Kamieniołom Łomy w Lubiechowej – w poszukiwaniu agatów i innych minerałów

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania Krateru na górze Jeziorna. Poszukiwaliśmy atrakcji, która będzie ciekawa dla naszego Leosia, a także nie będzie stanowiła wyzwania dla ciężarnej. Tak oto trafiliśmy na ślad Kamieniołomu „Łomy” w Lubiechowej (między Złotoryją a Jelenią Górą), która znana jest ze złóż minerałów i tego, że można na jej terenie znaleźć m.in. agaty, ametystów czy kwarców mlecznych. Ile razy widzieliśmy na jarmarkach sprzedawców pięknych kamieni i myśleliśmy sobie, że fajnie by było taki znaleźć, a w kamieniołomie jest to możliwe. Nawet takim amatorom, jak my udało się znaleźć co nieco a samo łupanie kamieni było wielką atrakcją dla Leosia. Dodatkowo echo łupania kamieni w poszukiwaniu „tych błyszczących” rozchodzących się wewnątrz kamieniołomu było kolejnym powodem do radości dla malucha, który później głośno mógł wykrzykiwać ” BAM, BAM, BAM!„.

(więcej…)

Krater Jeziorna – przepiękne jezioro wulkaniczne w Krainie Wygasłych Wulkanów

O Jeziornej (285 m n.p.m.) słyszeliśmy już jakiś czas temu zwiedzając Krainę Wygasłych Wulkanów. Szczególnie zainteresowała nas informacja, że ma ona kształt odsłoniętego krateru komina wulkanicznego zalanego wodą tworzącego urocze jeziorko. I rzeczywiście, miejsce jest na prawdę klimatyczne i robi wrażenie. Sama wycieczka na Jeziorną nie jest długą wyprawą, ponieważ startując z miejscowości Nowy Kościół, parkując przy Agroturystyce u Zygmunta jest to dystans około 1 kilometra w jedną stronę. Prowadzi na nią nieoznakowany szlak przecinający łąkę znajdującą się zaraz za agroturystyką. Jest to ciche i spokojne miejsce, na którym ciężko uświadczyć turystę. Sama wycieczka jest zaś fajnym dopełnieniem i podczas niej zwiedziliśmy m.in. stary kamieniołom w Lubiechowej. Innymi dobrymi pomysłami będzie połączenie takiej wycieczki z wejściem np. na Okole, zobaczyć wiszące tory i Krucze Skały w Jerzmanicach Zdrój, wejść na Wilkołaka lub wybrać jakiś inny mało uczęszczany szlak po Krainie Wygasłych Wulkanów

(więcej…)

Czaple – Wioska Piasku i Kamienia – piaskowania i kamieniołom do zwiedzania

Wioska Piasku i Kamienia, tak potoczenie nazywana jest niewielka, tematyczna wioska Czaple w powiecie złotoryjskim, która słynie z pozyskiwania surowców geologicznych, takich jak piasek i kamienie (głównie piaskowiec). Na samą wioskę trafiliśmy podczas zwiedzania Pogórza Kaczawskiego i szczególnie zainteresowała nas okazja zobaczenia starego kamieniołomu oraz piaskowni. Sama wycieczka należy do łatwych i trasa nie jest wymagająca, jednak jest naprawdę ciekawa. Zobaczenie wyrobiska piaskowca oraz pustynny klimat piaskowni na pewno spodoba się zarówno starszym, jak i młodszym turystom. Na terenie kamieniołomu znajduje się też barwne szmaragdowe jeziorko, które jest ogrodzone, jednak samo w sobie cieszy oko.

Na pewno też zainteresuje Was fakt, że idąc ścieżką edukacyjną będziecie szli po dnie morza kredowego, które miliony lat temu występowały na tym terenie. Tej tematyce została poświęcona ścieżka edukacyjna prowadząca przez kamieniołom. Na jej długości znajdują się około 5 tablic edukacyjnych zawierające kompleksowe informacje na temat historii tego regionu pod względem geologicznym.

Czaple Wioska Piasku i Kamienia

(więcej…)

Dolny Śląsk – ulubione miejscówki na rodzinny wyjazd wraz z psem

Ostatnie dwa trzy lata stoją u nas pod znakiem ogromnych zmian. Pierwszą i najważniejszą z nich było pojawienie się na świecie naszego Leosia. Ten aspekt podróżowania opisywaliśmy Wam niejednokrotnie i czasami na Instagramie, Facebooku czy też we wpisach na blogu staramy się przemycić nasze osobiste spostrzeżenia co do rozwoju dziecka i tego, że dalej można podróżować z maluszkiem. Oczywiście sam styl podróżowania musiał ulec zmianie i jest zdecydowanie więcej planowania niż wcześniej. Kolejną zmianą w podróżowaniu było przygarnięcie ze schroniska szczeniaczka – Lokiego, który już prawie od 1,5 roku towarzyszy nam w życiu codziennym, jak i podróżach. Relatywnie dość mało wspominamy o wyjazdach z psem, jednak praktycznie w każdej wycieczce jaką organizujemy zabieramy Lokiego ze sobą. Czy jest to duża komplikacja? Jakie są zalety a jakie wady wyjazdów z psem? Gdzie można pojechać z psem na Dolnym Śląsku i o czym trzeba pamiętać? Właśnie o tym chcieliśmy dzisiaj Wam opowiedzieć.

