Waligóra – Góry Kamienne (KGP)

Waligóra – najwyższy szczyt Gór Kamiennych, niby nic a jednak

Waligóra na pierwszy rzut oka wydaje się dość mało atrakcyjnym miejscem do zdobycia. Prawdę mówiąc jest to z 15-20 minut wędrówki spod schroniska Andrzejówka do którego bezproblemowo można dojechać autem. Jednak po zdobyciu kolejnego szczytu KGP postanowiliśmy udać się trochę dalej i zobaczyć kolejną ciekawą atrakcję – Zamek Radosno.

Czytaj więcej o Waligóra – Góry Kamienne (KGP)

Co zobaczyć w Sintrze (Portugalia)

Lizbona – Sintra najciekawsze atrakcje

Sintra to miasteczko znajdujące się w pobliżu Lizbony oferująca, naszym zdaniem, najciekawsze atrakcje jakie możemy zobaczyć podczas pobytu w stolicy Portugalii. Na  wstępie chcielibyśmy zaznaczyć, że jeden dzień na zwiedzanie Sintry to zdecydowanie za mało by zobaczyć wszystkie jego zakamarki, jednak wystarczy by zwiedzić najważniejsze z nich tj. Pałac Pena, Zamek Maurów czy też Pałac Narodowy w Sintrze. Będąc w Lizbonie nie może Was tam po prostu zabraknąć! Zobaczcie zresztą sami co ma do zaoferowania przepiękna Sintra.

Czytaj więcej o Co zobaczyć w Sintrze (Portugalia)

Pałac Narodowy w Sintrze

Miasto Sintra znajdujące się w pobliżu Lizbony, stolicy Portugalii, w pełni zachwyciło nas swoimi atrakcjami. To wręcz nieprawdopodobne, że w tak małym miasteczku znajduje się tyle ciekawych obiektów stanowiących naturalne dziedzictwo tego kraju. Po odwiedzeniu Pałacu Pena oraz Zamku Maurów czas na naszą ostatnią atrakcję dnia – Pałac Narodowy w Sintrze.

Czytaj więcej o Pałac Narodowy w Sintrze

Pałac Pena w Sintrze

Baśniowy Pałac Pena w Sintrze

W tym poście odbiegniemy trochę od typowego dla nas zwiedzania zamków. Tym razem zawitaliśmy w progach baśniowego kompleksu, który na pierwszy rzut oka wygląda  trochę jak z parku rozrywki. Mnóstwo w nim jaskrawych kolorów, wież oraz nietypowej architektury, dlatego przez nas został nazwany „Pawim zamkiem” 🙂 Jego prawdziwa nazwa to Pałac Pena w Sintrze ( Palace de Pena) Zapraszamy!
Baśniowy Pałac Pena w Sintrze

Czytaj więcej o Pałac Pena w Sintrze

Zamek Grodno w Górach Sowich

Nie wiem w ilu zamkach byłam, ale na pewno było ich całkiem sporo. Jedne podobały mi się bardziej, drugie trochę mniej. Jednak jeden z nich zapadł mi najmocniej w pamięć – dla mnie był po prostu idealny. Nie lubię zamków całkowicie odnowionych – z nową elewacją, z idealnymi (i super czystymi) wnętrzami. Nie jestem znawcą sztuki (a ilu z nas jest?) żeby godzinami podziwiać wspaniale odrestaurowane meble czy obrazy. Wtedy czuję się jak w miejscu, które równie dobrze mógł być wybudowany w  czasach obecnych. Nie ma w nich wcale tajemniczej atmosfery. Po prostu – kolejne muzeum sztuki.
Jak już wspomniałam kilka zdań wcześniej, w końcu trafiłam to takiego zamku, co nie spełniał wszystkich tych nielubianych przeze mnie rzeczy. Był odrestaurowany, wiadomo, ale w odpowiedni sposób. W dodatku położony na górze, z której rozlegał się piękny widok na okolicę i położone nieopodal jezioro. Najgorsze było jednak to, że kompletnie nie pamiętałam, jak on się nazywa ani gdzie on się znajduje (tylko, że gdzieś na Dolnym Śląsku).
Podczas planowania listopadowego jednodniowego wyjazdu, natrafiłam na pewne zdjęcie, które okazało się być TYM zamkiem!
I tym sposobem czym prędzej postanowiliśmy do niego pojechać.
Zamek Grodno

Czytaj więcej o Zamek Grodno w Górach Sowich

Fussen + zamek Neuschwanstein

Zamek Neuschwanstein czyli bawarskie atrakcje

W dniu, w którym wyjeżdżaliśmy z Liechtensteinu (o którym pisałam tutaj), było święto narodowe, i z tego powodu komunikacja autobusowa była darmowa. Dlatego skorzystaliśmy z okazji i takim właśnie sposobem dostaliśmy się do Feldkirch w Austrii, skąd łapaliśmy stopa do Fussen. Ponieważ od celu dzieliło nas niecałe 200 km, spodziewaliśmy się dość długiej jazdy z wieloma kierowcami. A tu niespodzianka. 3 samochody, niecałe 3 godziny, i jesteśmy w Fussen!

Chociaż nie wszystko było takie kolorowe. Jak tylko przekroczyliśmy granicę austriacko-niemiecką, zaczął padać deszcz. No nic… liczyliśmy na cud, że na drugi dzień będzie ładniej.

Czytaj więcej o Fussen + zamek Neuschwanstein

Liechtenstein

Do Liechtensteinu z Bad Ragaz, o którym pisałam tutaj, jest 20 km. Także bardzo szybko znaleźliśmy się w kolejnym już kraju. Oczywiście autostopem.
Ponieważ mało kto wie coś o Liechtensteinie, poniżej zamieszczę kilka ciekawostek o tym państwie:
  • Oficjalna nazwa to Księstwo Liechtensteinu;
  • Od 1989 roku głową państwa jest Hans Adam III;
  • W całym kraju mieszka około 37 tysięcy osób;
  • Stolicą tego małego państwa jest Vaduz, drugie co do wielkości miasto w Liechtensteinie (mieszka w nim prawie 5,5 tys. mieszkańców. A w większym Schaan – prawie 6 tys.);
  • Jest w nim 11 miast (albo raczej – miasteczek);
  • Oficjalną religią jest katolicyzm (w 1997 roku Jan Paweł II nadał kościołowi w Vaduz arcybiskupstwo);
  • Jak mówił nam każdy mieszkaniec – Liechtenstein to nie tylko banki – to także wysoko rozwinięty przemysł (np. jest największym na świecie eksporterem urządzeń dentystycznych);
  • Kraj ten nie posiada armii;
  • Walutą jest frank szwajcarski;
  • Mieszkają w nim naprawdę życzliwi ludzie!
  • 15 sierpnia mają tam święto narodowe z okazji urodzin poprzedniego księcia.

Czytaj więcej o Liechtenstein