Strona Główna Czechy Szlak na Krizovy Vrch (667 m n.p.m.) Krzyżową Górę koło Adrspachu

Szlak na Krizovy Vrch (667 m n.p.m.) Krzyżową Górę koło Adrspachu

Przez WolnymKrokiem

Będąc w okolicach Adrspachu warto wybrać się do miejscowości Zdonov i przejść się na Krzyżową Górę (Krizovy Vrch), ponieważ jest to miejsce, które zachwyci niejednego turystę. My sami znaleźliśmy to miejsce, będąc w  Sokołowsku na kilkudniowym wyjeździe i podchodziliśmy do niego na dwa razy. Pierwszego dnia niestety złapała nas burza i zrezygnowaliśmy z podejścia, co koniec końców okazało się bardzo dobrą decyzją, ponieważ po deszczu bardzo niebezpieczne byłoby wchodzenie po stromych schodach. Sama trasa należy do raczej łatwych i nawet poradzą sobie z nimi dzieci. Nasz Leoś w wieku 3 lat przeszedł praktycznie całą trasę sam, jednak należy mieć na uwadze to, że jest to teren dość niebezpieczny. Wysokie skały oraz strome schody mogą stanowić spore zagrożenie dla dzieci.

Krizovy Vrych Adrspach

Krzyżowa Góra w okolicy Adrspachu (Krizovy Vrch 667 m n.p.m.) oraz kamienne skały (menhiry mocy zwierząt)

Początek trasy rozpoczęliśmy od dojechania samochodem do miejscowości Zdonov i zaparkowaliśmy przy przystanku autobusowym. Nie jest łatwo znaleźć miejsce parkingowe i jak na razie jest to jedyne miejsce, gdzie widzieliśmy, że legalnie można pozostawić swoje auto. Następnie około 100 metrów trzeba przejść drogą i skręcić w prawo pomiędzy pola, gdzie rozpoczyna się szlak na Krzyżową Górę. Pierwsze przed czym chcemy przestrzec, to że otaczające pola są polami pastewnymi i ogrodzone są pastuchem, który faktycznie działa – tak więc nie musicie tego sprawdzać i warto ostrzec przed tym dzieci. Kolejne 300 metrów to spokojna przeprawa przez płaski teren pól, gdzie po lewej stronie widać będzie główny cel podróży – Krzyżową Górę z wyrastającymi z lasu wysokimi skałami. Pierwszą ciekawą atrakcją, jaką napotkamy na naszej trasie to Skał Mocy Zwierząt (Zdonovskie menhiry), które są projektem artystów z kilku krajów mającym na celu uhonorowanie królestwa zwierząt. Każdy z kamieni symbolizuje inne zwierzę należące do innego królestwa. Tak więc mamy na przykład Ślimak – królestwo ziemi, będącym budowniczym gór; Węża – królestwo ziemi, symbolizujące mądrość ziemi; Wilk – królestwo ognia, balans pomiędzy życiem a śmiercią itp. W sumie jest 17 zwierząt reprezentujące 5 królestw, tak więc jest to dość ciekawa instalacja którą warto zwiedzić. 

Za menhirami szlak wchodzi w obręb Krzyżowej Góry i zaczyna się tutaj lekkie podejście w górę leśną ścieżką. Szlak jest dobrze oznaczony i wystarczy iść główną ścieżką aż do drewnianych schodów odbijających w lewo. W tym momencie zaczyna się wspinaczka po schodach.

Jako, że dla dziecka może być to lekko. mozolne to wypróbowaliśmy  zabawę, podczas której nadajemy  nazwę każdemu pokonanemu schodkowi. W tej grze chodzi o to, że  wybieramy jakąś kategorię ( np. zwierzęta ) i wymieniamy po kolei zwierzęta jakie znamy… kot, pies, koń, zebra, żyrafa, słoń i tak dalej. Niby proste, ale po pokonaniu 30 schodów zaczyna brakować pomysłów. Można jednak zmieniać kategorie i schody w ten sposób pokonuje się bardzo przyjemnie. A jest tutaj co pokonywać, ponieważ na oko jest tutaj z 150 schodów do przejścia. Jak Wy macie jakieś patenty na nudę w trasie to dajcie znać w komentarzu – może uratujecie tym nie jedną wycieczkę z maluchem.

Krzyżowa Droga - Krizova Cesta - szlak do jednego z najpiękniejszych punktów widokowych w okolicy

Ten odcinek uznajemy za najciekawszy podczas całej wycieczki. Krzyżowa Droga ma formę trasy prowadzącej drewnianymi schodami pomiędzy formacjami skalnymi, w których zamontowane zostały żeliwne płaskorzeźby z XVII wieku. Trzeba więc się trochę pogimnastykować, jednak nie jest to szczególnie niebezpieczna droga bo w 90% przy schodach znajdują się poręcze. Na końcu ścieżki znajduje się przepiękny punkt widokowy z panoramą na okolicę oraz żelazny krzyż z 1857 roku z figurami św. Anny, św. Józefa oraz św. Nepomucena.

