Pałac Narodowy w Sintrze

Miasto Sintra znajdujące się w pobliżu Lizbony, stolicy Portugalii, w pełni zachwyciło nas swoimi atrakcjami. To wręcz nieprawdopodobne, że w tak małym miasteczku znajduje się tyle ciekawych obiektów stanowiących naturalne dziedzictwo tego kraju. Po odwiedzeniu Pałacu Pena oraz Zamku Maurów czas na naszą ostatnią atrakcję dnia – Pałac Narodowy w Sintrze.

 

Zwiedzanie Pałacu było jak przebywanie w muzeum historii. Znajdowały się w nim przepiękne eksponaty, jednak czy były tak spektakularne i zaskakujące jak w Pałacu Pena? Oczywiście, że nie 🙂 Bardziej awangardowo i ekstrawagancko być nie może, dlatego wnętrze jak i ogólne wrażenie Pałacu Narodowego jest bardziej stonowane. Z tego powodu mamy małą porada dla tych, co zamierzają pojechać w przyszłości do Sintry – odwiedźcie najpierw Pałac Narodowy a później dopiero wspinajcie się zdobywać szczyty zamków 🙂

 

 

Chociaż na początku Pałac nie zrobił na nas większego wrażenia, to później musieliśmy przyznać, że niektóre elementy, jak na tamte czasy, zostały wykonane z misterną precyzją. Przyglądając się stropom dachów można było ujrzeć piękne malunki łabędzi (w Komnacie Łabędziej) , statków (w sali galeonów) oraz kilku innych krajobrazów. Wszystko jest oczywiście okrasane jaskrawymi barwami oraz złotem.

 

 

 

Z historycznego punktu widzenia, Pałac został wybudowany mniej więcej w tym samym wieku co Zamek Maurów. Pełnił on funkcję siedziby islamskich władców, dlatego wraz z górującym nad okolicą zamkiem był głównym punktem życia miasteczka. Swoją obecną formę zawdzięcza rozbudowie, którą dokonał król Jan I Wielki na początku XV wieku oraz 10 lat później przez króla Manuela I. Przez wiele lat była to siedziba królewska i między innymi to w tym miejscu Jan I Wielki miał opracować plan podboju Ceuty w północnej Afryce ( 1415 rok).
Swoją funkcję pełnił aż do końca XIX wieku, kiedy to  pałac stał się narodowym zabytkiem, a w roku 1940 doczekał się swojej rewitalizacji przez Raua Lina.

 

 

 

 

 

 

 

Największą atrakcją, a także wizytówką tego miejsca jest błękitna komnata o przepięknym sklepieniu, które jest ozdobione ponad 70-cioma herbami rodów portugalskich. Na ścianach zostały przedstawione sceny polowań oraz walk rycerskich. Przypuszczalnie zostały wykonane na przełomie XVII i XVIII wieku.

 

 

 

 

Zwiedzanie całego obiektu zajmuje około 40 minut, w zależności od udostępnionych atrakcji, a wejście na teren muzeum jest płatne.

  • Bilet normalny: 9,50 €
  • Bilet młodzieżowy (7-16 lat): 7,50 €
  • Bilet senior (powyżej 65. roku życia): 8,50 €
  • Bilet dla dzieci (poniżej 7. roku życia): bezpłatnie

 

Pod koniec zwiedzania znaleźliśmy się w pokoju gościnnym (widoczny na poniższym zdjęciu). Mieliśmy ochotę tam zostać, bo przecież, jakby nie patrzeć, gośćmi byliśmy:)

Niedaleko mielibyśmy też do dyspozycji dobrze urządzoną kuchnię, więc nie musielibyśmy codziennie jadać w Burger Kingu. Jednak wszystkie nasze rzeczy zostały w pokoju w Lizbonie i postanowiliśmy nie komplikować niczego.
Tutaj także nie natrafiliśmy na wielu turystów. Chociaż trochę nam się poszczęściło, bo kiedy wchodziliśmy, akurat z Pałacu wychodziła duża wycieczka, a na koniec, kiedy siedzieliśmy już na schodach przed budynkiem i podziwialiśmy widok, wchodziła kolejna grupa.

 

Podsumowując, czy warto odwiedzić Pałac Narodowy w Sintrze? Oczywiście! Jednak tak naprawdę zależy to od funduszy. Jeżeli nie za bardzo lubicie zwiedzać muzeów to lepiej będzie wydać te pieniądze na zwiedzenie Zamku Maurów oraz Pałacu Pena, jednak jeżeli nie macie ograniczeń to zdecydowanie polecamy. Pamiętajcie, że każda podróż to nowy bagaż doświadczeń i jeżeli macie taką możliwość to pakujcie w niego jak najwięcej! Więcej informacji o Pałacu znajdziecie tutaj.

 

Post Author: WolnymKrokiem