Czaple – Wioska Piasku i Kamienia – piaskowania i kamieniołom do zwiedzania

Wioska Piasku i Kamienia, tak potoczenie nazywana jest niewielka, tematyczna wioska Czaple w powiecie złotoryjskim, która słynie z pozyskiwania surowców geologicznych, takich jak piasek i kamienie (głównie piaskowiec). Na samą wioskę trafiliśmy podczas zwiedzania Pogórza Kaczawskiego i szczególnie zainteresowała nas okazja zobaczenia starego kamieniołomu oraz piaskowni. Sama wycieczka należy do łatwych i trasa nie jest wymagająca, jednak jest naprawdę ciekawa. Zobaczenie wyrobiska piaskowca oraz pustynny klimat piaskowni na pewno spodoba się zarówno starszym, jak i młodszym turystom. Na terenie kamieniołomu znajduje się też barwne szmaragdowe jeziorko, które jest ogrodzone, jednak samo w sobie cieszy oko.

Na pewno też zainteresuje Was fakt, że idąc ścieżką edukacyjną będziecie szli po dnie morza kredowego, które miliony lat temu występowały na tym terenie. Tej tematyce została poświęcona ścieżka edukacyjna prowadząca przez kamieniołom. Na jej długości znajdują się około 5 tablic edukacyjnych zawierające kompleksowe informacje na temat historii tego regionu pod względem geologicznym.

Czaple Wioska Piasku i Kamienia

(więcej…)

Dolny Śląsk – ulubione miejscówki na rodzinny wyjazd wraz z psem

Ostatnie dwa trzy lata stoją u nas pod znakiem ogromnych zmian. Pierwszą i najważniejszą z nich było pojawienie się na świecie naszego Leosia. Ten aspekt podróżowania opisywaliśmy Wam niejednokrotnie i czasami na Instagramie, Facebooku czy też we wpisach na blogu staramy się przemycić nasze osobiste spostrzeżenia co do rozwoju dziecka i tego, że dalej można podróżować z maluszkiem. Oczywiście sam styl podróżowania musiał ulec zmianie i jest zdecydowanie więcej planowania niż wcześniej. Kolejną zmianą w podróżowaniu było przygarnięcie ze schroniska szczeniaczka – Lokiego, który już prawie od 1,5 roku towarzyszy nam w życiu codziennym, jak i podróżach. Relatywnie dość mało wspominamy o wyjazdach z psem, jednak praktycznie w każdej wycieczce jaką organizujemy zabieramy Lokiego ze sobą. Czy jest to duża komplikacja? Jakie są zalety a jakie wady wyjazdów z psem? Gdzie można pojechać z psem na Dolnym Śląsku i o czym trzeba pamiętać? Właśnie o tym chcieliśmy dzisiaj Wam opowiedzieć.

(więcej…)

Góra Rosocha ( 464 m n.p.m.) na Pogórzu Kaczawskim i ruiny radiostacji w Stanisławowie

Pogórze Kaczawskie zaczęliśmy dość intensywnie zwiedzać od czasu, gdy w nasz „jadłospis” podróżniczy wszedł mały Leoś, którego jak najbardziej chcieliśmy zachęcić do samodzielnego zwiedzania świata na swoim nogach. Z tego względu poszukiwaliśmy niewielkich gór, takich które będą przyjazne dla małego podróżnika. Trasa na Wzgórze Rosocha to niecały jeden kilometr w formie pętli prowadzący do leśniczówki „Marianówka” oraz starej poniemieckiej radiostacji Ruidger. Stary, zrujnowany budynek charakteryzuje się przepiękna panoramą na okolicę oraz jeżeli jest się fanem urbexu to można po eksplorować jego wnętrze oraz piwnicę. Nasz znajomy powiedział też, że jest to miejsce fajne do ćwiczenia swoich umiejętności w lataniu dronem FPV, czyli z pierwszej perspektywy.

(więcej…)

Szlak z Lisiej Przełęczy na Narożnik, Skały Puchacz, Białe Skały. Piękny szlak w Górach Stołowych, który stał się hitem sezonu 2021

Szlak na Narożnik w Górach Stołowych jest znany od wielu lat, jednak przez dłuższy czas był on „zapomnianym” kuzynem, który stał w cieniu takich atrakcji jak Błędne Skały lub Szczeliniec Wielki. Jego sytuacja zmieniła się diametralnie w letnim sezonie 2021 roku, gdy Internet obiegło zdjęcie Skalnej Czaszki. Ta specyficznie wydrążona skała, która swoim wyglądem przypomina czaszkę stała się istnym hitem i wzbudziła spore zainteresowanie wśród turystów odwiedzających ziemię kłodzką. Problem w tym, że znajdowała się ona poza wyznaczonym szlakiem turystycznym w obrębie Parku Narodowego Gór Stołowych, tak więc w praktyce odnalezienie jego położenia było nielegalne… Władze parku wyszły jednak naprzeciw powstałemu problemowi i utworzyły specjalną odnogę szlaku prowadzącego wprost pod Skalną Czaszkę.

