Góra Rosocha ( 464 m n.p.m.) na Pogórzu Kaczawskim i ruiny radiostacji w Stanisławowie

Pogórze Kaczawskie zaczęliśmy dość intensywnie zwiedzać od czasu, gdy w nasz „jadłospis” podróżniczy wszedł mały Leoś, którego jak najbardziej chcieliśmy zachęcić do samodzielnego zwiedzania świata na swoim nogach. Z tego względu poszukiwaliśmy niewielkich gór, takich które będą przyjazne dla małego podróżnika. Trasa na Wzgórze Rosocha to niecały jeden kilometr w formie pętli prowadzący do leśniczówki „Marianówka” oraz starej poniemieckiej radiostacji Ruidger. Stary, zrujnowany budynek charakteryzuje się przepiękna panoramą na okolicę oraz jeżeli jest się fanem urbexu to można po eksplorować jego wnętrze oraz piwnicę. Nasz znajomy powiedział też, że jest to miejsce fajne do ćwiczenia swoich umiejętności w lataniu dronem FPV, czyli z pierwszej perspektywy.

(więcej…)

Nosidełko turystyczne dla dziecka Deuter Kidcomfort PRO – recenzja po testowaniu dla dziecka 2+

Leoś podróżuje z nami po górach już od swoich najwcześniejszych dni. Po raz pierwszy zabraliśmy go w niewysokie góry w paśmie wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku – Górzec, gdy miał około 1,5 miesiąca. Używaliśmy wtedy chusty do noszenia dziecka, później gdy miał około rok przerzuciliśmy się na nosidełko ergonomiczne i teraz, gdy ma dwa lata, poszukaliśmy […]

Ruda nad Moravou w Czechach – piękna historia ratowania starego pałacu

Czechy to kraj, który zawsze nas jakoś pozytywnie zaskakuje. Od bardzo dobrze przygotowanych tras turystycznych w górach po niekonwencjonalne pomysły ich mieszkańców. Przez przypadek poznaliśmy jednego z nich, który wywarł na nas nie lada wrażenie. Cała historia wydarzyła się podczas powrotu z Chorwacji do Polski 2019 roku, gdzie postanowiliśmy spędzić jedną noc w czeskich górach. Przeglądając okolice  trafiliśmy na  ofertę noclegową w starym pałacu w Rudzie nad Morawą. Sytuacja była na tyle podejrzana, że koszt jednej nocy to niecałe 70 zł przy świeżo wyremontowanym pokoju z aneksem kuchennym. Coś podejrzane… Zaryzykowaliśmy jednak i udaliśmy się do miejscowości Ruda nad Moravou, by po raz pierwszy nocować w starym pałacu.

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Wodospad Pośny w Górach Stołowych – krótka przechadzka na Szosie Stu Zakrętów

Wodospad Pośny odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania nowego tarasu widokowego w Radkowie. Jest to niewielki wodospad znajdujący się kilkaset metrów od parkingu zlokalizowanego na Szosie Stu Zakrętów prowadzącej do m.in. Szczelińca Wielkiego. Odcinek prowadzący do wodospadu jest naprawdę krótki, dlatego polecamy wybrać się na niego przy okazji odwiedzania innej głównej atrakcji regionu i potraktować go jako dopełnienie wycieczki. My zwiedziliśmy go na początku lutego w zimowej aurze i dzięki temu mogliśmy jeszcze zabrać Leosia na sanki, do których coraz bardziej zaczął się przekonywać. Szlak jest płaski, dlatego będzie ciekawą propozycją dla dzieci uczących się jeszcze chodzić lub jeździć na rowerach. Na pewno nada się też na przechadzkę z wózkiem, tak więc miejsce jest przyjazne rodziną z dziećmi.

(więcej…)

Taras widokowy przy zbiorniku wodnym w Radkowie – przepiękny widok na Góry Stołowe i Broumovsko

Poszukując ciekawych punktów widokowych na Dolnym Śląsku natknęliśmy się na informację o nowym tarasie widokowym zlokalizowanym nad zalewem w Radkowie. W związku z tym, że byliśmy w okolicach Kłodzka i pogoda dopisała, to postanowiliśmy wybrać się na małą przechadzkę i zobaczyć co do zaoferowania ma ten punkt widokowy. O Radkowie słyszeliśmy nie raz w szczególności pod kątem rekreacyjnym w czasie wakacji, ze względu na znajdujący się w nim zbiornik wodny z plażą i bogatym zapleczem noclegowym w postaci domków letniskowych. W dodatku znajduje się on zaraz koło przepięknego Szczelińca Wielkiego oraz Broumova, czyli jednego z ciekawszych miejsc, do którego możemy dojść z Pasterki – Brumowskich Ścian i Koruny. To właśnie na te góry możemy spoglądać z tarasu nad zalewem w Radkowie.

