Ruda nad Moravou w Czechach – piękna historia ratowania starego pałacu

Czechy to kraj, który zawsze nas jakoś pozytywnie zaskakuje. Od bardzo dobrze przygotowanych tras turystycznych w górach po niekonwencjonalne pomysły ich mieszkańców. Przez przypadek poznaliśmy jednego z nich, który wywarł na nas nie lada wrażenie. Cała historia wydarzyła się podczas powrotu z Chorwacji do Polski 2019 roku, gdzie postanowiliśmy spędzić jedną noc w czeskich górach. Przeglądając okolice  trafiliśmy na  ofertę noclegową w starym pałacu w Rudzie nad Morawą. Sytuacja była na tyle podejrzana, że koszt jednej nocy to niecałe 70 zł przy świeżo wyremontowanym pokoju z aneksem kuchennym. Coś podejrzane… Zaryzykowaliśmy jednak i udaliśmy się do miejscowości Ruda nad Moravou, by po raz pierwszy nocować w starym pałacu.

(więcej…)

Zwiedzanie Oslo i okolic – przewodnik po atrakcjach miasta [ MAPA, WSKAZÓWKI, CENY ]

Norwegia jest niewątpliwie jednym z ciekawych krajów, jakie możemy odwiedzić podróżując z lotniska we Wrocławiu. Wielu z podróżnych przyjeżdża tutaj  w celach zarobkowych lub mają okazję odwiedzić swoich bliskich, którzy zamieszkują w pobliżu stolicy Norwegii. W każdym z tych przypadków warto zaplanować chwilę swojego wolnego czasu na zwiedzanie okolicy Oslo. Jesteście miłośnikami przyrody? Lubicie odkrywać nietypowe atrakcje? Jesteście pasjonatami architektury? Każdy znajdzie coś dla siebie. Z Wrocławia przylot do Oslo jest dość kłopotliwy, ponieważ lotnisko Oslo Torp zlokalizowane jest około 120 kilometrów, jednak pomożemy Wam rozwikłać ten problem!

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Plany wakacyjne na rok 2021 – warto przygotować się na zmiany

Mija kolejny rok pod znakiem pandemii, jednak mimo to, powoli zaczynamy snuć plany wakacyjne. Jak będą one wyglądały? Tego nie wie chyba nikt, lecz można wyznaczyć sobie kilka kierunków zagranicznych, które warto mieć na oku.  Rok temu planowaliśmy spędzić nasz urlop wakacyjny w Bieszczadach, jednak przed samym wyjazdem zmieniliśmy plany, ponieważ aura pogodowa w Polsce przewidywała deszcze. W ten sposób na dwa dni przed wyjazdem przeorganizowaliśmy naszą strategię i pojechaliśmy samochodem do Chorwacji, wybierając ustronne miejsce w pobliżu Senji. Tym razem zastanawiamy się, dokąd by można pojechać w te wakacje i jaką opcję wybrać? Chcielibyśmy w końcu po raz pierwszy polecieć gdzieś z Leosiem samolotem, ponieważ i ten plan pokrzyżowała nam pandemia. W marcu 2020 mieliśmy lecieć do Włoch do Bari, jednak granice zostały pozamykane. W rezultacie mamy na koncie Wizzaira niewykorzystane środki, które przydałoby się jakoś zagospodarować. Rozważamy więc kilka opcji na nasz urlop wakacyjny, chociaż nie tylko lotnicze.

(więcej…)

Wieża widokowa na górze Trójgarb – najkrótszym szlakiem z Lubomina w zimie z dzieckiem

Wieża widokowa na Trójgarbie była już na naszym celowniku od długiego czasu, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie, by się na nią wybrać. Na początku Leoś był za mały, by iść z nim w nieznany teren, później przygarnęliśmy Lokiego, który po odbiorze z TOZ w Jaworze musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji i musieliśmy dać mu czas na zadomowienie się. Nasze podróże w tym czasie zostały więc mocno ograniczone, a dodatkowo wprowadzane co rusz nowe ograniczenia związane z pandemią sprawiały, że wszystko zostało mocno przesunięte w czasie. Jednak jak stare przysłowie mówi „co się odwlecze to nie uciecze” to w końcu pojechaliśmy zobaczyć co do zaoferowania ma wieża widokowa na Trójgarbie.

Wieża na Trójgarbie zimą

(więcej…)

Wodospad Pośny w Górach Stołowych – krótka przechadzka na Szosie Stu Zakrętów

Wodospad Pośny odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania nowego tarasu widokowego w Radkowie. Jest to niewielki wodospad znajdujący się kilkaset metrów od parkingu zlokalizowanego na Szosie Stu Zakrętów prowadzącej do m.in. Szczelińca Wielkiego. Odcinek prowadzący do wodospadu jest naprawdę krótki, dlatego polecamy wybrać się na niego przy okazji odwiedzania innej głównej atrakcji regionu i potraktować go jako dopełnienie wycieczki. My zwiedziliśmy go na początku lutego w zimowej aurze i dzięki temu mogliśmy jeszcze zabrać Leosia na sanki, do których coraz bardziej zaczął się przekonywać. Szlak jest płaski, dlatego będzie ciekawą propozycją dla dzieci uczących się jeszcze chodzić lub jeździć na rowerach. Na pewno nada się też na przechadzkę z wózkiem, tak więc miejsce jest przyjazne rodziną z dziećmi.