Cały teren Krizovego Vrchu ze względu na swoją formę stanowi bardzo atrakcyjną lokalizację dla wspinaczy. Opisano łącznie 153 turnie i wieże oraz przeszło 900 tras wspinaczkowych o różnych stopniach trudności. Niektóre z nich są ograniczone czasowo ze względu na bliskość z gniazdami ptaków, które objęte są ochroną w ramach przynależenia tego terenu do Natura 2000, która skupia się na ochronie ptaków – głównie sokoła wędrownego i orła przedniego.

Szlak do ruin kościoła Maryi Dziewicy na Górze Kopecek oraz kamienie druidzkie

Jako że cała trasa na Krzyżową Górę zajęła nam około 2 godziny, to postanowiliśmy trochę rozszerzyć naszą wycieczkę i pójść do ruin starego kościoła Maryi Dziewicy zlokalizowanego na przeciwległej górze Kopecek. Jest to szlak zdecydowanie mniej uczęszczany przez turystów co widać po jego zarośnięciu. Nie ma jednak tragedii i zdecydowanie polecamy Wam się tam wybrać. Sam kościół został wybudowany 1667 roku zastępując drewnianą kapliczkę, która znajdowała się na szczycie Kopecka. Niestety ze względu na józefińskie reformy oraz związany z nim dekret cesarski w 1786 roku kościół został zamknięty i powoli zaczął popadać w ruinę. Ze względu na niebezpieczeństwo zawaleniem w 1870 roku z kościoła został zdjęty dach i tak od tej pory stoi samotnie na szczycie Kopecka. Pod względem turystycznym jest to jednak dość ciekawe miejsce. Oprócz starych murów kościoła znajduje się w nim palenisko. Widać więc, że nie jest to miejsce do końca zapomniane i w dalszym ciągu odwiedzają go turyści. 

Jeżeli będziecie chcieli wykonać trasę w kształcie pętli to można wyjść tyłem kościoła i pójść w stronę Gaju Druidów, który został wybudowany w 2018 roku w celu harmonizacji energetycznej krajobrazu. Kamienie zostały ułożone w kształt krzyża zbudowanego z menhirowych aktyliów. Jego prawa strona reprezentuje linię męską, a druga żeńską. Prawdę powiedziawszy, gdybyśmy nie poczytali o nim trochę wcześniej to za dużo by nam ta instalacja nie powiedziała. Ot, kamienie ustawione na środku pola. Niestety nie znajduje się tutaj żadna tabliczka informująca o przeznaczeniu oraz pochodzeniu tego obiektu. Szkoda, ponieważ turyści mogliby wtedy bardziej sobie uświadomić jakie przeznaczenie ma Gaj Druidów.

W tym momencie są dwie drogi do wyboru, by wrócić do wsi Zdonov. Pierwsza prowadzi tak, jak podpowiada Mapy.cz, czyli cofnąć się i skręcić w drogę przed laskiem i iść wyznaczoną trasą. Można też pójść na skróty i otworzyć metalową bramkę i przejść przez pole. Są tam też wyznaczone ścieżki tak więc nikt nie powinien się zgubić. Bramka ma z prawej strony specjalny zatrzask, który trzeba odblokować by otworzyć bramę. 

Końcówka szlaku prowadzi przez spokojną i szeroką żwirową drogę. Ostatnią atrakcja, o której warto wspomnieć jest Kościół Św. Trójce w samej wsi Zdonov. Pierwsze wzmianki na jego temat zostały zapisane w XIV wieku, zaś w XVI wieku został przebudowany ze stylu gotyckiego na renesansowy. Jeżeli lubicie więc takie klimaty to myślimy, że kościół się Wam spodoba bo jest naprawdę ładny.

Podsumowanie trasy na Krzyżową Górę (Krizovy Vrch) ze wsi Zdonov

Jak zawsze pod koniec wpisu dodajemy Wam interaktywną mapkę naszej trasy. Według Mapy.cz szlak jest zaplanowany na ponad 1,5 godziny, jednak z dziećmi przeszliśmy go w około 4 godziny. Dużo czasu zajęły nam zdjęcia oraz szliśmy tempem Leosia, tak więc wolnym krokiem w całym tego słowa znaczeniu.

  • Miejsce parkingowe – z nim może być problem. Jedyne miejsce jakie znaleźliśmy, w którym leganie można było się zatrzymać, to zatoka autobusowa w miejscowości Zdonov. Pomieści ona około 3 auta. Sam szlak nie jest zbyt oblegany przez turystów tak więc myślimy, że istnieje duża szansa, że znajdzie się dla Was miejsce.
  • Długość szlaku to 4,6 kilometra.
  • Nie polecamy wybierać się na niego, gdy niedawno padało lub warunki pogodowe mogą wskazywać na śliskość. Drewniane i strome schody mogą być niebezpieczne.
  • Będąc w pobliżu warto też zaplanować sobie zwiedzanie pobliskiego Ostasia – fajnego labiryntu skalnego, który na pewno dostarczy Wam moc wrażeń.
  • Na szlak można iść z psem na smyczy. Czasami jednak łamaliśmy ten nakaz, ponieważ w niektórych fragmentach trasy Lokiemu było łatwiej wejść / zejść samemu, a także eliminowaliśmy ryzyko, że nas pociągnie.

Może spodobają Ci się te wpisy: