Osłonka Tuliś od Mabibi dla chustonoszenia – niezbędny podczas niepogody na szlaku?

Zima oraz początki wiosny pokazały nam braki w naszym wyposażeniu, jaki wykorzystujemy do podróży z dzieckiem. Większość sprzętu dla niemowlaka mieliśmy przygotowanego w formie letniej i potrzebowaliśmy lepiej się uzbroić, by móc odpowiedzialnie wychodzić z dziećmi na dwór. Najważniejszym elementem była dla nas ciepła i wiatroszczelna osłonka, tak by jak najlepiej ochronić Czarka, który był noszony w chuście. Mieliśmy co prawda ciepła bluzę typu kangurek, którą wykorzystywaliśmy z Leosiem jesienią i w zimie, jednak był on starszy niż Czarek, dlatego ta forma ochrony była niewystarczająca. W taki właśnie sposób trafiliśmy na Tulisia firmy Mabibi, który otrzymaliśmy do testów. Za nami już kilka podróży z wykorzystaniem Tulisia i chcielibyśmy go teraz dla Was zrecenzować.

(więcej…)

Jak przygotować dzieci na wyjście w góry w niesprzyjającej pogodzie – co nam się sprawdza?

Podróżowanie z małymi dziećmi w zimie, jesienią czy wczesną wiosną, gdy warunki atmosferyczne są dość niesprzyjające, potrafi zniechęcić nie jednego rodzica. Sami przekonaliśmy się poniekąd o tym na własnej skórze. Leoś urodził się w lecie, tak więc pierwsze wyjazdy z nim były dużo prostsze. Gdy potrzebowaliśmy się gdzieś zatrzymać na przebranie / nakarmienie to wystarczyło rozbić małe obozowisko, rozłożyć koc i wszystko gotowe. Easy peasy!

Czarek urodził się w przeciwnej porze roku względem Leosia – w zimie. Bardzo szybko się okazało, że ani sprzętowo, ani organizacyjnie nie jesteśmy zbyt dobrze do tego przygotowani. Co prawda mieliśmy ze sobą kilka „life hacków”, których używaliśmy na szlaku w zimie, gdy Leoś miał niecały rok, jednak nie były one wystarczające dla takiego maluszka. Przecież co innego nawet 7 miesięczne niemowlę, a co innego noworodek.

Musieliśmy uzupełnić sprzęt i wyruszyć w niewielkie góry, by zobaczyć czy nasze doświadczenie w podróży z maluchami jest wystarczające. Po kilku wyjazdach uzbieraliśmy kilka przemyśleń odnośnie dziecięcej odzieży, z którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić.

(więcej…)

Wieża widokowa na górze Trójgarb – najkrótszym szlakiem z Lubomina w zimie z dzieckiem

Wieża widokowa na Trójgarbie była już na naszym celowniku od długiego czasu, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie, by się na nią wybrać. Na początku Leoś był za mały, by iść z nim w nieznany teren, później przygarnęliśmy Lokiego, który po odbiorze z TOZ w Jaworze musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji i musieliśmy dać mu czas na zadomowienie się. Nasze podróże w tym czasie zostały więc mocno ograniczone, a dodatkowo wprowadzane co rusz nowe ograniczenia związane z pandemią sprawiały, że wszystko zostało mocno przesunięte w czasie. Jednak jak stare przysłowie mówi „co się odwlecze to nie uciecze” to w końcu pojechaliśmy zobaczyć co do zaoferowania ma wieża widokowa na Trójgarbie.

