Zamek Grodziec – rycerska twierdza na szczycie wygasłego wulkanu

Jak dobrze wiecie, Dolny Śląsk zamkami stoi. Wiele z nich to niestety ruiny, którymi nikt na czas się nie zajął, a aktualnie ich stan nie pozwala na rekonstrukcję bez ogromnego wkładu finansowego. Z tego względu bardzo mocno doceniamy te obiekty, które dostępne są do zwiedzania i ktoś trzyma nad nimi piecze. Może się wydawać, że biznes, jakim  jest prowadzenie zamku jest proste. „Mamy super budowle. Czego nam więcej trzeba?„. No właśnie w tym problem. Kilka zamków, które mieliśmy przyjemność odwiedzić podążyły własną ścieżką rozwoju, która w jakiś sposób zatraciła klimat miejsca. Wychodząc z nich czuje się głód, jakiś taki wewnętrzny niedosyt, który sprawia, że źle się je wspomina. Całe szczęście Zamek Grodziec nas nie rozczarował. Wręcz przeciwnie – wysunął się na prowadzenie w naszej osobistej liście najciekawszych zamków na Dolnym Śląsku. Dlaczego nas tak oczarował?

Zamek Grodziec - malownicza twierdza na szczycie wygasłego wulkanu

Zamek Grodziec mieliśmy przyjemność zwiedzić podczas realizacji jednego z naszych artykułów tworzonych na rzecz II Turystycznych Mistrzostw Blogerów, w których reprezentowaliśmy Dolny Śląsk. Przedstawiliśmy Wam Krainę Wygasłych Wulkanów, które są unikatową atrakcją na skalę Polski. Zamek Grodziec usytuowany został na jednym z nich. Wzgórza powulkaniczne mają to do siebie, że charakteryzują się stożkowym kształtem i często górują nad okolicą. Było więc to strategiczne miejsce, na którym można było usytuować średniowieczną twierdzę i z niej sprawować pieczę nad okolicą. Historia Zamku Grodziec sięga XII wieku, gdy powstał tutaj pierwszy drewniano-ziemny gród, który następnie zmodernizowano do murowanej twierdzy. Jak w wypadku większości zamków w okolicy Zamek Grodziec nie miał łatwej przeszłości. Wielokrotnie był rabowany, przechodził z rąk do rąk różnych władców, niszczony a następnie odbudowywany. Ostatnim katastrofalnym w skutkach dla zamku zdarzeniem byli Rosjanie, którzy spalili go w 1945 roku. Grodziec powoli odradzał się niczym przysłowiowy feniks z płomieni i dzisiaj możemy podziwiać jeden z ciekawszych zamków na terenie Dolnego Śląska.

Jakie atrakcje można zobaczyć na Zamku Grodziec?

Jak już na początku wspominaliśmy, Zamek Grodziec to przede wszystkim przepiękne widoki oraz rycerski duch. Swoją wędrówkę po zamku rozpoczynamy od przekroczenia pierwszej linii muru, za którymi znajduje się duży plac zieleni wraz z parkingiem. My akurat przyjechaliśmy tutaj  podczas trwania kolonii lub obozu, ponieważ już od progu dobiegł nas gwar bawiącej się tam młodzieży. Jak udało nam się zaobserwować, była to grupa około 50 osób podzielonej na około 3 zespoły. Każdy z nich miał inne zadania. bawiąc się przy tym w podchody, ćwiczenie szermierki lub wykonywanie innych aktywności. Naprawdę fajnie widzieć młodzież, która ma zapewnioną rozrywkę i co ważniejsze, żadne z nich nie było „przyklejone” do komórki.
My udaliśmy się prosto do zamku. Przyjechaliśmy kiedy główna kasa przy bramie była jeszcze zamknięta, dlatego poszliśmy na dziedziniec zamku do obsługi stoiska z pamiątkami i kuchnią.  Następnie rozpoczęliśmy swoje zwiedzanie twierdzy. Do dyspozycji zwiedzających są spore obwarowania Zamku Grodziec z często wąskimi korytarzami i niskim stropem. Osoby otyłe mogą mieć problem podczas eksploracji tych części zamku, ale naprzeciw wychodzą inne atrakcje, które opiszemy trochę później.

Zamek Grodziec posiada też okazałą wieżę widokową z obszerną platformą. Jest to dla nas nowość, ponieważ przywykliśmy, że wieże widokowe na zamkach zazwyczaj mają pojemność kilku osób i trzeba się do nich przedzierać w turach. Tutaj możemy podziwiać okolicę bez ograniczeń za murów.