(więcej…)

Czy szlak może mieć smak? Mała podróż po Dolnośląskim Szlaku Wina i Piwa #SzlakMaSmak

Jeżeli obserwujecie nasze Social Media to z pewnością zauważyliście, że uczestniczmy w akcji promocyjnej Dolnośląskiego Szlaku Piwa i Wina organizowanego przez Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska.  Dzięki niej mieliśmy okazję poznać 3 niezwykłe miejsca na terenie naszego województwa prowadzone przez jeszcze bardziej niezwykłych i charyzmatycznych ludzi. Często mówi się, że jeżeli pasja stanie się twoją pracą to w życiu nie przepracujesz ani jednego dnia. Tak też jest w przypadku osób, które odwiedziliśmy. Na początku była zajawka, pasja odnośnie tworzenia trunków, które na Dolnym Śląsku mają bardzo bogatą tradycje. Dzisiaj przekształciło się to w lokalny biznes będący nastawionym na naturalną produkcję w małej skali. Dodatkowo zwiedzanie tych miejsc było dobrą okazją na poznanie najbliższej okolicy i odkryciu kilku nowych atrakcji turystycznych pozwalających na połączenie aktywnego wypoczynku oraz zaopatrzenie swojego barku w kilka lokalnych butelek.

(więcej…)

Wzgórze Mszana na Pogórzu Kaczawskim – wygasły wulkan z wieżą widokową na jej szczycie

Wzgórze Mszana znajdujące się na Pogórzu Kaczawskim zdobyliśmy, gdy nasz Leoś zaczął samodzielnie stawiać pierwsze kroki i czuł się na nich na tyle pewnie, że mógł sobie spokojnie tuptać na szlaku. Żeby jak najbardziej pomóc mu w samodzielnym poznawaniu świata szukaliśmy małego wzgórza, które nie będzie posiadało zbyt dużych wzniesień, będzie spokojnym miejscem bez turystów umożliwiającym mu zwiedzanie w jego własnym tempie. Jednak musiało być to też miejsce na tyle ciekawe, żeby można było mu po drodze opowiadać o jakiś ciekawostkach związanych z tym miejscem. Wzgórze Mszana nadawało się do tego idealnie, ponieważ nie dość, że posiada łagodne zbocza, ma wieżę widokową na szczycie to na dodatek jest wygasłym wulkanem. Brzmi ciekawie, prawda?

(więcej…)

Poradnik podróżniczy młodego rodzica – jak zorganizować wyjazd w góry z małym dzieckiem?

Podróże z dzieckiem to dla świeżego rodzica nie jest proste zadanie. Wiemy to z autopsji, że często rozwiązując jeden problem w jego miejsce pojawiają się dwa nowe. Z tego względu chcieliśmy podzielić się z Wami, jak wyglądało nasze przygotowanie się do wyjazdu, gdy wraz z nami na pokładzie pojawił się Leoś. W poprzednim artykule wspominaliśmy […]

Dwa lata w podróży z dzieckiem – kotwica u nogi w podróżowaniu? [Podsumowanie]

Dwa lata podróżowania w trójkę za nami i musimy Wam powiedzieć, że minęło to nie wiadomo kiedy! Jeżeli ktoś Wam kiedyś powiedział, że z dzieckiem czas leci jak szalony to miał  rację. W tym wpisie chcielibyśmy opisać jak wyglądały nasze perypetie z niemowlakiem na pokładzie i jak dawaliśmy sobie z tym radę. Dużo czasu poświęciliśmy […]

Skansen Górniczo-hutniczy w Leszczynie – szlak na Duży Młynik | Pogórze Kaczawskie

Do Skansenu Górniczo-hutniczego w Leszczynie trafiliśmy, ponieważ szukaliśmy kolejnego niewielkiego szczytu, który byłby odpowiedni dla dwuletniego dziecka. Chcemy, by Leoś jak najwięcej chodził sam, dlatego nie porywamy się na wyższe góry, żeby nie zraził się za bardzo niedostosowaną do jego możliwości wycieczką. Wybraliśmy więc szlak na Duży Młynik na Pogórzu Kaczawskim, który jest także ścieżką edukacyjną przybliżającą nam historię  górniczo-hutniczą tego rejonu. Cały szlak nie jest wymagający i można go zrealizować także na rowerach. Jego całkowita długość to około 5 kilometrów z sumą podejść +- 150 metrów. Na tej trasie chcieliśmy też przetestować nasz nowy sprzęt, czyli plecak turystyczny – nosidło firmy Deuter Kidcomfort pro. Realizacja takiej trasy pozwoliła nam na regulację wielu zapięć, zasuwek, ściągaczy itp. Najważniejszą informacją i konkluzją z tej wycieczki jest to, że Leoś zaakceptował nową formę transportu i było mu w loży wygodnie, na pewno lepiej niż w nosidełku, który bardziej ogranicza jego ruchy i swobodę.

(więcej…)

Wieża widokowa na górze Trójgarb – najkrótszym szlakiem z Lubomina w zimie z dzieckiem

Wieża widokowa na Trójgarbie była już na naszym celowniku od długiego czasu, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie, by się na nią wybrać. Na początku Leoś był za mały, by iść z nim w nieznany teren, później przygarnęliśmy Lokiego, który po odbiorze z TOZ w Jaworze musiał przyzwyczaić się do nowej sytuacji i musieliśmy dać mu czas na zadomowienie się. Nasze podróże w tym czasie zostały więc mocno ograniczone, a dodatkowo wprowadzane co rusz nowe ograniczenia związane z pandemią sprawiały, że wszystko zostało mocno przesunięte w czasie. Jednak jak stare przysłowie mówi „co się odwlecze to nie uciecze” to w końcu pojechaliśmy zobaczyć co do zaoferowania ma wieża widokowa na Trójgarbie.

Wieża na Trójgarbie zimą

(więcej…)