Święta Bożonarodzeniowe – jak wyglądają w różnych zakątkach świata?

Święta Bożego Narodzenia to dla nas czas magiczny, w którym dzieje się wiele cudów. Tak na pewno mówią w telewizji i w piosenkach świątecznych. Na ogół przekłada się to na niemały chaos w domach podczas przygotowań świątecznych oraz zagadki wyższego poziomu pod tytułem " Co kupić najbliższym w tym roku??... Cholera przecież oni już wszystko mają...". W Polsce przyjęło się, że podczas tych świąt stół musi być syto zastawiony i o północy należy wyruszyć na pasterkę. Jak jednak wyglądają święta Bożego Narodzenia w innych częściach świata? Czy też króluje tam dwanaście potraw, śpiewanie kolęd, obdarowywanie się prezentami, przystrajanie choinki oraz spędzanie czasu w gronie najbliższych?

Święta Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii

Na początku zacznijmy od naszych bliskich sąsiadów mieszkających na wyspach. Z racji tego, że wiele milionów polaków wyemigrowało do tego kraju, to nasze tradycje zaczęły lekko przesiąkać tamtejszy rynek. Jak jednak wyglądają tradycyjne święta w Wielkiej Brytanii?

Czas świąteczny rozpoczyna się 24 grudnia, jednak w przeciwieństwie do Polski, nie jest to główny dzień świętowania. W ten wieczór dzieci zawieszają nad kominkami specjalne skarpety, z  nadzieją że Święty Mikołaj obdaruje je prezentami. Dorośli zaś świętują w gronie znajomych w restauracjach lub pubach. Nie ma więc mowy o wcześniejszym przygotowywaniu potraw i spędzania kilku dni w kuchni, by syto zastawić stół jedzeniem.

W pierwszy dzień świąt (25.12), na stołach Brytyjczyków króluje nadziewany indyk zamiast karpia. Zazwyczaj podawany jest on z ziemniakami oraz warzywami. Na deser w większości domów podaje się pudding (Christmas Pudding). Popularnym tradycyjnym zwyczajem jest także otwieranie Christmas Crackers, będący rodzajem paczki z niespodzianką w środku. Ma ona kształt tuby, której dwie osoby ciągną za końce. Gdy ta przerywa się (może też wystrzelić, jeżeli w środku jest kapiszon), to wypadają z niej słodycze lub drobny upominek. W środku może być też karteczka z prostym żartem oraz papierowa korona. W Christmas Day, o 15:00, tradycyjnie przemawia także Królowa. Transmisję można zobaczyć zarówno w telewizji, jak i posłuchać w radio. Tradycja przemawiania Króla/Królowej sięgają aż 1932 roku, którą zapoczątkował Król Grzegorz V.

26 grudnia jest dniem wolnym od pracy i zwany jest Boxing Day, który rozpoczyna dwunastodniowe obchody Bożego Narodzenia. W tym dniu Wielką Brytanię ogarnia szał zakupowy i masowe obniżki produktów. Przypomina to trochę sceny walki z Black Friday, podczas których ludzie potrafią koczować w nocy pod sklepem, by rano móc jako pierwsi zdobyć przeceniony towar.

Photo by Lisa Fotios from Pexels

Święta w Rosji

Przenieśmy się teraz trochę bardziej na wschód i sprawdźmy, jak wyglądają święta Bożego Narodzenia w Rosji. Pierwszą różnicą jest data obchodzenia uroczystości narodzin Jezusa Chrystusa. Ze względu, że przeważającym nurtem religijnym u Rosjan jest prawosławie, to przypada on na 6-7 stycznia, a nie jak w przypadku katolików 24-26 grudnia. Co ciekawe, w tradycji Rosyjskiej bardziej celebrowany jest Nowy Rok niż samo Boże Narodzenie, z tego faktu, że w prawosławiu nigdy nie odgrywało tak znaczącej roli. Nie znaczy to jednak, że nie ma żadnych tradycji wigilijnych. Pierwszy dzień świąt rozpoczyna Сочeльник (Soczelnik), czyli kolacja wigilijna. Powinno znaleźć się na niej 12 potraw, które w swoim składzie bardzo przypominają katolickie. Tradycyjną potrawą wigilijną w Rosji jest faramuszka, czyli zupa piwna. Na stole nie może zabraknąć także кутья (kutii), która od wieków przyrządzana jest w Rosji, poświęconego chlebka просфора (prosfory) oraz kompotu z suszu.

