Rudawy Janowickie – Jaki szlak wybrać, by poznać rudawskie piękno?

Rudawy Janowickie to dla nas miejsce, w które wracamy zawsze z przyjemnością. Tym razem postanowiliśmy zrealizować około 10 kilometrową trasę w kształcie pętli w północno-zachodniej części grzbietu wraz z naszym maluchem. Rudawy Janowickie zlokalizowane są w pomiędzy Jelenią Górą a Kamienną Górą i z powodzeniem mogą je odwiedzić osoby poruszające się koleją, ponieważ szlak można  rozpocząć z Janowic Wielkich, do których regularnie kursują pociągi. My tym razem podjęliśmy szlak z Mniszkowa znajdującymi się zaraz za Miedzianką, czyli naszym dolnośląskim miastem widmo.

Od razu na wstępie chcielibyśmy poinformować, że tej trasy nie da rady przejść z wózkiem. Najlepszym rozwiązaniem dla dziecka będzie go wziąć w nosidełko lub chustę. Piszemy o tym, ponieważ często dostajemy zapytania w związku z podróżowaniem z naszym roczniakiem, czy taką trasę można przejść z wózkiem.

Szlak na Starościńskie Skały (Lwia Góra)

Głównym celem naszej podróży były Starościńskie Skały, ponieważ kilka lat temu Krystian sam zrealizował podobną trasę, to jednak ze względu na porę roku (zima) na skałach występowało spore oblodzenie i nie chciał ryzykować ze wspinaniem się w niedostępne rejony.  A jak wiadomo, będąc w Rudawach Janowickich i nie widzieć przepięknych krajobrazów rozpościerających się ze szczytu Lwiej Góry, to tak jakby tam się nie było. Z tego względu musieliśmy ruszyć tam raz jeszcze z obowiązkowym wdrapaniem się na skałki.

Swoją przygodę rozpoczęliśmy z końca miejscowości Mniszków znajdującym się zaraz za miastem widmo – Miedzianką. Trasa dojazdowa jest na prawdę wąska i z powodzeniem mogłaby być to droga jednokierunkowa… Myślimy jednak, że problem w dojeździe może występować jedynie w dniach wolnym od pracy, gdy ogólny ruch turystyczny się zwiększa. Darmowy parking znajduje się zaraz przed szlabanem wejścia do Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Jest on dobrze oznaczony na mapie turystycznej, który umieściliśmy na końcu wpisu.

Do Starościńskich Skał prowadzi szlak żółty, z którego później odchodzi szlak niebieski ( zaraz przy potoku Janówka ). Co do żółtego odcinka to nie ma się tutaj co za bardzo rozwijać, ponieważ jest on dość monotonny i prowadzi cały czas w dół. Prawdziwa przygoda zaczyna się dopiero po wkroczeniu na niebieski szlak idącym wprost do Lwiej Gór. Znajdziemy na nim pierwsze z „pocztówkowych obrazków” Rudaw Janowickich – Skalny Most oraz Piec.

Pocztówkowe widoki wprost z Rudaw Janowickich

Rudawy Janowickie potrafią zachwycić swoimi widokami niejednego turystę górskiego. Mają one swój osobisty klimat, sprzyjający rodzinnym wycieczką i osobom chcącym aktywnie spędzić weekend na świeżym powietrzu. Z tego powodu dość chętnie odwiedzają je Dolnoślązacy oraz turyści odkrywający piękno naszego regionu. Oczywiście każde miejsce ma swoje „pocztówkowe” miejsca i widoki, które są najchętniej fotografowane.

Pierwszym z takich miejsc, jakie napotkamy na drodze jest Skalny Most, będący przepiękną formacją skalną składającą się z dwóch pionowych monolitów połączonych niewielkim głazem u szczytu. Jest to także jeden z bardziej popularnych punków wspinaczkowych w regionie.

Kolejnymi formacjami skalnymi, przy których turyści robią obowiązkowy postój, jest Piec znajdujący się w sąsiedztwie Skalnego Mostu. Niska, choć dość stromo usytuowana skała zapewnia całkiem przyjemy widok na pobliską okolicę. Na jego wierzchołku znajduje się barierka zabezpieczająca skarpę skały oraz ławeczka, na której można odpocząć.

Następnie, nie czeka nas nic innego niż podejście pod Starościńskie Skały, czyli jedną z głównych atrakcji całej trasy. Jest do odcinek z najcięższym podejściem z całego szlaku. Szlak nie jest dobrze oznaczony, dlatego musieliśmy się wspierać nawigacją i trochę przedzieraliśmy się przez krzaki.  Po dotarciu na szczyt przywitał nas widok grupki osób trenujących wspinaczkę po skałkach, oraz widok wielkich odkrytych skał. To właśnie Starościńskie Skały.

