Kowadło – Góry Złote (KGP)

Kowadło to następny szczyt Korony Gór Polski, który przyszło nam zdobyć zimą. Co więcej śnieżny krajobraz nie był w cale taki pewien, ponieważ niespełna 20 km dalej nie było go wcale. Praktycznie połowę czasu jechaliśmy samochodem ze smutnym nastawieniem wdrapywania się po błotnistym szlaku w zgniło-zielonej scenerii. Na szczęście pogoda w górach jest na tyle nieprzewidywalna, że tym razem pozytywnie nas zaskoczyła i za Stroniem Śląskim zaczęła się śnieżyca, a kiedy dojechaliśmy na parking na końcu miejscowości Bielice, skąd odchodzi szlak na Kowadło, wyszło słońce.

Czytaj więcej o Kowadło – Góry Złote (KGP)

Jagodna – Góry Bystrzyckie (KGP)

Góry Bystrzyckie ciągną się od Doliny Dzikiej Orlicy po Masyw Śnieżnika. Są to dość niskie góry z atrakcyjnymi szlakami dla turystyki rowerowej lub narciarstwa biegowego. Stanowią też idealny sposób na aktywne spędzenie czasu w zimie, ponieważ nawet zaśnieżony szlak nie powinien sprawić nikomu problemu.
Przełęcz Spalona rozgranicza dwie części Gór Bystrzyckich. Północna ich część jest niższa ze szczytem Łomicka Równina (898 m.n.p.m) oraz z części południowej na której znajduje się jeden ze Szczytów Korony Gór Polskich – Jagodna (997 m.n.p.m)

Czytaj więcej o Jagodna – Góry Bystrzyckie (KGP)

Biskupia Kopa – Góry Opawskie (KGP) zimą

Mimo wczorajszej złej pogody jaką mieliśmy na górze Praded (więcej tutaj), wcale nie byliśmy zdemotywowani. Wręcz przeciwnie, już wyznaczyliśmy sobie nowy cel jakim jest wjechanie na niego rowerami. Jednak naszym planem na niedzielę była kolejna góra z Korony Gór Polski – Biskupia Kopa, która leży na granicy czesko-polskiej. Jej wysokość nie jest jakoś oszałamiająca, bo 890 m n.p.m., ale mimo wszystko warto ją zdobyć.

Czytaj więcej o Biskupia Kopa – Góry Opawskie (KGP) zimą

Wielka Sowa – Góry Sowie (KGP)

Wielka Sowa – szczyt KGP

Ostatnim etapem jednodniowej wycieczki w Góry Sowie była Wielka Sowa. Po wyjeździe wczesnym rankiem z Wrocławia zwiedziliśmy już Zamek Grodno i Sztolnie Walimskie, dlatego musieliśmy wrzucić szybkie tempo, ponieważ zmrok zbliżał się nieubłaganie.

Czytaj więcej o Wielka Sowa – Góry Sowie (KGP)

Śnieżnik – Masyw Śnieżnika

Kotlina Kłodzka to chyba moja ulubiona część Polski.  Jest tam tyle pięknych miejsc… Poza tym tam właśnie się urodziłam 🙂
Często jeździmy do mojej babci do Dusznik-Zdrój i staramy się zawsze pojechać w jakieś nowe miejsce w Kotlinie. Wielki upał wcale nas nie odstraszył i wybraliśmy się na Śnieżnik.
Dojechaliśmy do Międzygórza i stamtąd ruszyliśmy na szlak, po drodze oglądając Wodospad Wilczki.

Czytaj więcej o Śnieżnik – Masyw Śnieżnika

Babia Góra – Korona Gór Polski

Z Krakowa do Zawoi przyjechaliśmy wieczorem, także dopiero na drugi dzień ruszyliśmy na szlak. Co prawda mieliśmy już przygotowaną trasę, ale przed wyjściem spotkaliśmy właścicielkę domu, w którym wynajęliśmy pokój i pokazała nam lepsze dojście do czarnego szlaku prosto z jej domu, omijając drogę asfaltową.

Faktycznie dobrze nam poradziła, bo szliśmy urokliwymi ścieżkami przez łąki i las, aż w końcu doszliśmy do czarnego szlaku, a zaraz też do granic Babiogórskiego Paku Narodowego.

Czytaj więcej o Babia Góra – Korona Gór Polski

Pieniny i Gorce w 3 dni

W połowie sierpnia mieliśmy 10 dni wolne od wyjazdów, więc wpadliśmy na pomysł, żeby pojechać gdzieś w polskie góry. Wybór padł na Pieniny. Szybko zarezerwowaliśmy PolskiegoBusa do Krakowa,  pokój w Krościeńku nad Dunajcem, spakowaliśmy się i dwa dni później już byliśmy na szlaku.

Trzy Korony – plan wyprawy w Gorcach

 Pierwszego dnia ruszyliśmy na Trzy Korony. W ten dzień chyba wszyscy mieli taki plan jak my, bo kolejka na taras widokowy zaczynała się jeszcze przed budką z opłatami. No ale jak niektórzy na szczycie robili sobie 10 000 000 zdjęć, jedli drugie śniadanie itp., to nic dziwnego, że zrobił się korek… Zaraz po naszym pobycie na punkcie widokowym przyszedł strażnik, który pospieszał co bardziej opieszałych turystów.

Czytaj więcej o Pieniny i Gorce w 3 dni

Skały Puchacza/ Szczeliniec Wielki/ Sawanna Łężycka

W Kotlinie Kłodzkiej jesteśmy kilka razy w roku, ponieważ w Dusznikach-Zdrój mam babcię. Uważam, że region ten jest naprawdę urokliwy i zawsze staramy się pochodzić po tamtejszych szlakach.

Skały Puchacza

Podobnie było i tym razem. Naszym głównym celem był Szczeliniec Wielki. Z Dusznik do Łężyc szlak prowadzi drogą asfaltową. Dopiero tam skręca się w prawo (w dość zarośniętą polną ścieżkę) i docieramy do lasu. Cały czas jest praktycznie płasko, aż do stromego podejścia „zjechanymi schodami” –  starymi betonowymi płytami.

 

Zaraz pojawiają się Skały Puchacza, i o dziwo, widzimy łańcuchy bezpieczeństwa! A przecież czytałam, że poza Tatrami są one tylko na Babiej Górze.

Czytaj więcej o Skały Puchacza/ Szczeliniec Wielki/ Sawanna Łężycka