3 dni w Turynie – pomysł na zwiedzanie [Mapa, Atrakcje, Gotowe szlaki, Porady]

Po trzech próbach dolecenia do Włoch w końcu się nam się udało. Przy pierwszym podejściu chcieliśmy odwiedzić Bari – nie wyszło przez pandemię. Drugie podejście wyznaczyliśmy na Pizę, jednak w tym przypadku musieliśmy odwołać swój lot ze względu na chorobę. Trzecia próba padła na Turyn, w którym spędzić mieliśmy 4 noce. Na tydzień przed wylotem Agnieszka miała mały wypadek na rowerze, podczas którego złamała nadgarstek. Jeżeli więc szukacie ciekawe poradnika na zwiedzanie Turynu w 3 dni z dwójką dzieci, oraz złamaną ręką to macie gotowca. Jak my daliśmy radę w takim wydaniu, to dla Was będzie drobnostka.

Turyn w 3 dni - zwiedzanie atrakcji

(więcej…)

Susa – będąc w Turynie musisz je odwiedzić – piękne włoskie miasteczko pośród Alp

Podczas trzydniowej wycieczki do włoskiego Turynu postanowiliśmy pojechać gdzieś pociągiem i sprawdzając dostępne trasy podjęliśmy decyzję, że wybierzemy się gdzieś gdzie ciągnie nas najbardziej – w góry. Tak właśnie trafiliśmy na miejscowość Susa, położoną pośród Alp, a która oddalona jest od Turynu około 1 godzinę jazdy pociągiem. Pojechaliśmy tam trochę w ciemno, ponieważ nie udało nam się znaleźć o tym miasteczku zbyt wielu informacji, jednak zaryzykowaliśmy ze względu na dwie sprawy. Po pierwsze udajemy się tam pociągiem, czyli Leoś będzie bardzo zadowolony, ponieważ ma ostatnio etap na ten środek transportu. Po drugie jest to przecież włoska miejscowość otoczona przepięknymi Alpami! Co mogłoby więc pójść nie tak? I powiemy Wam szczerze, że Susa mocno nas zaskoczyła…

(więcej…)

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej – w poszukiwaniu agatów i innych minerałów

Kamieniołom Łomy w Lubiechowej na Dolnym Śląsku odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania Krateru na górze Jeziorna. Poszukiwaliśmy atrakcji, która będzie ciekawa dla naszego Leosia, a także nie będzie stanowiła wyzwania dla ciężarnej. Tak oto trafiliśmy na ślad Kamieniołomu „Łomy” w Lubiechowej (między Złotoryją a Jelenią Górą), która znana jest ze złóż minerałów i tego, że można na jej terenie znaleźć m.in. agaty, ametystów czy kwarców mlecznych. Ile razy widzieliśmy na jarmarkach sprzedawców pięknych kamieni i myśleliśmy sobie, że fajnie by było taki znaleźć, a w kamieniołomie jest to możliwe. Nawet takim amatorom, jak my udało się znaleźć co nieco a samo łupanie kamieni było wielką atrakcją dla Leosia. Dodatkowo echo łupania kamieni w poszukiwaniu „tych błyszczących” rozchodzących się wewnątrz kamieniołomu było kolejnym powodem do radości dla malucha, który później głośno mógł wykrzykiwać ” BAM, BAM, BAM!„.

(więcej…)

Gotowy plan na wyjazd do Chorwacji z niemowlakiem z postojami w Słowenii i Węgrzech

Chorwacja to niewątpliwie kraj, który ma specjalne miejsce w sercu wielu Polaków pod kątem urlopowego wypoczynku. Piękne morze, gorące lato i łatwość dojazdu własnym samochodem (nawet w jeden dzień) sprawia, że wielu z nas decyduje się tam spędzić swoje wakacje. Decyzja o naszym wyjeździe do Chorwacji była podjęta dosłownie kilka dni przed urlopem. Mieliśmy zarezerwowane noclegi w polskich Bieszczadach na drugą połowę września 2019, jednak pogoda pokrzyżowała nasze plany, ponieważ miało padać przez prawie cały tydzień. Wcześniej nie stanowiłoby to dla nas problemu – po prostu ubralibyśmy się odpowiednio i tyle. Góry wzywają! Ale Leoś miał niespełna 4 miesiące, dlatego deszcz był dla nas problemem nie do pokonania. Tak więc Agnieszka zabrała się za szybkie reorganizowanie naszego wyjazdu tak, by był on jak najbardziej przyjazny dla  małego niemowlaka. A uwierzcie, nie jest to taka oczywista sprawa. Trzeba mieć na uwadze, że taki maluch za długo w foteliku spędzić nie może ( max około. 3 h ciągiem), jest to pierwszy taki wyjazd więc nie wiadomo jak będzie znosił podróż autem – trzeba mieć więc plan B w zanadrzu i być przygotowanym na wiele kwestii.

Postanowiliśmy więc pojechać do Chorwacji na raty, z przystankiem miej więcej w połowie trasy, tak  by jak najwięcej przejechać nocą, żeby nie zaburzać naturalnego rytmu dnia. Pierwszym przystankiem była dla nas Słowenia, w której zatrzymaliśmy się w miejscowości Rogla, będąca małym ośrodkiem narciarskim. Później kilka dni  relaksu na południu Chorwacji w miejscowości Umag, a następnie podczas powrotu do Polski zajechaliśmy na Węgry, do spokojnego miasta Sopron, oraz udało nam się zahaczyć o nocleg w czeskim pałacu w Ruda nad Moravou. Plan więc był gotowy, atrakcje ogarnięte i z noclegami też nie było większych problemów. 