Wejście na punkt widokowy jest usytuowany po lewej stronie skały i prowadzi na niego krótki odcinek czarnego szlaku. Warto wybrać się na niego podczas sprzyjających warunków pogodowych. Na pewno odradzamy wchodzenie, gdy jest ślisko, występuje oblodzenie lub śnieg. Niewiele trzeba by doszło do nieszczęścia…

Ruiny Zamku Bolczów w Rudawach Janowickich

Po lekkim odpoczynku i ponapawaniu się widokami ruszyliśmy w dalszą trasę – ku ruinom Zamku Bolczów, które stanowią kolejną atrakcję Rudaw Janowickich.

Wybudowany został w roku 1375 prawdopodobnie przez dworzanina księcia Bolka II z rodu Bolczów. Jak to prawie każdy zamek na Dolnym Śląsku, historia obiektu była bardzo burzliwa (dosłownie i w przenośni), bowiem zamek został zburzony podczas bitwy mieszczan Wrocławia i Świdnicy z husytami. Dopiero na początku XVI wieku zamek został odbudowany i powiększony o dodatkowe pomieszczenia. Zadbano także o dodatkowe fortyfikacje warowni, w wyniku których wybudowano wieżę obronną a także stanowiska strzelnicze na murach. W następnych latach Zamek Bolczów przechodził z rąk do rąk innych właścicieli, będąc sukcesywnie rozbudowywanym o kolejne elementy, tj. dziedzińce, suchą fosę, basteję itp. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i w wyniku kończącej się wojny trzydziestoletniej wycofujące się wojska szwedzkie podpaliły części mieszkalne zamku skazując go na ruinę. Aktualnie obiekt jest własnością Lasów Państwowych i oddany jest bezpłatnie dla ruchu turystycznego. W naszej ocenie, są to jedne z najciekawszych ruin zamku, które możecie zobaczyć na terenie Dolnego Śląska. Dodatkowo stanowi punkt widokowy na pobliskie tereny.

Na miejscu spotkaliśmy wielu turystów odpoczywających w murach zamku. Co nas zaniepokoiło, to sytuacja w której cztery grupy turystów paliło ogniska na terenie zamku. Dla nas taka sytuacja była bardzo zastanawiająca. Osobiście uważamy, że nie powinno rozpalać się ognisk na terenie Parków Krajobrazowych, a tym bardziej w murach ruin, stanowiących cenną pamiątkę historyczną. Spotkaliśmy się jednak z opinią, że są tam miejsca na ogniska i gdyby faktycznie tak było, to instytucje odpowiadające za nadzór nad Parkiem Krajobrazowym zrobiłyby coś, żeby zapobiec takim sytuacjom. 

Chwilowe utrudnienia na szlaku Zamkowym z ruin Zamku Bolczów do Głaziska Janowickie

Aktualnie (czerwiec 2020) na odcinku od Zamku Bolczów do Głazisk Janowickich ( cały odcinek szlaku czarnego) trwają prace remontowe. Została rozkopana główna droga i pracują na niej ciężkie maszyny, dlatego cały szlak został wyłączony z ruchu turystycznego. Dodatkowo na szlaku żółtym mogą wystąpić utrudnienia w poruszaniu się po drodze. Prace mają najprawdopodobniej potrwać do sierpnia 2020 roku.

My na swoją małą przechadzkę wyszliśmy w niedzielę i na Szlaku Zamkowym nie spotkaliśmy żadnej maszyny lub pracownika, jednak przypuszczamy, że w tygodniu i sobotę prace trwają pełną parą. Z tego względu zalecamy powrót szlakiem żółtym.

PODSUMOWANIE

  • mapa-turystyczna podaje, że całą pętlę można zrealizować w około 3 godziny. U nas cała trasa zamknęła się w 5 godzinach i obejmowała dość długi pobyt na Starościńskich Skałach, kilka przymusowych postojów z maluszkiem oraz solidny odpoczynek w Zamku Bolczów.
  • Rudaw Janowickie to przepiękny teren, który przypadnie wielu turystom do gustu. Szlaki nie są bardzo trudne, oraz podejścia nie są strome i gwałtowne. Dzięki temu z powodzeniem można je zdobywać z rodziną oraz dziećmi.
  • W pobliżu polecamy zwiedzić także miasto widmo Miedziankę, które na skutek komplikacji górniczych zostało całkowicie wyludnione.
  • Kolejnym miejscem wartym odwiedzenia są Kolorowe Jeziorka. Przepiękne miejsce z kilkoma różnokolorowymi jeziorkami stało się kultowym miejscem odwiedzin na terenie Rudaw Janowickich. Zachwycają one swoimi barwnymi kolorami zależnymi od minerałów.  UWAGA – żeby nie rozczarować się jeziorkami nie polecamy ich zwiedzać w czasie suszy. Lubią sobie wyschnąć przez co nie są już tak spektakularne.

Post Author: WolnymKrokiem