Wzgórze Mszana na Pogórzu Kaczawskim – wygasły wulkan z wieżą widokową na jej szczycie

Wzgórze Mszana znajdujące się na Pogórzu Kaczawskim zdobyliśmy, gdy nasz Leoś zaczął samodzielnie stawiać pierwsze kroki i czuł się na nich na tyle pewnie, że mógł sobie spokojnie tuptać na szlaku. Żeby jak najbardziej pomóc mu w samodzielnym poznawaniu świata szukaliśmy małego wzgórza, które nie będzie posiadało zbyt dużych wzniesień, będzie spokojnym miejscem bez turystów umożliwiającym mu zwiedzanie w jego własnym tempie. Jednak musiało być to też miejsce na tyle ciekawe, żeby można było mu po drodze opowiadać o jakiś ciekawostkach związanych z tym miejscem. Wzgórze Mszana nadawało się do tego idealnie, ponieważ nie dość, że posiada łagodne zbocza, ma wieżę widokową na szczycie to na dodatek jest wygasłym wulkanem. Brzmi ciekawie, prawda?

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Czartowska Skała na Pogórzu Kaczawskim – nietypowy punkt widokowy na mapie Dolnego Śląska

Czartowską Skałę mieliśmy okazję zdobyć podczas realizacji artykułu na temat wygasłych wulkanów na Dolnym Śląsku, który tworzyliśmy w ramach II Turystycznych Mistrzostw Blogerów. To niewielkie wzgórze było naszym „przystankiem”, na którym się zatrzymaliśmy podczas wracania z Wielkiej Sowy, ponieważ samo wejście na Czartowską Skałę to kwestia parunastu minut i warto zaplanować ją sobie jako atrakcja dodatkowa, gdy znajdzie się na trasie naszego przejazdu (np. gdy jedziecie z Jawora w stronę Jeleniej Góry). Sama skała ma formę niewielkiego stożka, do którego prowadzi płaska ścieżka pomiędzy dwoma polami. Niestety trochę nas wtedy przystopowały krzaki róż zasłaniające kilka odcinków szlaku, jednak w tym sezonie zostały prawdopodobnie doprowadzone do ładu, tak więc wycieczka powinna być milsza.

(więcej…)

Szlaki górskie na Dolnym Śląsku, których turyści prawie nie odwiedzają

Pandemia panująca na świecie postawiła nas w takiej sytuacji, że raczej spędzanie wolnego czasu planujemy w miejscach bliskich naszemu otoczeniu i stronimy od tłumów. Po danych zaczerpniętych z Google Analytics widzimy, że poszukujecie atrakcji na Dolnym Śląsku, które może nie powalają na kolana, ale gwarantują możliwość po przebywania na łonie natury w ciszy i spokoju bez kontaktu z innymi turystami. Z tego względu postanowiliśmy przygotować dla Was zestawienie szlaków górskich, na których praktycznie nie spotkaliśmy żywej duszy. Szlaki, które mają w sobie swój urok, pozwalają się trochę zmęczyć, ale przede wszystkim można mieć je praktycznie na wyłączność!

Mamy nadzieję, że nasze propozycje przypadną Wam do gustu i będziecie mogli w bezpiecznych warunkach spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu. Wpis jest specjalnie dodany przed majówką, by podpowiedzieć Wam o miejscach, których może nie znacie, a z przyjemnością byście z nich skorzystali. Możliwe też, że spotkacie nas na jednej z tych tras, ponieważ jeszcze nie zaplanowaliśmy gdzie konkretnie pojedziemy na ten przedłużony weekend majówkowy.

(więcej…)

Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?

Tak więc nadszedł długo wyczekiwany przez nas moment – pierwsza wycieczka w góry z Leosiem! Co prawda są to, jak my to pieszczotliwie nazywamy „gównogórki”, ale właśnie ich nam potrzeba do testowania z naszym maluszku. Szlak który wybraliśmy to Górzec znajdujący się na Dolnym Śląsku w obrębie Pogórza Kaczawskiego. Podsumowując jest on od naszego miasta położony niecałą godzinę drogi samochodem oraz wejście/zejście zajmują około godziny – wpasowuje się więc idealnie w ramy czasowe w pierwszej podróży z niemowlakiem.

Czytaj więcej o Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?

Wygasły wulkan Rataj (350 m n.p.m.) i Małe Organy Myśliborskie

Po raz kolejny wywiało nas w pobliskie Pogórze Kaczawskie by wykorzystać ostatnie zapasy siły przed wejściem w 9 miesiąc ciąży. Tak jak też wspominaliśmy we wpisie o Bazaltowej Górze jest to już ostatni artykuł o górskich brzuszkowych podbojach, ponieważ zdrowie w ciąży jest najważniejsze i trzeba potrafić powiedzieć sobie stop, kiedy zaczyna brakować sił. Oczywiście w ciąży aktywność fizyczna jest bardzo ważna, dlatego do ostatnich dniach potrafiłam się włóczyć po mieście kilka kilometrów dzień w dzień. Jeżeli więc wasza kondycja fizyczna nie pozwala Wam na eskapady w wyższe góry to polecam Małe Organy Myśliborskie i zdobycie pobliskiego Rataja. Trasa jest prosta i przyjemna a w dodatku możecie zobaczyć ciekawe formacje skalne i piękne widoki.

