Co kupić dla osoby lubiącej podróże? Pomysły na prezenty podróżnicze na każdą kieszeń

Z racji nadchodzących świat wiele osób przeszukuje Internet by znaleźć ciekawe pomysły na prezent. Jeżeli w Twoim obdarowywanym gronie znajdują się osoby lubiące podróże, chodzenie po górach lub aktywnie spędzających czas to ten post może pomóc Ci w znalezieniu ciekawego i co ważniejsze użytecznego prezentu. W swoim zestawieniu chcemy pokazać Wam czego używamy na co dzień i jakie prezenty sprawiły, że na naszych twarzach zagościł szeroki uśmiech. Wachlarz cen staraliśmy się też dostosować na każdą kieszeń i znajdziecie tutaj propozycje zarówno za 30 złotych, jak i za 350 złotych. A macie może jakieś swoje propozycje prezentów, które wyjątkowo zdały egzamin? Dajcie znać w komentarzach!

Read More

Top WTOP Wolnym Krokiem – czyli krótka przypowieść o naszych błędach w podróżach

Podróże! Wspaniałe przygody, które z uśmiechem na twarzy wspomina się wspólnie ze znajomymi pokazując przy tym przepiękne fotki. Iście sielankowy widok, jak gdyby z ramówki telewizyjnej... Nie zawsze jednak mówi się o trochę mroczniejszych aspektach podróżowania. Kiedy maszerując kolejne głupie kilometry, w głupim słońcu i głupim kurzy, i w ogóle gdy wszystko dookoła jest głupie... Nas chcąc nie chcąc też takie wpadki dopadły, zarówno za granicą jak i w kraju. Podróżując nigdy nie masz gwarancji, że Twoje plany w 100% pójdą tak jak by się chciało. Najważniejsze jest jednak, by po tym, jak zmęczenie i złość (najczęściej na siebie samego) minie, wspominać je także z uśmiechem na twarzy i starać się ich nie  powtarzać 🙂 Właśnie takie historie przyszło nam powspominać w pewien jesienny wieczór.. I wiecie, co? Fajnie, że takie wpadki się zdarzają. Bo na własnych błędach człowiek się uczy najlepiej.

Zapraszamy więc na naszą małą wyliczankę TOP WTOP Wolnym Krokiem, które nauczyły nas więcej niż niejedna książka podróżnicza. A jeżeli i Wy macie jakąś swoją ciekawą WTOPĘ to dajcie znać w komentarzu! 🙂

Read More

Pożegnanie z Wrocławiem. Za co polubiliśmy stolicę Dolnego Śląska?

Jak już zapewne niektórzy z Was wiedzą, od 1 października pożegnaliśmy się z Wrocławiem, by wyprowadzić się do naszej rodzinnej miejscowości - Lubina. Spędziliśmy w tym mieście około 7 lat naszego życia, podczas których ukończyliśmy studia oraz znaleźliśmy swoje pierwsze prace na etacie. W tym czasie poznaliśmy też sporo wspaniałych ludzi oraz zorganizowaliśmy kilka imprez w naszym mieszkaniu, które do dziś wspominamy z uśmiechem.
Dlaczego więc opuściliśmy Wrocław? Odpowiedź jest dość prozaiczna. Chcieliśmy się ustatkować i zamieszkać w końcu we własnych czterech ścianach. Ceny mieszkań w stolicy Dolnego Śląska są jednak zabójcze i po kalkulacji kosztów postanowiliśmy wyprowadzić się do mniejszego miasta, by kupić mieszkanie w lepszym standardzie za te same pieniądze. W dodatku Wrocław jest bardzo zatłoczonym miastem i traci się bardzo dużo czasu by dostać się z punktu A do punktu B.

Są jednak takie miejsca we Wrocławiu, których będzie nam brakowało...

Read More

Podsumowanie 2017 roku – Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany

Rok 2017 był dla nas rokiem "życiowych" zmian zarówno na poziomie podróżniczym, blogowym, zawodowym jak i osobistym.  Pierwsze tak zwane dorosłe decyzje, ustatkowanie się w większym stopniu, rozwinięcie pomysłów, które całe szczęście poszły w miarę w porządku.  Przejdźmy zatem bez zbędnych przydługich wstępów do rzeczy, które udało nam się osiągnąć / zmienić w roku 2017.

Read More

Najdziwniejsze zwyczaje ślubne na świecie – TOP 5

Już tylko jeden dzień dzieli nas od ślubu (10.06.17!). Ostatnie doprecyzowania i koordynacje pochłaniają nas w całości, dlatego i na bloga mieliśmy trochę mniej czasu. Mamy jednak nadzieję, że nam wybaczycie 🙂

Przebijając się przez trudy planowania byliśmy ciekawi, jakie trendy ślubne panują na świecie. I powiemy Wam szczerze, że kilka tradycji nas zaskoczyło! Przedstawiamy więc Wam pięć, naszym zdaniem, najdziwniejszych tradycji ślubnych na świecie.