W kolejny dzień świąt na stołach Rosjan gości zwykle gęś z jabłkami. Co ciekawe, okres świąteczny trwa do nocy z 13 na 14 stycznia, kiedy to obchodzony jest Nowy Rok według kalendarza juliańskiego. W Rosji dni wolne od pracy trwają od 31 grudnia aż do 9 stycznia.

Święta Bożego Narodzenia w RPA

Żeby było bardziej egzotycznie, postanowiliśmy też sprawdzić i wspomnieć, jak wyglądają święta w Republice Południowej Afryki. Pierwszą zmianą jest fakt, że dzień 24 grudnia przypada tam na środek lata, dlatego na próżno spodziewać się śniegu. Temperatura na zewnątrz kształtuje się w przedziale około 30 stopni i jest dość parno. Nie zobaczymy tam też zbyt wielu drzewek iglastych, chyba że będą to sztuczne drzewka. Zamiast tego spotkać można przystrojone eukaliptusy oraz palmy. Z tego co się dowiedzieliśmy, w RPA nie za bardzo obchodzi się tradycję wieczornej kolacji wigilijnej, za to bardziej uczestniczy się w obiadach wigilijnych. Wiele zmian spowodowanych jest tym, że w RPA przypada wtedy okres wakacyjny i wielu ludzi spędza je w resortach lub na wyjazdach. Nie są więc to tak bardzo rodzinne święta, jak w Polsce.

Co może Was także zadziwić, to rarytasy jakie można spotkać na stole świątecznym w Republice Południowej Afryki. Ciekawszą pozycją są larwy ćmy - pawicy grabówki smażone na głębokim oleju. Tradycyjnie spożywa się tam także faszerowanego indyka, którego nadziewa się kiełbasą, cebulą, mango oraz orzechami makadamia.

Poza tym w RPA coraz bardziej odczuwalny jest komercjalizm świąt. W sklepach i marketach słychać wszystkim dobrze znane "Jingle Bells" oraz "Last Christmas" wprowadzające mieszkańców w świąteczny nastrój i nakłaniających ich do korzystania ze świątecznych promocji.

 

Święta Bożego Narodzenia w Brazylii

Przenieśmy się zatem do terenów Ameryki Południowej. Ze względu na duży odsetek wiary rzymskokatolickiej w Brazylii, spodziewamy się podobnych tradycji co do tych w Polsce. Ale czy tak jest na pewno?

Ze względów geograficznych, święta Bożego Narodzenia przypadają na okres wakacyjny i popularnym sposobem spędzania wigilii jest ogólnonarodowa sjesta. Ciężko jednoznacznie określić charakterystykę świąt dla całego kraju, ponieważ jest on bardzo rozległy i każdy rejon wyróżnia się inną tradycją. Jedno co jest wspólne, to zwyczaj spożywania wigilijnego posiłku pośród rodziny. Ten różni się bardzo w zależności od statusu społecznego i zamożności ludzi. Brazylijczycy bardzo lubują się w barwnym przystrajaniu swoich domów i wywieszaniu mnóstwa światełek. Co roku organizowany jest także konkurs na największą pływającą choinkę.

Szczególnie celebrowany jest tutaj okres przed samym przyjściem dzieciątka Jezus na świat. Wytworzyła się tutaj tradycja nowenny, podczas której odbywają się przedstawienia teatralne z narodzin Jezusa oraz czytane są teksty biblijne mające przygotować wiernych do odpowiedniego celebrowania tego święta. Podczas nowenny, silnie akcentowana jest potrzeba szerzenia dobroczynności i dzielenia się z potrzebującymi. Z tego względu w ostatni dzień nowenny na liturgii zbierane są podarunki dla najuboższych w postaci żywności, zabawek, ubrań itp. W takich działaniach bardzo czynnie udział bierze także państwo, organizując akcje charytatywne np. "Natal sem fome – Boże Narodzenie bez głodu".