(więcej…)

Ruda nad Moravou w Czechach – piękna historia ratowania starego pałacu

Czechy to kraj, który zawsze nas jakoś pozytywnie zaskakuje. Od bardzo dobrze przygotowanych tras turystycznych w górach po niekonwencjonalne pomysły ich mieszkańców. Przez przypadek poznaliśmy jednego z nich, który wywarł na nas nie lada wrażenie. Cała historia wydarzyła się podczas powrotu z Chorwacji do Polski 2019 roku, gdzie postanowiliśmy spędzić jedną noc w czeskich górach. Przeglądając okolice  trafiliśmy na  ofertę noclegową w starym pałacu w Rudzie nad Morawą. Sytuacja była na tyle podejrzana, że koszt jednej nocy to niecałe 70 zł przy świeżo wyremontowanym pokoju z aneksem kuchennym. Coś podejrzane… Zaryzykowaliśmy jednak i udaliśmy się do miejscowości Ruda nad Moravou, by po raz pierwszy nocować w starym pałacu.

(więcej…)

Zwiedzanie Oslo i okolic – przewodnik po atrakcjach miasta [ MAPA, WSKAZÓWKI, CENY ]

Norwegia jest niewątpliwie jednym z ciekawych krajów, jakie możemy odwiedzić podróżując z lotniska we Wrocławiu. Wielu z podróżnych przyjeżdża tutaj  w celach zarobkowych lub mają okazję odwiedzić swoich bliskich, którzy zamieszkują w pobliżu stolicy Norwegii. W każdym z tych przypadków warto zaplanować chwilę swojego wolnego czasu na zwiedzanie okolicy Oslo. Jesteście miłośnikami przyrody? Lubicie odkrywać nietypowe atrakcje? Jesteście pasjonatami architektury? Każdy znajdzie coś dla siebie. Z Wrocławia przylot do Oslo jest dość kłopotliwy, ponieważ lotnisko Oslo Torp zlokalizowane jest około 120 kilometrów, jednak pomożemy Wam rozwikłać ten problem!

(więcej…)

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Plany wakacyjne na rok 2021 – warto przygotować się na zmiany

Mija kolejny rok pod znakiem pandemii, jednak mimo to, powoli zaczynamy snuć plany wakacyjne. Jak będą one wyglądały? Tego nie wie chyba nikt, lecz można wyznaczyć sobie kilka kierunków zagranicznych, które warto mieć na oku.  Rok temu planowaliśmy spędzić nasz urlop wakacyjny w Bieszczadach, jednak przed samym wyjazdem zmieniliśmy plany, ponieważ aura pogodowa w Polsce przewidywała deszcze. W ten sposób na dwa dni przed wyjazdem przeorganizowaliśmy naszą strategię i pojechaliśmy samochodem do Chorwacji, wybierając ustronne miejsce w pobliżu Senji. Tym razem zastanawiamy się, dokąd by można pojechać w te wakacje i jaką opcję wybrać? Chcielibyśmy w końcu po raz pierwszy polecieć gdzieś z Leosiem samolotem, ponieważ i ten plan pokrzyżowała nam pandemia. W marcu 2020 mieliśmy lecieć do Włoch do Bari, jednak granice zostały pozamykane. W rezultacie mamy na koncie Wizzaira niewykorzystane środki, które przydałoby się jakoś zagospodarować. Rozważamy więc kilka opcji na nasz urlop wakacyjny, chociaż nie tylko lotnicze.

(więcej…)

Wieża widokowa na górze Trójgarb – najkrótszym szlakiem z Lubomina w zimie z dzieckiem

Wieża widokowa na Trójgarbie była już na naszym celowniku od długiego czasu, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie, by się na nią wybrać. Na początku Leoś był za mały, by iść z nim w nieznany teren, później przygarnęliśmy Lokiego, który po odbiorze z TOZ w Jaworze musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji i musieliśmy dać mu czas na zadomowienie się. Nasze podróże w tym czasie zostały więc mocno ograniczone, a dodatkowo wprowadzane co rusz nowe ograniczenia związane z pandemią sprawiały, że wszystko zostało mocno przesunięte w czasie. Jednak jak stare przysłowie mówi „co się odwlecze to nie uciecze” to w końcu pojechaliśmy zobaczyć co do zaoferowania ma wieża widokowa na Trójgarbie.

Wieża na Trójgarbie zimą

(więcej…)

Wodospad Pośny w Górach Stołowych – krótka przechadzka na Szosie Stu Zakrętów

Wodospad Pośny odwiedziliśmy przy okazji zwiedzania nowego tarasu widokowego w Radkowie. Jest to niewielki wodospad znajdujący się kilkaset metrów od parkingu zlokalizowanego na Szosie Stu Zakrętów prowadzącej do m.in. Szczelińca Wielkiego. Odcinek prowadzący do wodospadu jest naprawdę krótki, dlatego polecamy wybrać się na niego przy okazji odwiedzania innej głównej atrakcji regionu i potraktować go jako dopełnienie wycieczki. My zwiedziliśmy go na początku lutego w zimowej aurze i dzięki temu mogliśmy jeszcze zabrać Leosia na sanki, do których coraz bardziej zaczął się przekonywać. Szlak jest płaski, dlatego będzie ciekawą propozycją dla dzieci uczących się jeszcze chodzić lub jeździć na rowerach. Na pewno nada się też na przechadzkę z wózkiem, tak więc miejsce jest przyjazne rodziną z dziećmi.

(więcej…)