Susa – będąc w Turynie musisz je odwiedzić – piękne włoskie miasteczko pośród Alp

Podczas trzydniowej wycieczki do włoskiego Turynu postanowiliśmy pojechać gdzieś pociągiem i sprawdzając dostępne trasy podjęliśmy decyzję, że wybierzemy się gdzieś gdzie ciągnie nas najbardziej – w góry. Tak właśnie trafiliśmy na miejscowość Susa, położoną pośród Alp, a która oddalona jest od Turynu około 1 godzinę jazdy pociągiem. Pojechaliśmy tam trochę w ciemno, ponieważ nie udało nam się znaleźć o tym miasteczku zbyt wielu informacji, jednak zaryzykowaliśmy ze względu na dwie sprawy. Po pierwsze udajemy się tam pociągiem, czyli Leoś będzie bardzo zadowolony, ponieważ ma ostatnio etap na ten środek transportu. Po drugie jest to przecież włoska miejscowość otoczona przepięknymi Alpami! Co mogłoby więc pójść nie tak? I powiemy Wam szczerze, że Susa mocno nas zaskoczyła…

(więcej…)

Majówka na Dolnym Śląsku – miejsca, w których warto być!

Jeżeli zastanawiasz się czy w ciekawy sposób można spędzić na Dolnym Śląsku to śpieszymy z odpowiedzią – owszem! Wiele atrakcji turystycznych organizuje specjalne eventy z tej okazji, dlatego wielu turystów decyduje się spędzić na Dolnym Śląsku majówkę. W tym wpisie pokażemy Wam miejsca, w których nie może Was zabraknąć i w których na pewno nie będziecie się nudzić.

(więcej…)

Wielka Ławka w Prusicach oraz Góra Krzyżowa (567 m n.p.m) w Podgórkach – czyli wolnym krokiem wchodzimy w sezon 2022!

Małe wycieczki potrafią też cieszyć! W szczególności jeżeli od około 4 miesięcy nie wyjeżdżaliśmy nigdzie za względu na końcówkę ciąży oraz czasu po niej, to taki wyjazd był dla nas prawdziwym – wow! Nie dość, że w końcu mogliśmy się gdzieś ruszyć to jeszcze był to dla nas mały sprawdzian w podróżowaniu we czwórkę. Czy Czarkowi spodoba się jazda autem, czy sprzętowo jesteśmy dobrze przygotowani i co ważne – czy kondycyjnie będziemy mogli się ogarnąć? Na te pytanie musieliśmy sobie odpowiedzieć podczas tego krótkiego wyjazdu, ponieważ było one dla nas wielkim niewiadomym. Z tego względu zaplanowaliśmy wyjazd do pobliskich Prusic (30 min jazdy autem), by tam na spokojnie wejść na małe wzniesienie na którym znajduje się Wielka Ławka. Wszystko przebiegło pomyślnie, dlatego postanowiliśmy pojechać trochę dalej w poszukiwaniu śniegu – do miejscowości Podgórki i wejść na Górę Krzyżową, na której znajduje się niewielka platforma widokowa z krzyżem.

(więcej…)

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej – w poszukiwaniu agatów i innych minerałów

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania Krateru na górze Jeziorna. Poszukiwaliśmy atrakcji, która będzie ciekawa dla naszego Leosia, a także nie będzie stanowiła wyzwania dla ciężarnej. Tak oto trafiliśmy na ślad Kamieniołomu „Łomy” w Lubiechowej (między Złotoryją a Jelenią Górą), która znana jest ze złóż minerałów i tego, że można na jej terenie znaleźć m.in. agaty, ametystów czy kwarców mlecznych. Ile razy widzieliśmy na jarmarkach sprzedawców pięknych kamieni i myśleliśmy sobie, że fajnie by było taki znaleźć, a w kamieniołomie jest to możliwe. Nawet takim amatorom, jak my udało się znaleźć co nieco a samo łupanie kamieni było wielką atrakcją dla Leosia. Dodatkowo echo łupania kamieni w poszukiwaniu „tych błyszczących” rozchodzących się wewnątrz kamieniołomu było kolejnym powodem do radości dla malucha, który później głośno mógł wykrzykiwać ” BAM, BAM, BAM!„.