Czytaj więcej o Wygasły wulkan Rataj (350 m n.p.m.) i Małe Organy Myśliborskie

Wieża widokowa na Bazaltowej Górze – Pogórze Kaczawskie

Trasa na Bazaltową Górę ( 368 m n.p.m.) to kolejny rodzaj wpisu dedykowany przede wszystkim osobom o ograniczonych możliwościach kondycyjnych – takich jak moje w 8 miesiącu ciąży. Po raz kolejny poszukiwaliśmy miejsca, które będzie znajdowało się względnie blisko naszego domu i szlak nie da mi się za mocno w kość, ponieważ samo chodzenie po płaskim terenie już potrafiło sprawić, że dostawałam sporej zadyszki. Tak więc padło na Bazaltową Górę znajdującą się na Pogórzu Kaczawskim w okolicy Paszowic. Trasa na szczyt jest przyjemna, chociaż miejscami wymagająca, ale Wolnym Krokiem uda się ją zdobyć każdemu. Dodatkowym atutem Bazaltowej Góry jest wieża widokowa znajdująca się na niej oraz fakt, że jest to kolejny wygasły wulkan na mapie Dolnego Śląska.

Czytaj więcej o Wieża widokowa na Bazaltowej Górze – Pogórze Kaczawskie

Wiszące Tory Kolejowe i Krucze Skały w pobliżu Jerzmanice Zdrój

Dolny Śląsk nigdy nie przestanie nas zaskakiwać. W poszukiwaniu oryginalnych atrakcji turystycznych w czasie, gdy przygotowywaliśmy nasz artykuł o Ciekawych osobliwościach Dolnego Śląska realizowanego w ramach projektu zNAJ Dolny Śląsk, natrafiliśmy na informację o wiszących torach kolejowych. Niestety nie udało nam się ich pokazać wcześniej, ale jak to się mówi nigdy nie jest za późno! Wreszcie trafiliśmy w okolice Jerzmanic Zdrój i na własne oczy mogliśmy zobaczyć wiszące tory kolejowe. Dodatkowo w pobliżu znajduje się kolejna atrakcja – Krucze Skały, a jak dobrze wiecie zwiedzania skał nigdy nie odpuścimy! Całość naszej przechadzki zajęła na około 2 godziny i do Jerzmanic Zdrój trafiliśmy po wspięciu się na czerwony Kamień, o którym napiszemy w kolejnym poście.

Read More

Zamek Lenno / Wleń – niezdobyta forteca przy miejscowości Wleń

Zamek Lenno (Wleń) na Dolnym Śląsku to kolejna atrakcja, którą postanowiliśmy odwiedzić będąc w ciąży. Nie wymaga ona dobrej kondycji fizycznej, ale z pewnością stanowi atrakcyjny punkt turystyczny dla wszystkich chcących zapoznać się z historią zamku oraz poobserwować okoliczne tereny z baszty widokowej. Zamek Lenno to najstarsza murowana forteca na Dolnym Śląsku i od ponad 850 lat góruje nad znajdującym się u jego podnóży miasteczkiem Wleń. Myślimy więc, że osoby ceniące sobie odkrywanie tajemnic Dolnego Śląska z przyjemnością spędzą swój czas podczas eksploracji obiektu.

Read More

Szlak na punkt widokowy na Górze Okole – Góry Kaczawskie | Dolny Śląsk

Okole to niewysoka góra znajdująca się w paśmie Gór Kaczawskich na Dolnym Śląsku, w pobliżu Złotoryi. Nie jest on wysoki, ponieważ ma wysokość 714 m n.p.m., ale zimą potrafi zachwycić. Dlaczego wybraliśmy ten szczyt? Z dwóch powodów. Pierwszym był punkt widokowy znajdującym się na jego szczycie, który jest niewielką platformą widokową znoszącą się kilka metrów ponad szczyt Okola. Drugim, ważniejszym powodem, była to moja pierwsza ciążowa wyprawa w góry, ponieważ siedząc w domu, miałam już dość bezczynności i wzywał mnie górski zew. Z tego względu musieliśmy wybrać względnie prosty szczyt, żeby przypadkiem za bardzo nie zaszaleć. Oczywiście już na wstępie pojawił się mały problem. Kiedy ochoczo szykowałam się do wyprawy i zaczęłam się ubierać okazało się, że moje górskie ubrania są dla mnie za małe i brzuch nie mieści się mi zarówno w spodnie jak i kurtkę… Taki to już ciężki aspekt żyjąc w dwupaku… Brzuch rośnie, ale ubrania już nie 🙂

Punkt widokowy Okole zimą

Read More