Wieża na Trójgarbie zimą

(więcej…)

Wodospad Pośny w Górach Stołowych – krótka przechadzka na Szosie Stu Zakrętów

Wodospad Pośny odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania nowego tarasu widokowego w Radkowie. Jest to niewielki wodospad znajdujący się kilkaset metrów od parkingu zlokalizowanego na Szosie Stu Zakrętów prowadzącej do m.in. Szczelińca Wielkiego. Odcinek prowadzący do wodospadu jest naprawdę krótki, dlatego polecamy wybrać się na niego przy okazji odwiedzania innej głównej atrakcji regionu i potraktować go jako dopełnienie wycieczki. My zwiedziliśmy go na początku lutego w zimowej aurze i dzięki temu mogliśmy jeszcze zabrać Leosia na sanki, do których coraz bardziej zaczął się przekonywać. Szlak jest płaski, dlatego będzie ciekawą propozycją dla dzieci uczących się jeszcze chodzić lub jeździć na rowerach. Na pewno nada się też na przechadzkę z wózkiem, tak więc miejsce jest przyjazne rodziną z dziećmi.

(więcej…)

Szlak na Orlicę zimą – nowa wieża widokowa na szczycie góry

Od kiedy dowiedzieliśmy się, że otwierają nową wieżę widokową na szczycie Orlicy to była dla nas kwestia czasu, żeby ponownie zdobyć najwyższy szczyt w polskim paśmie Gór Orlickich. Sam wyjazd został odwleczony nieznacznie w czasie przez sytuację pandemiczną panującą w naszym kraju, jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przywitała nas przepiękna zima! Niestety nasz Leoś nie był za bardzo ucieszony tym faktem, ponieważ jakby to powiedzieć… ma lekką kosę ze śniegiem i nie lubi go za bardzo. Jak zawsze wychodzi radośnie na dwór dzielnie tuptając przed siebie, tak gdy jest śnieg zdecydowanie ogranicza swoje ruchy. Tak było do końca pobytu w Dusznikach, później nastąpiło przełamanie i gdy w Lubinie spadł śnieg, to już śmiało wychodzi na dwór i bawi się w białym puchu. Tak więc mamy kolejny dowód na to, że góry działają terapeutycznie i warto w nie wyjechać!

(więcej…)

Niskie góry na Dolnym Śląsku idealne na zimę i śnieg

Wraz z nadejściem zimy wielu z Was wypatruje gór, w które może się udać zimą i będzie na nich leżał śnieg. Całe szczęście na Dolnym Śląsku występuje wiele szczytów, które mogą nadać się na piesze wędrówki dla „niedzielnych” turystów poszukujących zimowej aury. W tym zestawieniu znajdziecie szczyty i atrakcje w górach będące mniej zatłoczone niż powszechnie oblegana Ślęża, Śnieżka, Szrenica itp. Dzięki temu będziecie mogli nacieszyć się zimą praktycznie wyłącznie dla siebie mogąc brnąć w świeżym i niezadeptanym śniegu. Dodatkowo większość z wymienionych przez nas szczytów jest zdecydowanie bardziej atrakcyjna w zimie niż latem, ponieważ stają się one chociaż małym wyzwaniem co sprawia, że sam szlak jest ciekawszy. Poza tym jeżeli chcecie urozmaicić ferie swoim dzieciom i zabrać je gdzieś na sanki to niektóre z naszych propozycji szczególnie przypadną Wam do gustu, ponieważ często przy nich znajdują się małe stoki, na których można trochę pozjeżdżać.

(więcej…)

Karpacz – wejście zimowe na Strzechę Akademicką z niemowlakiem

W tym sezonie myśleliśmy, że zimowe wyjścia w góry możemy sobie odpuścić. Kilku miesięczne dziecko na pewno nie pozwoli nam na wyściubienie nosa na zimowy szlak. Jednak po dłuższych analizach i odpowiednim skompletowaniu zimowej odzieży wyruszyliśmy do pobliskiego Karpacza, by pochodzić trochę po śniegu i zbić nadliczbowe poświętne kilogramy.  Karpacz wybraliśmy z kilku względów. Po pierwsze jest blisko naszego miejsca zamieszkania – około 1,5 godziny jazdy samochodem. Po drugie, trasa którą zaplanowaliśmy miała około 1,5 h w jedną stronę i kończyła się schroniskiem, w którym mogliśmy oporządzić Leosia i trochę odsapnąć. Po trzecie, i to chyba był jeden z ważniejszych powodów – Karpacz jest bardzo turystyczny, co dla nas znaczy tyle, że w razie jakiejś nieprzewidzianej, ekstremalnej sytuacji można liczyć na szybką i fachową pomoc służb ratowniczych i medycznych. Właśnie z tego względu nie wybieraliśmy małych gór z rzadko uczęszczanymi szlakami.

