Czy szlak może mieć smak? Mała podróż po Dolnośląskim Szlaku Wina i Piwa #SzlakMaSmak

Jeżeli obserwujecie nasze Social Media to z pewnością zauważyliście, że uczestniczmy w akcji promocyjnej Dolnośląskiego Szlaku Piwa i Wina organizowanego przez Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska.  Dzięki niej mieliśmy okazję poznać 3 niezwykłe miejsca na terenie naszego województwa prowadzone przez jeszcze bardziej niezwykłych i charyzmatycznych ludzi. Często mówi się, że jeżeli pasja stanie się twoją pracą to w życiu nie przepracujesz ani jednego dnia. Tak też jest w przypadku osób, które odwiedziliśmy. Na początku była zajawka, pasja odnośnie tworzenia trunków, które na Dolnym Śląsku mają bardzo bogatą tradycje. Dzisiaj przekształciło się to w lokalny biznes będący nastawionym na naturalną produkcję w małej skali. Dodatkowo zwiedzanie tych miejsc było dobrą okazją na poznanie najbliższej okolicy i odkryciu kilku nowych atrakcji turystycznych pozwalających na połączenie aktywnego wypoczynku oraz zaopatrzenie swojego barku w kilka lokalnych butelek.

Winnica Alvarium - okolice Przemkowskiego Parku Krajobrazowego

Przemkowski Park Krajobrazowy to miejsce, które co rusz zaskakuje nas atrakcjami jakie skrywa. Przebiega przez nie także Dolnośląski Szlak Piwa i Wina, który prowadzi prosto do małej rodzinnej winnicy Alvarium produkującej wina wytrawne z własnych upraw. Była to nasza pierwsza winnica, którą mieliśmy okazję odwiedzić i w głowie kłębiło nam się pełno pytań odnośnie produkcji wina, historii powstania winnicy oraz sposobu przekucia swojego hobby w pełnoprawny biznes. Jak się okazuje, prowadzenie winnicy nie jest łatwym kawałkiem chleba, ponieważ sam okres od posadzenia sadzonek winorośli do sprzedaży pierwszej butelki to przynajmniej 4 lata. Prawidłowe wyznaczenie terminu winobrania też nie jest sprawą tak oczywistą jakby mogło się wydawać. W grę wchodzi tutaj nauka i testy sprawdzające poziom pH winogron, kwasów i cukrów itp. Dzięki takim kontrolom można w odpowiednim czasie zacząć zbiory i mieć pewność, że wino powstanie dokładnie takie jakie powinno być. Właściciele winnicy Alvarium mają trochę łatwiej w tej kwestii bo wraz z nimi winnice prowadzi ich syn który… ukończył mikrobiologię na Uniwersytecie Wrocławskim, dlatego cały proces „bio” leży po jego stronie. Jeżeli chcielibyście odwiedzić to urocze miejsce i skosztować lokalnych produktów, to polecamy kontaktować się bezpośrednio z właścicielami (tel. 691 576 363) i umówienie się na wizytę i degustację. Z racji tego, że jest to rodzinna uprawa to i na taką atmosferę możecie tutaj liczyć.

A jak będziecie w pobliżu to chcemy Wam polecić kilka atrakcji turystycznych, które można połączyć z wyjazdem.

Pierwszym z nich jest ruchoma wydma znajdująca się kilka kilometrów od Ostaszowa, w którym znajduje się Winnica Alvarium. Jest to pozostałość po wojskowej działalności armii rosyjskiej działającej na obszarze lasu. Ruchoma wydma ma formę  długiego piaszczystego wzniesienia otoczonego gęstym lasem. Wrażenie jest naprawdę surrealistyczne i polecamy każdemu odwiedzić to miejsce jak najszybciej, ponieważ ruchoma wydma sukcesywnie zarasta i jest pochłaniana przez las. Atrakcja szczególnie spodobała się naszemu Leosiowi, ponieważ tak wielka piaszczysty teren był dla niego niczym wielka piaskownica. Budowanie zamków z piasku, kopanie dziur i biegania bosą stopą po ciepłym piasku sprawiły, że z płaczem musieliśmy opuszczać ruchomą wydmę. Nie jest to jednak jedyna atrakcja jaką skrywa gęsty bór w Wilkocinie. Otóż 2 kilometry od wydmy znajdują się ruiny po rosyjskiej placówce militarnej. Znaleźć można tam takie perełki jak podziemne hangary, opuszczone bunkry i siatkę podziemnych pomieszczeń łączących się z poszczególnymi obiektami. Jeżeli pójdzie się trochę dalej w las można wejść na teren lotniska „widmo”. Pas startowy został już całkowicie pochłonięty przez las i gdyby nie regularne kształty terenu to ciężko byłoby się domyśleć, że było tutaj lotnisko. Całe te tereny są naprawdę interesującą historyczną ciekawostką i bardziej zgłębiając temat możecie odnaleźć jeszcze kilka innych smaczków.