Najważniejszym punktem wigilii w Brazylii jest Msza św., zwana Missa do Galo – Msza Koguta odbywająca się między godziną 20 - 22 w dniu 24 grudnia. Według opowiadań, podczas narodzin Jezusa miał zapiać kogut i stąd wzięła się ta tradycja.

Zaczerpnięte z : Caipiroska.pl

Święta Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych

W Stanach Zjednoczonych to święto jest dużo mniej hucznie obchodzone niż w Polsce. Zdecydowanie prym rodzinnych świąt odgrywają tam Święta Dziękczynienia i one obchodzone są z większym rozmachem. Oczywiście bożonarodzeniowa aura jest widoczna w sklepach już od listopada, ale sama wigilia nie jest zbytnio celebrowana. Zazwyczaj składa się ona na uroczysty obiad w gronie najbliższych. Co więcej, w USA nie poświęca się tyle czasu na gotowanie. Myślę, że ten aspekt dotyczy wielu obszarów amerykańskiej kultury, że wolą oni zamówić coś gotowego ze sklepu lub pobuszować w sekcji z mrożonkami. Pytając naszych znajomych z USA jednoznacznie stwierdzili oni, że nie mieliby czasu żeby robić przygotowania kulinarne przez kilka dni. Stół wigilijny nie jest także tak syto zastawiony, jak ma to miejsce w Polsce. Zgodnie z angielską tradycją króluje tutaj indyk podawany z ziemniakami oraz warzywami.

Można więc śmiało stwierdzić, że wigilia w Stanach Zjednoczonych przekłada się na uroczysty obiad, a nie jak to ma miejsce w Polsce - kilkudniowy festiwal jedzenia i spotykanie się z rodziną.

A jak święta wyglądają u nas w rodzinie?

Tradycyjnie spotykamy się 24 grudnia na wspólnej wieczerzy wigilijnej około godziny 17. Całe wydarzenie poprzedza kilka dni przygotowań i tuzin wycieczek do sklepów w poszukiwaniu artykułów żywnościowych (zawsze coś się zapomni...) oraz prezentów. Oczywiście wszystkiemu towarzyszy lekkie poddenerwowanie starszyzny rodu i tradycyjnie musi paść zdanie z ust mojej babci "Chyba nie zdążymy w tym roku z tą wigilią...". Zawsze jednak wszystko się udaje i na czas zasiadamy do stołu. Po łamaniu się opłatkiem jemy barszcz z uszkami, a później wręczamy sobie prezenty. Po prezentach na stół podaje się karpia, przeróżne sałatki oraz pierogi. Brak jest u nas 12 tradycyjnych potraw, ponieważ już dawno stwierdziliśmy, że warto zrobić trochę więcej czegoś, co wszyscy lubią i zjedzą ze smakiem niż komplikować cały proces przygotowań różnymi potrawami. Zawsze robi się u nas makagigi (mak z makaronem, rodzynkami, orzechami i miodem) oraz moje ciasto wigilijne - pszczółkę! Jeżeli nie znacie takiego ciasta to składa się ono z warstw - ciasto / kasza manna/ ciasto / dżem / ciasto / polewa.

W pierwszy i drugi dzień świąt zazwyczaj odwiedzamy rodzinę, ale jest to już dużo spokojniejsza forma świętowania. Zazwyczaj poświęcamy ten czas na odpoczynek lub jeżeli pogoda dopisuje, wyjeżdżamy gdzieś w góry by spalić trochę wigilijnych kalorii.

A jak wyglądają u Was święta? Macie może jakieś tradycje, które są rzadko spotykane? Czy prezenty przynosi Wam Mikołaj, Dziadek Mróz, a może Dzieciątko? U nas jest to Mikołaj 🙂

Post Author: WolnymKrokiem