3 dni w Turynie – pomysł na zwiedzanie [Mapa, Atrakcje, Gotowe szlaki, Porady]

Po trzech próbach dolecenia do Włoch w końcu się nam się udało. Przy pierwszym podejściu chcieliśmy odwiedzić Bari – nie wyszło przez pandemię. Drugie podejście wyznaczyliśmy na Pizę, jednak w tym przypadku musieliśmy odwołać swój lot ze względu na chorobę. Trzecia próba padła na Turyn, w którym spędzić mieliśmy 4 noce. Na tydzień przed wylotem Agnieszka miała mały wypadek na rowerze, podczas którego złamała nadgarstek. Jeżeli więc szukacie ciekawe poradnika na zwiedzanie Turynu w 3 dni z dwójką dzieci, oraz złamaną ręką to macie gotowca. Jak my daliśmy radę w takim wydaniu, to dla Was będzie drobnostka.

Turyn w 3 dni - zwiedzanie atrakcji

Pierwszy dzień we włoskim Turynie - zwiedzanie centrum i jego głównych atrakcji

Do Włoch przylecieliśmy około godziny 21 i dopiero po 22 odebraliśmy klucze do pokoju i poszliśmy spać by następnego dnia poświęcić cały dzień na odkrywanie zakamarków Turynu. W planach mieliśmy zwiedzenie głównie centrum, by lepiej poznać miasto i wolnym krokiem pochodzić po sercu Turynu. Naszą małą wycieczkę rozpoczęliśmy tradycyjnie od odwiedzenia punktu informacji turystycznej przy głównym dworcu PKP (Porta Nuova), gdzie otrzymaliśmy mapę miejską, na której znajdują się najważniejsze atrakcje z krótkimi opisami. Poszliśmy więc ulicą Via Roma prowadząca przez piękną promenadę i pierwszym naszym przystankiem okazał się… sklep LEGO. Nasz Leoś, jak to każde dziecko, bardzo lubi bawić się LEGO, jednak w pobycie w takim sklepie największą radość miał Krystian. Taki sklep to raj dla osób, które wychowały się na LEGO, tak więc z ciekawością obeszliśmy go całego i ciężko nam było z niego  wyjść. 

Następnie rozpoczęliśmy zwiedzanie na poważnie. Przedstawimy Wam nasz plan zwiedzania rynku w Turynie w formie podpunktów. W podsumowaniu każdego dnia będzie mapa z zaznaczonymi atrakcjami, które polecamy Wam zwiedzić.

1 Plac San Carlo

Idąc główną promenadą, pierwszym charakterystycznym miejscem jakie zobaczymy będzie Pizza San Carlo, przed którą znajdują się dwie fontanny z posągami leżącego mężczyzny oraz kobiety. Warto zwrócić także uwagę na dwa bliźniacze kościoły katolickie (kościół św. Krystyny i kościół św. Karola Boromeusza), których zewnętrzną architekturę przebijają jedynie ich wewnętrzne zdobienia. Na środku placu znajduje się kolejny pomnik. Przedstawia on Emanuela Philberta na koniu, autorstwa Carla Marochettiego i powstałego w 1838 roku. Plac jest jednym z bardziej popularnych miejsc spotkań w Turynie. Jeżeli będziecie chcieli się napić zimnej i orzeźwiającej wody, to znajdziecie tam też wodopój.

2 Muzeum Egipskie

Idąc kawałek dalej, znajdziecie Muzeum Egipskie posiadające największy na świecie zbiór eksponatów poświęconej wyłącznie tematyce starożytnego Egiptu (poza Kairem). Jeżeli jesteście zainteresowani kulturą starożytnego Egiptu oraz chcecie zobaczyć autentyczne rzeźby Ramzesa II, Sfinksa, skalną świątynie Totmesa II, Setiego II i  wiele więcej to jest to dla Was punkt obowiązkowy. Wstęp do muzeum jest płatny i wynosi 19 euro za osobę dorosłą, zaś dzieci do lat 5 mogą zwiedzać placówkę za darmo. Warto jednak skusić się na wizytę, ponieważ jak to określił ojciec nowoczesnej egiptologii Jean-Francois Champollion – „Droga do Memfis i Teb wiedzie przez Turyn„. Spodziewajcie się tam też większej ilości zwiedzających niż w innych miejscach, ponieważ jest to jedna z „wizytówkowych” atrakcji Turynu.