(więcej…)

Szlak na punkt widokowy na Górze Okole – Góry Kaczawskie | Dolny Śląsk

Okole to niewysoka góra znajdująca się w paśmie Gór Kaczawskich na Dolnym Śląsku, w pobliżu Złotoryi. Nie jest on wysoki, ponieważ ma wysokość 714 m n.p.m., ale zimą potrafi zachwycić. Dlaczego wybraliśmy ten szczyt? Z dwóch powodów. Pierwszym był punkt widokowy znajdującym się na jego szczycie, który jest niewielką platformą widokową znoszącą się kilka metrów ponad szczyt Okola. Drugim, ważniejszym powodem, była to moja pierwsza ciążowa wyprawa w góry, ponieważ siedząc w domu, miałam już dość bezczynności i wzywał mnie górski zew. Z tego względu musieliśmy wybrać względnie prosty szczyt, żeby przypadkiem za bardzo nie zaszaleć. Oczywiście już na wstępie pojawił się mały problem. Kiedy ochoczo szykowałam się do wyprawy i zaczęłam się ubierać okazało się, że moje górskie ubrania są dla mnie za małe i brzuch nie mieści się mi zarówno w spodnie jak i kurtkę… Taki to już ciężki aspekt żyjąc w dwupaku… Brzuch rośnie, ale ubrania już nie 🙂

Punkt widokowy Okole zimą

Read More

Szlak na Rogowiec (870m n.p.m.) – Góry Kamienne – Ruiny zamku Rogowiec

Tak jak wspominaliśmy, niskie góry lubimy zdobywać zimą, kiedy to mało wymagające szlaki robią się ośnieżone i trzeba się trochę bardziej natrudzić, żeby wejść na ich szczyt. Tym razem postanowiliśmy zdobyć górę Rogowiec, która o dziwo nie zalicza się do żadnych koron, diademów ani innych oznaczeń. Znajduje się tam jednak jedna bardzo ciekawa atrakcja pod względem naszego regionu. Mianowicie na szczycie góry Rogowiec można zobaczyć ruiny zamku, będącego najwyżej położonym zamkiem w Polsce. Wprawdzie dzisiaj są to tylko pozostałości fundamentów oraz szczątkowe warstwy ścian, jednak warto odwiedzić to miejsce będąc w pobliżu, ze względu na historyczną wartość oraz kilku ładnych panoram znajdujących się w Parku Krajobrazowym Sudetów Wałbrzyskich.

Read More

Szlak na Klimczok z Brennej – Beskid Śląski

W wolne dni zawsze stawiamy na aktywny wypoczynek. W Wielkanoc także postanowiliśmy nie próżnować i przez cztery dni w Wiśle planowaliśmy trasy na kilka godzin wędrówki. Po zdobyciu Stożka Wielkiego, Trzech Kopców Wiślańskich i Baraniej Góry przyszedł czas na zdobycie Klimczoka (1117 m n.p.m.). Szczyt ten znajduje się w północno-wschodniej części Pasma Baraniej Góry usytuowanym w Beskidzie Śląskim. Ciekawostką jest także pochodzenie nazwy tej góry. Otóż wzięła się ona od słynnego zbója z ludowych legend – Klimczoka (lub Klimczaka), który miał grasować w górskich lasach. U podnóży góry Klimczok znajduje się sporo jaskiń i największa z nich ma około 23 metrów długości. W niej według legendy miał mieć swoją siedzibę słynny zbój, który wraz ze swoją bandą rabował bogatych, by pomagać biednym. Brzmi całkiem znajomo, prawda? 🙂

Widok na Klimczok z Brennej

Read More