 

Źródło zdjęcia: theunemployedbride.wordpress.com

Read More

Lekka kurtka górska Quechua Forclaz 400 – recenzja

Kilka miesięcy temu, musieliśmy pożegnać się z turystyczną kurtką Krystiana. Nie była to decyzja, którą my podjęliśmy, ale została ona podyktowana odgórnie – główny zamek rozleciał się na pół. Szlacheckiego pochodzenia kurtka nie miała, tak więc wielkiej rozpaczy nie było, jednak zostaliśmy lekko uziemieni, bo jak tu jeździć w góry zimą, gdy brak tak ważnego elementu naszego rynsztunku? Zakasaliśmy więc rękawy i przez miesiąc poszukiwaliśmy czegoś odpowiedniejszego, tym razem z półki brandowej. Nasz wybór padł na kurtkę z Decathlonu – Quechua Forclaz 400.

Po około półrocznym testowaniu, w zimowych i wiosennych warunkach, myślimy, że w końcu możemy się na jej temat wypowiedzieć.
 Kurtka Froclaz Quechua 400 lekka męska

Czytaj więcej o Lekka kurtka górska Quechua Forclaz 400 – recenzja

Góry zimą – sprzęt Wolnym Krokiem

Wkraczamy na zupełnie nieznane wody, ponieważ mówienie o tym, co nosimy podczas naszych wypraw zdarza się nam pierwszy raz, jednak pytacie, tak więc odpowiadamy! Już od jakiegoś czasu wędrujemy po polskich górach (i nie tylko) w przeróżnych warunkach, jednak nic tak nie sprawia nam przyjemności, jak zimowe górskie klimaty. Każdy szczyt przybiera wtedy swoje groźne i surowe oblicze, które cieszy nas jak żadne inne. Pomimo tego, że pokonywanie szlaku jest zdecydowanie trudniejsze, to jest to bardzo satysfakcjonująca forma aktywności fizycznej. W dodatku, widoki śnieżnej pierzyny pokrywającej cały horyzont oraz zmarznięte drzewa, należą do jednych z najlepszych. Na naszą pierwszą wędrówkę w góry zimą wybraliśmy czeskiego Pradziada (1491 m n.p.m.) i jak się domyślacie nie wszystko poszło po naszej myśli. Co prawda, edukowaliśmy się wcześniej na temat pieszego zdobywania gór zimą, jednak wiedza nabyta w praktyce to coś, czego z książek nie wyczytasz. Za to z naszego bloga już tak! ????

https://wolnymkrokiem.pl/2017/02/15/gory-zima-sprzet-wolnym-krokiem/

Czytaj więcej o Góry zimą – sprzęt Wolnym Krokiem

Pierwsze wrażenia z Kanady

Wyjazd do Kanady jest jak dla nas najdłuższą podróżą jaką odbyliśmy kiedykolwiek. Wiązało się to z lekkimi obawami oraz potrzebą zrobienia dobrego research’u. Niestety jak to często bywa podczas zbierania informacji na jakiś temat zderzyliśmy się z zupełnie innymi opiniami. Jak na jednej stronie przeczytaliśmy A, to na drugiej było Z. W końcu daliśmy sobie spokój i stwierdziliśmy, że „będzie jak będzie”. A jak było i jakie pierwsze wrażenie zrobiła na nas Kanada? Wszystko znajdziecie w tym poście!

Czytaj więcej o Pierwsze wrażenia z Kanady

Rok bloga za pasem! – skromny jubileusz

Jak ten czas szybko leci! Minął już rok od założenia bloga Wolnym Krokiem, a wraz z nim tysiące przebytych kilometrów i dziesiątki odwiedzonych krajów. Prawdę powiedziawszy był to chyba najbardziej intensywny podróżniczo rok w naszym dotychczasowym życiu, ale także najbardziej niezapomniany. Ten kto powiedział, że podróże kształcą bardziej niż studia miał 100% racji.
Dodatkowo udało nam się w tym czasie uzbierać naprawę niesamowite grono czytelników oraz poznać wiele ciekawych osób z historiami, które inspirowały nas do wielu podróży oraz wyzwań.
trolltunga

Czytaj więcej o Rok bloga za pasem! – skromny jubileusz

Dlaczego nie chcielibyśmy pojechać Bentleyem dookoła świata

Podróż dookoła świata Bentleyem – droga przez mękę?

Jak wiadomo podróż dookoła świata jest jakby mekką (nie mylić z męką) dla każdego podróżnika. Prędzej czy później nadejdzie chwila refleksji o tym, że trzeba zrobić coś szalonego w swoim życiu. Taka najbardziej epicka podróż, którą będziemy mogli z dumą przekazywać na rodzinnych spotkaniach, a później swoim dzieciom i wnukom.

Dzięki temu wpisowi chcielibyśmy uprościć niektórym rozważania nad formą transportu podczas tej niezwykłej przygody swojego życia. Jest to niezwykle ważny czynnik, ponieważ właśnie w drodze spędzimy około 40 000 kilometrów, co przełoży się na długie miesiące jazdy. Dlatego kluczowym aspektem będzie pojazd i naszym zdaniem kompletnie nie będzie nadawał się do tego Bentley. Dlaczego?

 

No Bentley
Źródło : B&W Collection

Czytaj więcej o Dlaczego nie chcielibyśmy pojechać Bentleyem dookoła świata