3.  Pałace w drodze do parku

Z Muzeum Egipskiego warto udać się w stronę pobliskiego parku, by tam odpocząć trochę od słońca, które z pewnością będzie Wam towarzyszyć podczas zwiedzania Turynu. Idąc w jego kierunku będziecie mijali piękny Palazzo Carignano, w którym przez setki lat przebywały znaczące osoby z historii Włoch (to tutaj urodził się m.in. pierwszy król Włoch – Wiktor Emanuel II). Aktualnie Pałac Carignano pełni rolę najważniejszego  Narodowego Muzeum Zjednoczenia Włoch. Tytuł ten otrzymał w odniesieniu do 23 muzeów poświęconych tej tematyce na terenie całych Włoch.

Kolejnym wartym odwiedzenia miejscem jest Plac Zamkowy oraz Pałac Madama, który swoim widokiem przypomina trochę warownie. To miejsce kiedyś było siedzibą książęcej dynastii Sabaudii, a współcześnie pełni rolę Miejskiego Muzeum Sztuki Antycznej. Jeżeli chcielibyście przenieść się trochę w przeszłość i  poznać lepiej historię włoskiego regionu Piemont oraz zobaczyć, jak wystawnie żyły właścicieli zamku (Krystyna Maria Burbon oraz Maria Joanna Sabaudzka, którym głównie zawdzięczamy współczesny wygląd twierdzy). A w ramach ciekawostki – skąd wzięła się nazwa Pałac Madama, skoro budynek należał do dynastii Sabaudii? Nazwa została nadana w XIX wieku jako wyraz hołdu dla właścicielek zamku, które chciały by tytułować je per Madama Reale.

Kolejno do wyboru mamy albo udać się do Pałacu Królewskiego w Turynie i tam zwiedzić przepiękne komnaty pałacu, który uchodzi za najbardziej dostojny i zdobiony pałac na całym starym kontynencie. Myślimy, że będąc w Turynie warto odwiedzić właśnie ten obiekt, ponieważ jego przepych i skrupulatność w wykonaniu najmniejszych detali na pewno Was zachwyci. Dodatkowo dla odwiedzających możliwe jest zwiedzanie ogrodów królewskich. Pałac Królewski w 1997 roku został też wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, co pokazuje, że jest to atrakcja godna uwagi i świadczy o jej wysokim statusie.

Wreszcie docieramy do Ogrodów Reale dzielącego się na dwa obszary – pierwszy za murami Pałacu Królewskiego oraz drugi będący parkiem publicznym. Tam można odpocząć od zabudowy, posiedzieć trochę i nabrać siły przed dalszym zwiedzaniem.

4. Brama Palatina i obszar archeologiczny w centrum miasta

Brama Palatina to miejsce, które warto odwiedzić ze względów historycznych, ponieważ jest to najlepiej zachowane świadectwo czasów rzymskich Turynu. Brama Palatina to rzymska brama, która zapewniała dostęp do miasta od jego północnej strony i stan w jakiej zachowała się do dzisiaj czyni ją jedną z najlepiej zachowanych bram rzymskich na całym świecie. Pod nią znajduje się pomnik Juliusza Cezara.

Wokół bramy widoczne są liczne wykopaliska archeologiczne, o których więcej można poczytać na tablicach informacyjnych.

5. Katedra Turyńska, w której znajduje się słynny Całun Turyński

Miejscem, który koniecznie musi się znaleźć na Waszej mapie zwiedzania Turynu jest Katedra Turyńska, w której znajduj się słynny Całun Turyński. Dla tych, którzy nie wiedzą czym on jest, to jest to szata, która miała chronić ciało Jezusa Chrystusa podczas złożenia go w grobie. Nad autentycznością całunu od lat toczą się spory i nawet kościół nie deklaruje jednoznacznej odpowiedzi potwierdzającej lub przeczącej autentyczności Całunu Turyńskiego. Pierwsza oficjalna informacja nt. całunu pojawiła się w połowie XIII wieku. Gdzie znajdował się przez 1300 lat? Nie wiadomo i raczej nigdy się tego nie dowiemy. Przez te lata stał się on jednak ikoną.

Poprawna nazwa kościoła, w którym mieści się Całun Turyński to Katedra Metropolitańska Św. Jana Chrzciciela w Turynie i jest to najważniejszy obiekt katolicki w całym Piermoncie. Została  wybudowana pod koniec XV wieku i jej wnętrze jest dość surowe i wykonane w stylu barkowym. Myślę, że nie będzie to dla Was najpiękniej zdobiony kościół jaki widzieliście, ale z pewnością jest to ważne miejsce dla wszystkich wierzących. W tym miejscu polecamy Wam zapoznać się z kalendarzem wystaw Całunu Turyńskiego, ponieważ nie jest on już wystawiany publicznie do oglądania i eksponowany jest tylko podczas ważnych wydarzeń. Ostatnio wystawiony został 3 kwietnia 2021 roku w Wielką Sobotę.

