Góry z łatwa trasą na wózek lub rower? Jakuszyce w kierunku schroniska Orle.

Stanęliśmy przed trudnym zadaniem znalezienia jakiegoś miejsca w górach, które byłoby dobre na rozpoczęcie sezonu górskiego z wózkiem. Okazało się jednak, że nie musieliśmy zbyt długo szukać. Dolny Śląsk jak zwykle stanął na wysokości zadania i można znaleźć kilka miejsc, w których na spokojnie można wyjść na przechadzkę w wózku z dzieckiem, lub pojeździć na rowerze. Z Polany Jakuszyckiej w stronę Schroniska Orle prowadzi asfaltowa, w miarę równa trasa, idealna na takiego rodzaju aktywność. Jeżeli jednak szukacie przy tym spektakularnych panoram lub widowiskowych miejsc, to niestety nie mamy dobrych wiadomości. Trasa okazała się dość jednostajna, jednak nie o to nam chodziło. Po długiej izolacji w domu potrzebowaliśmy kontaktu z naturą i co ważniejsze, chcieliśmy wypróbować techniczne możliwości podróży z wózkiem oraz sprawdzić, jak Leoś zareaguje na kilku godzinny spacer w górach. W dodatku świeże powietrze w górach na pewno nie zaszkodzi!

Polana Jakuszycka - Droga asfaltowa dla wózka i na rower

To właśnie rowerzyści z dziećmi oraz rodziny z wózkami stanowili główny nurt turystów prowadzący w stronę Schroniska Orle. Nic dziwnego, ponieważ głównym atutem tej trasy jest jej łatwość i ogólnodostępność. Może ona także stanowić ciekawy pomysł na piesze wędrówki z maluszkiem.

Początek trasy rozpoczyna się praktycznie przy granicy Polsko-Czeskiej, na której znajduje się bezpłatny parking. My zaparkowaliśmy zaraz za torami i ruszyliśmy Wolnym Krokiem w stronę schroniska. Wybraliśmy szlak żółto-zielony, który mierzy około 9 kilometrów  i normalnie powienien zając około 2,5 godziny. My jednak dobrze wiedzieliśmy, że zejdzie nam trochę dłużej, ponieważ Leoś jest na etapie wyrzucania wszystkiego z wózka oraz chcieliśmy by trochę poobcował z naturą i zapoznał się z nową roślinnością. Przy takich maluchach najlepiej się obserwuje, jak z zafascynowaniem odkrywają rzeczy, które dla nas są już powszechne, że nawet ich nie zauważamy… A szkoda, bo często nie doceniamy tego co mamy wokoło. Podobnie było z naszymi początkowymi podróżami. Nie uważaliśmy, że wycieczkę w pobliżu miejsca, naszego zamieszkania warto opisywać na blogu. Wychodziliśmy z założenia, że przecież takie miejsce nikogo nie zaciekawi i nie będzie atrakcyjne dla odbiory. Jednak po czasie się okazało, że było to założenie błędne i takiej miejsca cieszą się popularnością.

Tak jak wspominaliśmy wcześniej, naszą przygodę rozpoczęliśmy zaraz po rozluźnieniu obostrzeń spowodowanych pandemią koronawirusa. Chyba właśnie z tego powodu na trasie było tak wiele osób. Wycieczki zagraniczne były zablokowane, więc każdy poszukiwał ciekawego miejsca w granicach swojego zamieszkania. Szczególnie było to widać pod schroniskiem, gdzie ludzie na zewnątrz jedli, pili i urządzili ogólną biesiadę. Tam zupełnie nie było widać, żeby ktoś pamiętał o panującej pandemii. Nie trzymano bezpiecznych odległości, ludzie całkowicie pozbyli się masek, bo przecież rząd powiedział, że w lesie nie trzeba, tak jakby wirus w kontakcie z lasem ginął w kilka sekund… W takich warunkach bardzo łatwo o rozprzestrzenienie się choroby.

Nie chcąc niepotrzebnie ryzykować i narażać siebie na niebezpieczeństwo, wybraliśmy spokojne miejsce przy strumyku za schroniskiem, żeby rozbić nasz mały obóz i nakarmić naszego dzielnego małego turystę.  Dzięki tej decyzji mogliśmy spędzić kilkadziesiąt minut na podziwianie pięknego widoku górskiej rzeczki wolnego od gwaru ludzi przekrzykujących siebie nawzajem. Cisza i spokój w górach to jednak coś czego potrzebujemy i od czego uciekamy z głośnego miasta.

Interaktywna mapa ze szlakiem z Polany Jakuszyckiej do Schroniska Orle

Jak zawsze na końcu wpisu zamieszczamy dla Was interaktywną mapę ze szlakiem prowadzącą z Jakuszyc do Schroniska Orle. Mamy nadzieję, że nasz wpis zachęcił osoby szukających łatwych tras górskich, które można pokonać rowerem lub z małym dzieckiem. Co więcej jesteśmy pewni, że osoby poruszające się na wózkach na pewno będą w stanie zrealizować taką trasę, ponieważ jest ona dość płaska bez ciężkich, gwałtownych podjazdów. Co więcej cała jej długość jest pokryta asfaltem. Ciekawą opcją jest też możliwość rozszerzenia trasy, jeżeli jesteście trochę bardziej mobilni. Wielu z rowerzystów wybiera szlak czerwony prowadzące na przepiękne Torfowisko Doliny Izery – taka trasa to nie całe 9 km w jedną stronę, jednak też jest wolna od stromych podjazdów, dzięki czemu nawet mniejsi członkowie wycieczki powinni dać radę.

Pozdrawiamy i jeżeli będziecie chcieli wyruszyć w taką trasę to nie pozostaje nam nic innego jak życzyć pięknej pogody!

Post Author: WolnymKrokiem