(więcej…)

Góra Rosocha ( 464 m n.p.m.) na Pogórzu Kaczawskim i ruiny radiostacji w Stanisławowie

Pogórze Kaczawskie zaczęliśmy dość intensywnie zwiedzać od czasu, gdy w nasz „jadłospis” podróżniczy wszedł mały Leoś, którego jak najbardziej chcieliśmy zachęcić do samodzielnego zwiedzania świata na swoim nogach. Z tego względu poszukiwaliśmy niewielkich gór, takich które będą przyjazne dla małego podróżnika. Trasa na Wzgórze Rosocha to niecały jeden kilometr w formie pętli prowadzący do leśniczówki „Marianówka” oraz starej poniemieckiej radiostacji Ruidger. Stary, zrujnowany budynek charakteryzuje się przepiękna panoramą na okolicę oraz jeżeli jest się fanem urbexu to można po eksplorować jego wnętrze oraz piwnicę. Nasz znajomy powiedział też, że jest to miejsce fajne do ćwiczenia swoich umiejętności w lataniu dronem FPV, czyli z pierwszej perspektywy.

(więcej…)

Wzgórze Mszana na Pogórzu Kaczawskim – wygasły wulkan z wieżą widokową na jej szczycie

Wzgórze Mszana znajdujące się na Pogórzu Kaczawskim zdobyliśmy, gdy nasz Leoś zaczął samodzielnie stawiać pierwsze kroki i czuł się na nich na tyle pewnie, że mógł sobie spokojnie tuptać na szlaku. Żeby jak najbardziej pomóc mu w samodzielnym poznawaniu świata szukaliśmy małego wzgórza, które nie będzie posiadało zbyt dużych wzniesień, będzie spokojnym miejscem bez turystów umożliwiającym mu zwiedzanie w jego własnym tempie. Jednak musiało być to też miejsce na tyle ciekawe, żeby można było mu po drodze opowiadać o jakiś ciekawostkach związanych z tym miejscem. Wzgórze Mszana nadawało się do tego idealnie, ponieważ nie dość, że posiada łagodne zbocza, ma wieżę widokową na szczycie to na dodatek jest wygasłym wulkanem. Brzmi ciekawie, prawda?

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Czartowska Skała na Pogórzu Kaczawskim – nietypowy punkt widokowy na mapie Dolnego Śląska

Czartowską Skałę mieliśmy okazję zdobyć podczas realizacji artykułu na temat wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku, który tworzyliśmy w ramach II Turystycznych Mistrzostw Blogerów. To niewielkie wzgórze było naszym „przystankiem”, na którym się zatrzymaliśmy podczas wracania z Wielkiej Sowy, ponieważ samo wejście na Czartowską Skałę to kwestia parunastu minut i warto zaplanować ją sobie jako atrakcja dodatkowa, gdy znajdzie się na trasie naszego przejazdu (np. gdy jedziecie z Jawora w stronę Jeleniej Góry). Sama skała ma formę niewielkiego stożka, do którego prowadzi płaska ścieżka pomiędzy dwoma polami. Niestety trochę nas wtedy przystopowały krzaki róż zasłaniające kilka odcinków szlaku, jednak w tym sezonie zostały prawdopodobnie doprowadzone do ładu, tak więc wycieczka powinna być milsza.

(więcej…)

Szlaki górskie na Dolnym Śląsku, których turyści prawie nie odwiedzają

Pandemia panująca na świecie postawiła nas w takiej sytuacji, że raczej spędzanie wolnego czasu planujemy w miejscach bliskich naszemu otoczeniu i stronimy od tłumów. Po danych zaczerpniętych z Google Analytics widzimy, że poszukujecie atrakcji na Dolnym Śląsku, które może nie powalają na kolana, ale gwarantują możliwość po przebywania na łonie natury w ciszy i spokoju bez kontaktu z innymi turystami. Z tego względu postanowiliśmy przygotować dla Was zestawienie szlaków górskich, na których praktycznie nie spotkaliśmy żywej duszy. Szlaki, które mają w sobie swój urok, pozwalają się trochę zmęczyć, ale przede wszystkim można mieć je praktycznie na wyłączność!

Mamy nadzieję, że nasze propozycje przypadną Wam do gustu i będziecie mogli w bezpiecznych warunkach spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu. Wpis jest specjalnie dodany przed majówką, by podpowiedzieć Wam o miejscach, których może nie znacie, a z przyjemnością byście z nich skorzystali. Możliwe też, że spotkacie nas na jednej z tych tras, ponieważ jeszcze nie zaplanowaliśmy gdzie konkretnie pojedziemy na ten przedłużony weekend majówkowy.

(więcej…)

Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?

Tak więc nadszedł długo wyczekiwany przez nas moment – pierwsza wycieczka w góry z Leosiem! Co prawda są to, jak my to pieszczotliwie nazywamy „gównogórki”, ale właśnie ich nam potrzeba do testowania z naszym maluszku. Szlak który wybraliśmy to Górzec znajdujący się na Dolnym Śląsku w obrębie Pogórza Kaczawskiego. Podsumowując jest on od naszego miasta położony niecałą godzinę drogi samochodem oraz wejście/zejście zajmują około godziny – wpasowuje się więc idealnie w ramy czasowe w pierwszej podróży z niemowlakiem.

Czytaj więcej o Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?