6. Molle Antonelliana – jeden z najwyższych ceglanych budynków w Europie

Na zakończenie spaceru koniecznie musicie też odwiedzić Molle Antonelliana, będącą jednym z wizytówek stolicy Piermontu.  Został pierwotnie wybudowany w celach religijnych i miał być synagogą, jednak przez znaczące przekroczenie zamierzonego budżetu, które powierzyło na to turyńskie zgrupowanie żydów, przez 9 lat stała, aż w końcu przejęło je miasto i dokończyło dzieło przekształcając je w pomnik jedności narodowej. Dzisiaj ten przepiękny budynek pełni rolę Muzeum Kinematografii i według opisów w przewodnikach jest to jedno z najchętniej odwiedzanych muzeów we Włoszech. A czy Wy się zgadzacie z tą opinią? Dajcie znać po odwiedzinach.

Interaktywna mapa zwiedzania Turynu podczas pierwszego dnia

Jeżeli pakiet wrażeń, które zawarliśmy dla Was w dniu pierwszym to będzie za mało, to zawsze można jeszcze zwiedzić rynek miejski i zatopić się gęstych włoskich uliczkach w centrum miasta. Dla bardziej rozrywkowych osób warto wspomnieć, że życie towarzyskie w Turynie rozbrzmiewa dopiero po godzinie 18.00-19.00, kiedy ludzie tłumnie zaczynają rozsiadać się w barach i knajpach ze znajomymi. Nie brakuje też rodzin z dziećmi, które bawią się na placach i skwerach, gdy upał zaczyna odpuszczać.

Dzień drugi - zwiedzanie obrzeży miasta i wizyta w pięknej Bazylice Superga

Głównym założeniem dnia drugiego było dla nas odwiedzenie Bazyliki Superga, która góruje nad Turynem i przy dobrej widoczności można zobaczyć Turyn z zaśnieżonymi Alpami na horyzoncie. Dodatkową atrakcją miało być wjechanie do bazyliki zabytkowym, „górskim” tramwajem, jednak nasz plan został lekko zmodyfikowany.

Tak jak każde większe miasto Turyn ma opcję wykupienia czasowych biletów komunikacji miejskiej i właśnie tego dnia skorzystaliśmy z dobowego biletu. Zakupiliśmy go w jednym ze sklepów (Tabaca Shop). Próbowaliśmy bilet kupić bezpośrednio u kierowcy, ale nie ma takiej możliwości. Chcieliśmy skorzystać z aplikacji mobilnej, poprzez którą byśmy mogli skorzystać z biletów, ale aplikacja też nie działała i miała wymowną ocenę 2 gwiazdek na Play Store.

Nasz plan zakładał udanie się nad rzekę, która przepływa od wschodniej strony Turynu – rzekę Pad. Znajduje się tam bardzo klimatyczny deptak nad wodą oraz most z początku XX wieku z posągami. Prawdę powiedziawszy zdziwiliśmy się że został on wybudowany w roku 1907, ponieważ został wykonany w starym stylu i na pierwszy rzut oka wygląda jakby pochodził przynajmniej z XVIII wieku. Jest to jednak jeden z bardziej ciekawych mostów, jakie możecie zobaczyć w Turynie, tak więc naszym zdaniem warto się na niego udać. Kolejno skręciliśmy w lewo i szliśmy deptakiem odwiedzając pobliskie skwery zieleni i spokojnie zmierzając w stronę kościoła pw. Wielkiej Matki Bożej (Chiesa Parrocchiale della Gran Madre di Dio), który swoim wyglądem przypomina rzymski Panteon. Z tego miejsca przypadkiem zauważyliśmy bardzo klimatyczną uliczkę z wywieszonymi flagami państw świata, kawiarenkami i lodami. Z czystej ciekawości udaliśmy się wzdłuż niej, czując się jak na włoskiej prowincji. Doprowadziła nas ona do rzeki Pad oraz placu zabaw, który dosłownie nas przeraził… Brudny, opuszczony plac zabaw, który ewidentnie kiedyś mógł pełnić rolę małego parku wodnego teraz jedynie straszył. Pomimo tego Leoś chciał się tam chwile pobawić, ale po zobaczeniu pierwszego pająka zwisającego z huśtawek uciekliśmy stamtąd szybciej niż weszliśmy. Szczerze powiedziawszy po całym pobycie w Turynie nie widzieliśmy żadnego fajnego placu zabaw. Co więcej, praktycznie ich nie było nigdzie. Nie wiemy o co chodzi…