(więcej…)

Wieża widokowa na górze Jagodna (KGP) – wejście na szlak z wózkiem z dzieckiem

Góra Jagodna przeżyła swój swoisty renesans. Zdobywaliśmy ją 3 lata temu (w 2017 roku – sprawdźcie nasz stary wpis, by zobaczyć, jak Jagodna się zmieniła Jagodna Góry Bystrzyckie (KGP)), gdy jeszcze na jej szczycie nie było wieży widokowej. Jako że kompletowaliśmy szczyty z zestawienia Korony Gór Polski, to musieliśmy zdobyć także Jagodną.
Z racji tego, że szlak jest dość monotonny to wyznaczyliśmy sobie zimę jako termin naszego podejścia.  Urozmaiciło to wtedy naszą wędrówkę i gdzieś z tyłu głowy zanotowaliśmy sobie, że w sumie taki szlak można na spokojnie zrealizować rowerem lub z wózkiem dla dziecka. Wybudowanie wieży widokowej na szczycie Jagodnej jeszcze bardziej nas utwierdziło w przekonaniu, że tym razem musimy tam wejść razem z Leosiem. Jak się okazało na miejscu, szlak nie był już tak opustoszały jak zimą. Spotkaliśmy wiele osób i co fajniejsze, niektóry z nich okazały się czytelnikami naszego bloga! Po raz pierwszy mogliśmy wymienić kilka zdań na żywo, co było bardzo fajnym uczuciem. Tak więc jak spotkacie nas kiedyś na jakimś ze szlaków to nie bójcie się zagadać 🙂 Dla twórcy jest to przeważnie bardzo miłe!

(więcej…)

Balaton – jednodniowy postój w drodze do Chorwacji w Balatonlelle

Podczas tych wakacji obraliśmy kierunek – Chorwacja. Byliśmy tam też rok temu z niespełna 4 miesięcznym Leosiem, jednak jeszcze nie udało nam się opublikować wpisu z tej wycieczki co obiecujemy nadrobimy. Ze względu jednak na nietypowość tego lata i niepewną sytuację na świecie postanowiliśmy wypuścić pierw ten artykuł ze względu na najświeższe wiadomości. Jak wiadomo pandemia na świecie powoduje wielkie utrudnienia w organizacji podróży i sytuacja jest na tyle dynamiczna, że postanowiliśmy wybrać miejsce, z którego w przypadku pogorszenia moglibyśmy wrócić w jeden dzień. Dlaczego akurat wybraliśmy Chorwację? Decyzja była bardzo spontaniczna. Urlop mieliśmy zaplanowany na konkretny termin bez możliwości zmiany i celowaliśmy w polską część Bieszczad. Niestety na tydzień naszego pobytu miało być tam załamanie pogody i przez 5 bitych dni miało padać… Góry + deszcz + dziecko = nic ciekawego. Z tego powodu zaledwie dwa dni przed wyjazdem musieliśmy skorygować nasze plany. Szybkie poszukiwania noclegu na popularnym bookingu nie przyniosły rezultatu, ponieważ 500 zł / dobę za nocleg nie wchodził w grę, dlatego padło na Airbnb, z którego jeszcze nie korzystaliśmy – a to błąd, ponieważ jeżeli poszukujecie apartamentu lub domku to oferty z tego portalu są bardzo zachęcające. Po kilku godzinach wertowania ofert i wyszukiwaniach pod kątem cena/jakość znaleźliśmy swoje lokum w pobliżu miejscowości Senj za ok. 300 zł / dobę. Mieliśmy więc już miejsce punktu docelowego a teraz pozostało nam zaplanowanie trasy. Postanowiliśmy robić ją na dwie części i zatrzymać się jeden dzień w Węgrzech nad słynnym jeziorem Balaton.

(więcej…)

Wielka Sowa – góra przyjazna pierwszym pieszym wycieczkom z dzieckiem?

Jako że w naszych żyłach płynie zew gór, tak więc jasnym było, że Leoś prędzej czy później wyruszy z nami zdobyć szczyty. Stało się to zdecydowanie szybciej, niż później, i już w wieku 2 miesięcy zdobył z nami swój pierwszy tysięcznik. Oczywiście uprzedzając wszystkie pytania – dużo czasu zajęło nam dobre przygotowanie siebie oraz Leosia do takiej wycieczki. Po pierwsze musieliśmy wybrać górę, którą dobrze znamy i jest ona dość mało wymagająca. Po drugie musiała być w większości trasy osłonięta drzewami, tak by nie chodziło się za dużo na otwartym słońcu oraz kolejnym warunkiem była długość trasy. W jedną stronę nie mogła przekroczyć 2 godzin spokojnego marszu. Tak właśnie padło na Wielką Sowę w Górach Sowich, którą już kilku krotnie mieliśmy okazję zdobyć w różnych porach roku.

(więcej…)

Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?

Tak więc nadszedł długo wyczekiwany przez nas moment – pierwsza wycieczka w góry z Leosiem! Co prawda są to, jak my to pieszczotliwie nazywamy „gównogórki”, ale właśnie ich nam potrzeba do testowania z naszym maluszku. Szlak który wybraliśmy to Górzec znajdujący się na Dolnym Śląsku w obrębie Pogórza Kaczawskiego. Podsumowując jest on od naszego miasta położony niecałą godzinę drogi samochodem oraz wejście/zejście zajmują około godziny – wpasowuje się więc idealnie w ramy czasowe w pierwszej podróży z niemowlakiem.

Czytaj więcej o Szlak na Wygasły wulkan Górzec z niemowlakiem – Droga przez Mękę Pańską?