Radziejowa 1266 m n.p.m. – Najwyższa góra Beskidu Sądeckiego

Kolejnym, a zarazem ostatnim szczytem zrealizowanym podczas naszego tygodnia miodowego w górach, było zdobycie Radziejowej, najwyższego szczytu w Beskidzie Sądeckim. Po lekkim wycisku jaki dostaliśmy po wchodzeniu na Wysoką oraz Mogielicę, nasz zapał nieznacznie się zmniejszył. Nie mogliśmy pozwolić sobie też na dzień leniuchowania, ponieważ prognoza jednoznacznie określiła nasze plany na trzy dni słoneczne i jeden deszczowy. Trzeba było wykorzystać sprzyjającą aurę i pozostawić dzień regeneracji na kolejny dzień, kiedy Beskidy miała nawiedzić ulewa (i tak też było).  Jak to też z nami często bywa, nie wszystko poszło po naszej myśli i musieliśmy urozmaicić sobie drogę powrotną...

Radziejowa szlak na szczyt

Szlak na Radziejową z Jaworków przez Wielkiego Rogacza

Swoją drogę rozpoczęliśmy z wioski Szlachtowa, znajdującej się w pobliżu Szczawnicy. Z niej podążyliśmy w kierunku rezerwatu Biała Woda szlakiem żółtym, a następnie przy gospodzie "Gromada Biała Woda" skręciliśmy w szlak czerwony. Na trasie nie spotkaliśmy żadnego turysty, tak więc cała zieleń, cisza i majestat górski był przeznaczony wyłącznie dla nas. Od momentu odbicia ze szlaku żółtego rozpoczęło się 5-cio kilometrowe podejście, podczas którego pokonaliśmy 400 metrów przewyższenia. Szlak prowadzi głównie przez łąki i niewykluczone, że niektórzy szczęśliwcy, którzy wybiorą się tą trasą napotkają na swojej drodze stada owiec. My niestety natrafialiśmy tylko na pozostałości po nich. Ogólnie szlak jest dobrze widoczny, jednak zalecamy posiłkowaniem się w niektórych momentach mapą mobilną (np. Mapą Turystyczną). Jest to przydatna aplikacja, która pokazuje dostępne szlaki, oraz aktualną lokalizację. Szlakiem czerwonym szliśmy aż do Litawcowej, a następnie skręciliśmy w szlak niebieski w stronę Wielkiego Rogacza. Ten odcinek trasy jest najbardziej stromy i w jego trakcie trzeba pokonać 200 metrów przewyższenia na długości 1 km. Po wspięciu się na Wielkiego Rogacza i kontynuowaniu drogi szlakiem czerwonym po kilku minutach ukazała nam się Radziejowa.

Radziejowa szlak czerwony

Szlak czerwony na Radziejową i widoki z wieży na szczycie.

Ostatni odcinek trasy prowadzący z Wielkiego Rogacza na Radziejową też nie należy do płaskich. Na szczęście jest on dość krótki i by zdobyć Radziejową, potrzeba niecałych 15 minut. Jedną z większych nagród (oprócz satysfakcji) były widoki z wieży widokowej znajdującej się na szczycie największej góry Beskidu Sądeckiego.  Obiekt ma około 20 metrów wysokości i jest skonstruowany bardzo podobnie do wieży na Mogielicy. Jest to drewniana wieża ze stromymi schodami, składająca się z 4 kondygnacji. Niektóre osoby mogą mieć obawy przed wejściem na obiekt, jednak Wolnym Krokiem, stopień po stopniu, da się wdrapać na sam szczyt 🙂 Wieża została oddana do użytku w roku 2006 i została uszkodzona w roku 2010. Po krótkim remoncie została jednak oddana znowu dla turystów. Na szczycie znajdziemy także Pomnik 1000-lecia Polski oraz tajemniczy obelisk.

Radziejowa wakacje
Szlak z Wielkiego Rogacza na Radziejową

Błędy zmęczonych turystów...

 

Tak jak już zapowiadaliśmy na wstępie, nie mogło się obyć bez wpadki. Przez zmęczenie podjęliśmy decyzję o skróceniu sobie trasy przez "drogę" widoczną na Mapie Turystycznej oraz na Googlach. Rozpoczynała się ona kilkaset metrów od Przełęczy Żłobki i prowadzi kotliną ku Czarnej Wodzie. Nie prowadzi nią wszakże żaden szlak, jednak na mapie widoczna jest droga. Jak tu nie ufać Google?