Po takiej przygodzie postanowiliśmy udać się w końcu do naszego głównego celu podróży – Bazyliki Superga. W tym celu wsiedliśmy do autobusu numer 61 i pojechaliśmy na stację (CORIOLANO CAPOLINEA – Sassi Superga), skąd swoją podróż rozpoczyna tramwaj górski. Niestety okazało się, że pojechaliśmy tam w środę. A środa to dzień konserwacji linii kursującej do bazyliki. Dlatego jeżeli będziecie chcieli się nią przejechać to upewnijcie się, że nie jedziecie tam w środę. No nic, poszukaliśmy linii zastępczej i pojechaliśmy z wykorzystaniem dobowego biletu na komunikację miejską autobusem 79. Co do samego autobusu to niestety wejście z wózkiem jest bardzo trudne, ponieważ jest to mały autobus ze schodami. A przejażdżka jest ona bardzo ekstremalna. Wąska uliczka pnąca się do Bazyliki Superga, sprawia wrażenie, że ktoś zaraz w nas uderzy, albo wypadniemy z drogi. Do tego stroma zbocza często sprawiały, że mieliśmy ochotę zamknąć oczy i modlić się o bezpieczne dotarcie do celu. Jazda trwa około 15 minut i autobus jedzie pod samą bazylikę, więc nie musicie się martwić o przystanek.

Bazylika Superga, bo to ona stanowi główny cel dnia, została wybudowana na zboczu Góry Kapucynów mierzącego 660 m n.p.m. Została wzniesiona jako podziękowanie dla Matki Boskiej, która dopomogła Włochom pokonać siły armii Francusko – Hiszpańskiej w latach 1706. Osobą odpowiedzialną za projekt tej wspaniałej bazyliki był Fillipo Juvarra, który zbudował m.in. Pałac Królewski w Turynie. Dlaczego warto odwiedzić to miejsce? Poza tym, że sama budowla robi imponujące wrażenie, to w dodatku rozlega się z niego przepiękny widok na cały Turyn oraz Alpy, które przy dobrej widoczności można wypatrzeć na horyzoncie. To właśnie dlatego bazylika została wybudowana w tym miejscu, ponieważ według opowieści to właśnie stąd król włoski Wiktor Amadeusz II planował obronę miasta i mógł ocenić siły wroga. Przyrzekł też, że jeżeli odniesie zwycięstwo to wybuduje w tym miejscu bazylikę.

Bazylika Superga jest dostępna do zwiedzania przez turystów i przy dobrej pogodzie można wejść na wieżę widokową (kopułę świątyni). Prowadzą na nią wąskie i kręte schody, dlatego my z dziećmi nie porwaliśmy się na taka atrakcję. Cały kościół wybudowany jest w stylu barokowym i jeżeli lubicie architekturę, to na pewno nie będziecie zawiedzeni.

Warto też wybrać się na mały spacer dookoła bazyliki. Ważnym miejscem dla okolicznych mieszkańców jest punkt katastrofy lotniczej, która wydarzyła się w 1949 roku w pobliskich wzgórzach i w której zginęła cała drużyna piłkarska włoskiego AC Torino. Jest to miejsce pamięci, pełne fotografii osób, które zginęły w katastrofie.

Powrót do Turynu odbywa się z tego samego przystanku. Autobus kursuje raz na godzinę, dlatego polecamy sprawdzić rozkład jazdy i dopasować swoje zwiedzanie do odjazdów.

Odnośnie lataniem drona, to w okolicy terenu Bazyliki Superga jest to dozwolone i nie jest objęte strefą ostrzeżenia tak jak miasto Turyn.

Bazylika Superga - najlepszy punkt widokowy na Turyn

Trzeci dzień zwiedzania Turynu - wyjazd w pobliskie Alpy do górskiej miejscowości Susa.

Ostatni dzień zwiedzania Turynu przeznaczyliśmy na wyjazd do górskiej miejscowości Susa, zlokalizowanej w dolinie pomiędzy Alpami. Osobiście dla nas była to wycieczka, która najbardziej przypadła nam do gustu z całego wyjazdu do Turynu. Spokojny klimat górskiego miasteczka, piękne widoki, bliskość natury. Wszystko to sprawiło, że w tej miejscowości mogliśmy najbardziej wypocząć i poczuć się jak na wakacjach.