Kolejną atrakcją, którą na pewno warto zobaczyć są komnaty Zamku Grodziec dostępne z poziomu dziedzińca. Będzie można tam poczuć prawdziwy klimat średniowiecznego, rycerskiego zamku. Przepiękna główna sala bogato zdobiona przeróżnymi flagami oraz herbami bardzo pozytywnie nas zaskoczyła. Nie zawsze można zobaczyć tak poukładane miejsce, bez zbędnej tandety. Co ciekawe, można też zaplanować tutaj swoją imprezę okolicznościową. Na pewno zorganizowanie ślubu w zamku będzie czymś, co sprawi że to wydarzenie będzie jeszcze bardziej magiczne.

Oprócz sal służącym spotkaniom, można będzie także zobaczyć pokoje władcy zamku stylizowane w średniowiecznym klimacie, sypialnie, a także zamkową kaplicę. Dodatkową atrakcją, za którą trzeba dopłacić do normalnego biletu jest wystawa narzędzi tortur.

Dodatkowe informacje o Zamku Grodziec

Jak zawsze w naszych wpisach nie może zabraknąć garści praktycznych informacji dla Was. Podstawową informacją musi być oczywiście lokalizacja zamku. Znajduje się on w pobliżu Legnicy, mniej więcej w połowie drogi między Legnicą a Bolesławcem. Pod zamek można dojechać bezpośrednio samochodem, jednak dla osób chcących zażyć trochę ruchu istnieje możliwość skorzystania z zielonego szlaku turystycznego prowadzącego wokół wygasłego wulkanu. Długość szlaku to ok. 1 kilometr, czyli mniej więcej 20 minut spokojnej wędrówki.

Zamek Grodziec można również zwiedzać z przewodnikiem, jednak wyłącznie w soboty i niedziele w wyznaczonych porach dnia ( 11:00, 12:30, 14:15 15:45 ). Jeżeli lubicie posłuchać co nieco o historii zamku oraz poznać go lepiej to warto zaplanować swój przyjazd, by załapać się na zwiedzanie grupowe.

Wstęp do Zamku Grodziec jest odpłatny. Koszt biletów wynosi następująco:

    • Cena biletu normalnego: 12,00 zł
    • Cena biletu ulgowego: 8,00 zł
    • Grupy emerytów (powyżej 15 osób): 10 zł
    • Organizacja ogniska dla grup – 2 zł od os.

Przydatną informacją dla Was może być możliwość płatności kartą. Rzecz niby oczywista, ale nie zawsze jest taka możliwość, o czym przekonaliśmy się między innymi przy zwiedzaniu wieży widokowej na Wielkiej Sowie.

Halo, Halo! Ale chyba nie zapomnieliście o mnie?

Oczywiście, że nie! Już podajemy kilka informacji mogących się przydać dla młodych rodziców planujących zwiedzanie Zamku Grodziec z maluszkiem.

Oczywiście dużym ułatwieniem jest możliwość podjechania pod samą bramę zamku samochodem. W tym właśnie miejscu nakarmiliśmy Leosia, włożyliśmy go w chustę do noszenia (nie ma nawet co myśleć o zwiedzaniu z wózkiem) i ruszyliśmy na podbój zamku. Jak wspominaliśmy wcześniej, sporym ograniczeniem mogą być niektóre ciasne zakamarki fortyfikacji oraz obniżony strop. Przy wejściu na wschodnią flankę trzeba uważać na głowę, ponieważ trzeba się dość mocno schylić, by nie uderzyć głową o sufit.

Niestety przewijaka na zamku nie zauważyliśmy, więc jeżeli wydarzy się wypadek, to będzie trzeba ratować się powrotem do samochodu.

Wstęp dla maluchów jest bezpłatny. Jeżeli traficie na bardzo upalny dzień, to nie ma się co martwić – cienia jest naprawdę sporo! Nasze zwiedzanie zamku trwało około 1,5 godziny wraz ze zwiedzaniem terenów w okolicy zamku (ruiny wieży, stare ufortyfikowania itp.). Przez ten cały czas Leoś grzecznie spał w chuście i obudził się dopiero przy wkładaniu go do auta.

Słyszeliśmy, że Zamek Grodziec pięknie wygląda zimą, gdy jest przykryty śnieżnym puchem. Może odwiedzimy go raz jeszcze z Leosiem, gdy skompletujemy do końca nasz zimowy ubiór? 🙂

Post Author: WolnymKrokiem