 

Kilka minut szukaliśmy zejścia. Znajdowało się ono trochę dalej niż wskazywał GPS, jednak ewidentnie była to ścieżka na której widoczne były ślady pojazdu. Zaczęliśmy więc schodzić, nieustanie spoglądając na odczyty nawigacji. Z każdym krokiem ścieżka wydawała się coraz to bardziej zapuszczona, gdy w pewnym momencie natrafiliśmy na niewielki strumyczek biegnący naszą trasą. Co lepsze, w dole tego strumyczka znajdowała się łania pijąca wodę prosto ze źródełka. Szemrzący strumień efektywnie zagłuszał naszą obecność, dlatego mogliśmy się do niej zbliżyć na około 40 metrów nie płosząc jej. Niestety, obok niej znajdowała się inna łania, która skubała trawkę na zboczu. Mniej ogłuszona przez strumień szybko wyczuła naszą obecność i spłoszyła się wraz z jej koleżanką. Tak więc tyle było z naszej obserwacji leśnych zwierząt.

 

Szlak z Wielkiego Rogacza na Radziejową

Szkoła przetrwania strumieniem Czarna Woda

Niestety nie zawsze można ufać nawigacji. Co wyglądało na drogę, okazało się korytem strumienia górskiego. Początek szlaku, gdzie przywitani zostaliśmy przez dwie łanie, wyglądał niewinnie. Nie zdziwiła nas też obecność wody, ponieważ często na trasie po deszczu występują małe potoki, które odcinkiem pokrywają się  z drogą. Tak więc będąc dobrej myśli rozpoczęliśmy zejście. Niestety okazało się, że niewinny strumyk ledwo moczący kamienie, okazał się źródłem rzeki Czarna Woda i z każdym metrem stawał się coraz bardziej intensywny. Nie było jednak tragedii, ponieważ dało się nim przejść. Trzeba było tylko umiejętnie lawirować  z suchego kamienia na inny kamień i uważać na grząskie błoto. Na tym odcinku drogi uratowały nas kijki, ponieważ dużo łatwiej było można złapać równowagę i stabilnie postawić nogi. Tak więc co miało okazać się skrótem, było dla nas czasową pułapką. Kilometr drogi strumieniem zabrał nam ponad godzinę. Później Czarna Woda przecięła się leśną drogą pod tą samą nazwą kierując nas w stronę Jaworek. Jeżeli więc kiedyś będziecie podobnie leniwi, jak my, to odradzamy skracanie sobie drogi przez kotliny. Może być to pułapka 🙂

Czarna Woda

Podsumowanie szlaku na Radziejową 1266 m n.p.m.

  • Radziejowa to najwyższa góra w paśmie Beskidu Sądeckiego. Zalicza się ona do Korony Gór Polski.
  • Szlak rozpoczęliśmy z miejscowości Szlachtowa. Pierwszy odcinek trasy prowadził szlakiem żółtym do Białej Wody, następnie czerwonym do Limanowej, niebieskim do Wielkiego Rogacza i czerwonym na Radziejową. 
  • Łącznie do przejścia mieliśmy około 12 kilometrów w jedną stronę, z łączną sumą przewyższeń ok. 820 metrów
  • Za realizację trasy przysługuje 16 pkt GOT. W trasie powrotnej otrzymujemy 7 pkt. GOT.
  • Zdobywając górę, należy przeznaczyć około 4,5 godziny. Powrót normalną trasą (szlakiem) to około 3 godziny.
  • W naszej ocenie szlak należy do średnio zaawansowanych, idealnych dla turystów mających mały bagaż doświadczenia w górach. Nie trzeba nigdzie się wspinać, pokonywać wąskich przejść nad przepaścią itp. 
  • Najbliższy parking samochodowy, na którym można zostawić auto, jest przy rezerwacie Biała Woda. Niestety są to prywatne, płatne parkingi. Przy samym początku szlaku czerwonego, przy gospodzie "Gromada Biała Woda" znajduje się jedno miejsce dla osób  niepełnosprawnych - wolne od opłat.
  • Szara droga (na mapie Google / Mapie Turystycznej), biegnąca przez kotlinę do Czarnej Wody, zdecydowanie nie jest skrótem i nie należy się jej świadomie podejmować.

Post Author: WolnymKrokiem