(więcej…)

Gotowy plan na wyjazd do Chorwacji z niemowlakiem z postojami w Słowenii i Węgrzech

Chorwacja to niewątpliwie kraj, który ma specjalne miejsce w sercu wielu Polaków pod kątem urlopowego wypoczynku. Piękne morze, gorące lato i łatwość dojazdu własnym samochodem (nawet w jeden dzień) sprawia, że wielu z nas decyduje się tam spędzić swoje wakacje. Decyzja o naszym wyjeździe do Chorwacji była podjęta dosłownie kilka dni przed urlopem. Mieliśmy zarezerwowane noclegi w polskich Bieszczadach na drugą połowę września 2019, jednak pogoda pokrzyżowała nasze plany, ponieważ miało padać przez prawie cały tydzień. Wcześniej nie stanowiłoby to dla nas problemu – po prostu ubralibyśmy się odpowiednio i tyle. Góry wzywają! Ale Leoś miał niespełna 4 miesiące, dlatego deszcz był dla nas problemem nie do pokonania. Tak więc Agnieszka zabrała się za szybkie reorganizowanie naszego wyjazdu tak, by był on jak najbardziej przyjazny dla  małego niemowlaka. A uwierzcie, nie jest to taka oczywista sprawa. Trzeba mieć na uwadze, że taki maluch za długo w foteliku spędzić nie może ( max około. 3 h ciągiem), jest to pierwszy taki wyjazd więc nie wiadomo jak będzie znosił podróż autem – trzeba mieć więc plan B w zanadrzu i być przygotowanym na wiele kwestii.

Postanowiliśmy więc pojechać do Chorwacji na raty, z przystankiem miej więcej w połowie trasy, tak  by jak najwięcej przejechać nocą, żeby nie zaburzać naturalnego rytmu dnia. Pierwszym przystankiem była dla nas Słowenia, w której zatrzymaliśmy się w miejscowości Rogla, będąca małym ośrodkiem narciarskim. Później kilka dni  relaksu na południu Chorwacji w miejscowości Umag, a następnie podczas powrotu do Polski zajechaliśmy na Węgry, do spokojnego miasta Sopron, oraz udało nam się zahaczyć o nocleg w czeskim pałacu w Ruda nad Moravou. Plan więc był gotowy, atrakcje ogarnięte i z noclegami też nie było większych problemów. 

(więcej…)

Krater Jeziorna – przepiękne jezioro wulkaniczne w Krainie Wygasłych Wulkanów

O Jeziornej (285 m n.p.m.) słyszeliśmy już jakiś czas temu zwiedzając Krainę Wygasłych Wulkanów. Szczególnie zainteresowała nas informacja, że ma ona kształt odsłoniętego krateru komina wulkanicznego zalanego wodą tworzącego urocze jeziorko. I rzeczywiście, miejsce jest na prawdę klimatyczne i robi wrażenie. Sama wycieczka na Jeziorną nie jest długą wyprawą, ponieważ startując z miejscowości Nowy Kościół, parkując przy Agroturystyce u Zygmunta jest to dystans około 1 kilometra w jedną stronę. Prowadzi na nią nieoznakowany szlak przecinający łąkę znajdującą się zaraz za agroturystyką. Jest to ciche i spokojne miejsce, na którym ciężko uświadczyć turystę. Sama wycieczka jest zaś fajnym dopełnieniem i podczas niej zwiedziliśmy m.in. stary kamieniołom w Lubiechowej. Innymi dobrymi pomysłami będzie połączenie takiej wycieczki z wejściem np. na Okole, zobaczyć wiszące tory i Krucze Skały w Jerzmanicach Zdrój, wejść na Wilkołaka lub wybrać jakiś inny mało uczęszczany szlak po Krainie Wygasłych Wulkanów