Do Susy dojechaliśmy pociągiem, który kursuje bezpośrednio z dworca centralnego w Turynie i za 5,50 euro / os  (dzieci bezpłatnie). Jak się okazało, Susa jest miastem z bogatą historią i stanowiła ona swoistą „Bramę do Rzymu”. Przez wiele lat miejscowość ta była stolicą prowincji, dlatego na jej terenie znajduje się wiele zabytków nawiązujących do starożytnego Rzymu (akwedukty, piękne bramy miejskie, amfiteatr).

Samo w sobie miasteczko jest bardzo fajną odskocznią od zatłoczonego i wielkiego Turynu i naszym zdaniem zdecydowanie warto wziąć je pod uwagę w planowaniu swojego wyjazdu do stolicy Piermontu.

Nie rozpisujemy się tutaj dużo o Susie, ponieważ stworzyliśmy na jej temat osobny wpis, gdzie postaraliśmy się bardziej przybliżyć Wam tę piękną miejscowość.

Susa - Turino

Informacje praktyczne w wyjeździe do Turynu

Zakładamy, że dla wielu z Was wyjazd do Turynu będzie pierwszym razem w tym mieście, dlatego chcemy Wam przedstawić kilka praktycznych wskazówek, które przydały nam się podczas zwiedzania tego miasta. 

  • Lotnisko w Turynie znajduje się kilkanaście kilometrów od miasta. Transfer Lotnisko-Turyn zapewniony jest poprzez komunikację autobusową i nie ma możliwości dojechać tam pociągiem czy metrem. Charakterystyczny niebieski autobus zabierze Was do Turynu. Do dworca głównego  jedzie się około godzinę. Koszt biletu to 7 euro i można kupić go bezpośrednio w autobusie za pomocą gotówki lub karty kredytowej. Przystanek autobusowy znajduje się kilkanaście metrów od wyjścia z lotniska (po wyjściu skręćcie w prawo)
  • U nas aplikacje mobilne we Włoszech nie zdawały egzaminu. Albo były nieczytelne, albo nie działały albo były inne problemy.
  • Gdzie jedliśmy? Gdzie nocowaliśmy? Akurat miejscówkę do noclegu udało nam się znaleźć w pobliżu dworca głównego (link do apartamentu, jeżeli jesteście ciekawi). Niecałe 5 min od ostatniego przystanku autobusu kursującego z lotniska przy ul. Magenta. Jadaliśmy jak to we Włoszech przystało – głównie pizzę. Najlepszą udało nam się znaleźć w Misterpizza (Via S. Secondo, 32, 10128 Torino TO, Włochy) , druga to knajpka gdzie można usiąść i się rozgościć Pizzeria 150 (Via Nizza, 29, 10126 Torino TO, Włochy). W sumie wszędzie pizza jest mniej więcej taka sama, ale smakiem neapolitańskiej nie przebiła.
  • Zwiedzanie Turynu z dziećmi jest sprawą dość prostą. Centrum miasta jest dość dobrze przystosowane do wózków, dzieci do lat 4 mają praktycznie wszędzie wejście za darmo (jakby ich nie było), pyszne lody sprawiają, że nawet gorąc nie daje i się we znaki. A jeszcze zauważyliśmy, że Włosi są bardzo pozytywnie nastawieni do dzieci. Zagadują, cieszą się z nich i co rusz słyszeliśmy tylko „Bambino, bambino”. 
  • Miasto charakteryzuje się wysoką zabudową co ma swoje plusy w postaci cienia, który zawsze można spotkać po jednej ze stron ulicy.
  • Bezpieczeństwo – ogólnie czytaliśmy, że pod względem bezpieczeństwa bywa różnie. Najgorzej miało być właśnie w miejscu gdzie nocowaliśmy, czyli przy dworcu głównym. My jednak w pobycie w Turynie czuliśmy się bardzo bezpiecznie i nie mieliśmy ani razu sytuacji, w której mogliśmy poczuć dyskomfort w tej kwestii. Pewnie, byli bezdomni, ale nie zaczepiali, o nic nie pytali – tak więc pełen luz. Może ma to związek z tym, że przed naszym przyjazdem skończyła się Eurowizja 2022 i miasto zostało dobrze zabezpieczone? Nie wiemy, ale jak będziecie w Turynie to podzielcie się swoimi odczuciami.
 
Jeżeli spodobało Wam się coś w Turynie i uważacie to za miejsce godne polecenia to zachęcamy Was do dzielenia się swoimi opiniami! Może pomożecie nim rozwiązać czyjś problem lub zaciekawić kilka osób.

Post Author: WolnymKrokiem