(więcej…)

Park Leśny w Lubinie – darmowy park linowy, muzeum historii i dawna strzelnica artylerii

Lubin to średniej wielkości miasto na Dolnym Śląsku, które od wielu lat znane jest głównie z kopalni miedzi KGHM S.A. i poza tym nic więcej nie miało do zaoferowania. Jednak od kilku lat miasto powoli zmienia swój wizerunek i staje się ono coraz bardziej przyjazne turystyce i rodzinom z dziećmi. Po sukcesie jaki odniósł Park Wrocławski w Lubinie oferujący mieszkańcom i turystom bezpłatny park dinozaurów, olbrzymią ptaszarnię oraz mini zoo, przyszedł czas na zagospodarowanie kolejnego parku, tak zwanej przez „lokalsów” Strzelnicy.

Nie wszyscy pewnie wiedzą, że Krystian i ja wychowaliśmy się w Lubinie i jesteśmy niezwykle dumni widząc, że nasze rodzinne miasto tak ciekawie się rozwija. Z tego powodu chcieliśmy przedstawić Wam najnowszą atrakcję Lubina, która cieszy się niesamowitą popularnością. Park Leśny w Lubinie znany jest szerzej jako Park Linowy, ponieważ to właśnie ta atrakcja spowodowała wielkie zainteresowanie odwiedzających. Jednak nie tylko to ma do zaoferowania ten obiekt. Zaraz obok parku linowego możecie dowiedzieć się troszkę więcej o I Wojnie Światowej, zwiedzając wystawę w formie okopów wojennych, zobaczyć prawdziwą strzelnicę artyleryjską oraz niedawno udostępnioną wystawę „Wojna o Anglię”, przedstawiająca losy bitwy oraz ważną rolę jaką odegrało w niej lotnictwo. A wszystko to zupełnie bezpłatnie!

(więcej…)

Polecane książki dla niemowlaków do nauki języków obcych i nie tylko

W obecnej sytuacji myślę że nie ma sensu zbyt promować miejsc do odwiedzenia. Z jednej strony nie chcemy Was kusić ciekawymi miejscami, chociaż z drugiej, zawsze można potraktować je jako plany na przyszłość. Dlatego na razie przygotowaliśmy dla Was wpis o najlepszych według nas (a głównie według naszego najmłodszego członka rodziny) książkach dla niemowląt. Nie jest to zupełnie oderwane od podróżowania, dlatego że książki są w kilku językach, których znajomość ułatwia wyjazdy. Poza tym, rodzice też mogą trochę poćwiczyć języki i poczuć się tym samym chociaż trochę jak na wyjeździe.

(więcej…)

Karpacz – wejście zimowe na Strzechę Akademicką z niemowlakiem

W tym sezonie myśleliśmy, że zimowe wyjścia w góry możemy sobie odpuścić. Kilku miesięczne dziecko na pewno nie pozwoli nam na wyściubienie nosa na zimowy szlak. Jednak po dłuższych analizach i odpowiednim skompletowaniu zimowej odzieży wyruszyliśmy do pobliskiego Karpacza, by pochodzić trochę po śniegu i zbić nadliczbowe poświętne kilogramy.  Karpacz wybraliśmy z kilku względów. Po pierwsze jest blisko naszego miejsca zamieszkania – około 1,5 godziny jazdy samochodem. Po drugie, trasa którą zaplanowaliśmy miała około 1,5 h w jedną stronę i kończyła się schroniskiem, w którym mogliśmy oporządzić Leosia i trochę odsapnąć. Po trzecie, i to chyba był jeden z ważniejszych powodów – Karpacz jest bardzo turystyczny, co dla nas znaczy tyle, że w razie jakiejś nieprzewidzianej, ekstremalnej sytuacji można liczyć na szybką i fachową pomoc służb ratowniczych i medycznych. Właśnie z tego względu nie wybieraliśmy małych gór z rzadko uczęszczanymi szlakami.

(więcej…)

Torfowisko pod Zieleńcem

Ostatnio na naszym profilu facebook’owym, poniższe zdjęcie wywarło dużo wrażenie na czytelnikach. Wielu pytało, „Gdzie to? Czy to w Polsce?”, a  kilkoro z Was nawet odgadło, że chodzi o Torfowisko pod Zieleńcem. Gratulujemy!
Czerwony dywan, który rozlał się na polu zachwycił nie tylko kolorami ale także nietuzinkową scenerią. W Polsce takich miejsc jest naprawdę wiele, trzeba tylko wiedzieć gdzie i kiedy ich szukać.
Czy wiecie także, ze właśnie na Torfowisku pod Zieleńcem można znaleźć rosiczkę? Wielu z nas uważa, że ta roślina jest mocno egzotyczna a można ją spotkać nawet w naszym kraju. Jeżeli myślicie, że to wszystko co ma do zaoferowania to miejsce to jesteście w błędzie!:)
Zapraszam więc małą wyprawę w to fantastyczne miejsce!

zieleniec Torfowiska Topielisko
Czytaj więcej o Torfowisko pod Zieleńcem