie, nie jest to taka oczywista sprawa. Trzeba mieć na uwadze, że taki maluch za długo w foteliku spędzić nie może ( max około. 3 h ciągiem), jest to pierwszy taki wyjazd więc nie wiadomo jak będzie znosił podróż autem – trzeba mieć więc plan B w zanadrzu i być przygotowanym na wiele kwestii.

Postanowiliśmy więc pojechać do Chorwacji na raty, z przystankiem miej więcej w połowie trasy, tak  by jak najwięcej przejechać nocą, żeby nie zaburzać naturalnego rytmu dnia. Pierwszym przystankiem była dla nas Słowenia, w której zatrzymaliśmy się w miejscowości Rogla, będąca małym ośrodkiem narciarskim. Później kilka dni  relaksu na południu Chorwacji w miejscowości Umag, a następnie podczas powrotu do Polski zajechaliśmy na Węgry, do spokojnego miasta Sopron, oraz udało nam się zahaczyć o nocleg w czeskim pałacu w Ruda nad Moravou. Plan więc był gotowy, atrakcje ogarnięte i z noclegami też nie było większych problemów. 

(więcej…)

Krater Jeziorna – przepiękne jezioro wulkaniczne w Krainie Wygasłych Wulkanów

O Jeziornej (285 m n.p.m.) słyszeliśmy już jakiś czas temu zwiedzając Krainę Wygasłych Wulkanów. Szczególnie zainteresowała nas informacja, że ma ona kształt odsłoniętego krateru komina wulkanicznego zalanego wodą tworzącego urocze jeziorko. I rzeczywiście, miejsce jest na prawdę klimatyczne i robi wrażenie. Sama wycieczka na Jeziorną nie jest długą wyprawą, ponieważ startując z miejscowości Nowy Kościół, parkując przy Agroturystyce u Zygmunta jest to dystans około 1 kilometra w jedną stronę. Prowadzi na nią nieoznakowany szlak przecinający łąkę znajdującą się zaraz za agroturystyką. Jest to ciche i spokojne miejsce, na którym ciężko uświadczyć turystę. Sama wycieczka jest zaś fajnym dopełnieniem i podczas niej zwiedziliśmy m.in. stary kamieniołom w Lubiechowej. Innymi dobrymi pomysłami będzie połączenie takiej wycieczki z wejściem np. na Okole, zobaczyć wiszące tory i Krucze Skały w Jerzmanicach Zdrój, wejść na Wilkołaka lub wybrać jakiś inny mało uczęszczany szlak po Krainie Wygasłych Wulkanów

(więcej…)