(więcej…)

Dolny Śląsk – ulubione miejscówki na rodzinny wyjazd wraz z psem

Ostatnie dwa trzy lata stoją u nas pod znakiem ogromnych zmian. Pierwszą i najważniejszą z nich było pojawienie się na świecie naszego Leosia. Ten aspekt podróżowania opisywaliśmy Wam niejednokrotnie i czasami na Instagramie, Facebooku czy też we wpisach na blogu staramy się przemycić nasze osobiste spostrzeżenia co do rozwoju dziecka i tego, że dalej można podróżować z maluszkiem. Oczywiście sam styl podróżowania musiał ulec zmianie i jest zdecydowanie więcej planowania niż wcześniej. Kolejną zmianą w podróżowaniu było przygarnięcie ze schroniska szczeniaczka – Lokiego, który już prawie od 1,5 roku towarzyszy nam w życiu codziennym, jak i podróżach. Relatywnie dość mało wspominamy o wyjazdach z psem, jednak praktycznie w każdej wycieczce jaką organizujemy zabieramy Lokiego ze sobą. Czy jest to duża komplikacja? Jakie są zalety a jakie wady wyjazdów z psem? Gdzie można pojechać z psem na Dolnym Śląsku i o czym trzeba pamiętać? Właśnie o tym chcieliśmy dzisiaj Wam opowiedzieć.

(więcej…)

Szlak z Lisiej Przełęczy na Narożnik, Skały Puchacz, Białe Skały. Piękny szlak w Górach Stołowych, który stał się hitem sezonu 2021

Szlak na Narożnik w Górach Stołowych jest znany od wielu lat, jednak przez dłuższy czas był on „zapomnianym” kuzynem, który stał w cieniu takich atrakcji jak Błędne Skały lub Szczeliniec Wielki. Jego sytuacja zmieniła się diametralnie w letnim sezonie 2021 roku, gdy Internet obiegło zdjęcie Skalnej Czaszki. Ta specyficznie wydrążona skała, która swoim wyglądem przypomina czaszkę stała się istnym hitem i wzbudziła spore zainteresowanie wśród turystów odwiedzających ziemię kłodzką. Problem w tym, że znajdowała się ona poza wyznaczonym szlakiem turystycznym w obrębie Parku Narodowego Gór Stołowych, tak więc w praktyce odnalezienie jego położenia było nielegalne… Władze parku wyszły jednak naprzeciw powstałemu problemowi i utworzyły specjalną odnogę szlaku prowadzącego wprost pod Skalną Czaszkę.

(więcej…)

Czy szlak może mieć smak? Mała podróż po Dolnośląskim Szlaku Wina i Piwa #SzlakMaSmak

Jeżeli obserwujecie nasze Social Media to z pewnością zauważyliście, że uczestniczmy w akcji promocyjnej Dolnośląskiego Szlaku Piwa i Wina organizowanego przez Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska.  Dzięki niej mieliśmy okazję poznać 3 niezwykłe miejsca na terenie naszego województwa prowadzone przez jeszcze bardziej niezwykłych i charyzmatycznych ludzi. Często mówi się, że jeżeli pasja stanie się twoją pracą to w życiu nie przepracujesz ani jednego dnia. Tak też jest w przypadku osób, które odwiedziliśmy. Na początku była zajawka, pasja odnośnie tworzenia trunków, które na Dolnym Śląsku mają bardzo bogatą tradycje. Dzisiaj przekształciło się to w lokalny biznes będący nastawionym na naturalną produkcję w małej skali. Dodatkowo zwiedzanie tych miejsc było dobrą okazją na poznanie najbliższej okolicy i odkryciu kilku nowych atrakcji turystycznych pozwalających na połączenie aktywnego wypoczynku oraz zaopatrzenie swojego barku w kilka lokalnych butelek.

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)