Drugą atrakcją, którą polecamy zobaczyć, są Stawy Przemkowskie będące bogatą ostoją ptactwa wodnego w regionie. Można tutaj zobaczyć ponad 200 gatunków ptaków i z tego względu Stawy Przemkowskie zyskały miano Rezerwatu Ornitologicznego zajmujące powierzchnię 1071 ha. W jego skład wchodzi około 30 zbiorników wodnych o takich wdzięcznych nazwach, jak Staw Sercowy, Staw Łąkowy czy Staw Bolesław. My po raz pierwszy trafiliśmy na teren stawów, gdy szykowaliśmy artykuł o wieżach widokowych na Dolnym Śląsku. Tak, właśnie tutaj znajduje się wysoka na kilkanaście metrów metalowa wieża widokowa będąca genialnym punktem widokowym pozwalającym na obserwacje otaczającej nas przyrody.  Stawy Przemkowskie znajdują się bezpośrednio w Ostaszowie, dlatego jest to dobry pomysł na połączenie wizyty w Winnicy Alvarium oraz aktywnego zwiedzanie najpiękniejszych zakamarków w okolicy.

Winnica Jakubów - okolice Głogowa i skarby skrywające się na Wzgórzach Dalkowskich

Winnica Jakubów to jedna z najstarszych winnic znajdujących się na Dolnym Śląsku. Została założona w roku 2002 przez pana Artura Pajdosza ,a od 2013 roku przejął  ją jego syn Michał, który nas po niej oprowadzał. Uprawa jest naprawdę imponująca, ponieważ jest zlokalizowana na południowych zboczach wzgórza o obszarze ponad 4 hektarów. W jej skład wchodzą różne odmiany winorośli np: Riesling, Traminer, Solaris, Hibernal, Dornfelder, Rondo, Regent, które z lotu ptaka tworzą piękną kolorową mozaikę. Motywem przewodnim Winnicy Jakubów jest tworzenie win naturalnych, bez dodatków cukrów i jak najbardziej oddający charakter poszczególnych odmian winogron oraz terroir  winnicy.  Wina z Jakubowa cieszą się bardzo dobrą renomą i niejednokrotnie wygrywały konkursy organizowane w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej ( dwa złote medale oraz nagroda specjalna za Najlepsze Polskie Wino na Galicja Vitis 2017 ), tak więc zdecydowanie warto sprawdzić to miejsce. Dodatkowo winnica Jakubów prowadzi agroturystykę, więc można zatrzymać się  na kilka dni, umówić się na degustację, a także zarezerwować pokój wraz z opcją wyżywienia domowymi posiłkami pochodzących z lokalnych produktów. A w okolicy jest co robić…

Jakubów słynie z XIV wiecznego kościoła zbudowanego z polnych kamieni, będący miejscem licznych pielgrzymek, ze względu na stały  Szlak Św. Jakuba łączącego Dolny Śląsk z europejską siecią szlaków do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Zaraz za świątynią znajduje się rezerwat Przyrody „Buczyna Jakubowska”, w którym zlokalizowane jest źródło wody św. Jakuba, któremu przypisuje się lecznicze właściwości. Dzięki niemu można wyleczyć się m.in. z bezpłodności, przyśpiesza gojenie ran oraz poprawia wzrok. Tak mówi przesąd, ale patrząc po ilości pielgrzymek i ludzi odwiedzających źródło, to coś musi w tym być. Oprócz źródełka przez rezerwat przyrody przebiega ścieżka edukacyjna w formie około 2 kilometrowej pętli. Znajduje się na niej kilka tablic informacyjnych opisujących otaczającą nas przyrodę.

Kolejną atrakcją znajdującą się w Jakubowie (zaraz po drugiej stronie ulicy od Winnicy Jakubów są ruiny Pałacu w Jakubowie wybudowane w XVII wieku. W skład kompleksu pałacowego wchodzi rozległy park, w którym można wypocząć i pospacerować lub pojeździć konno. Obiekt nie jest duży, jednak posiada w sobie urok. Ciekawym rozwiązaniem jest przeszklona tablica, w którą wrysowany jest szkic kompletnego pałacu. Dzięki temu można zobaczyć, jak wyglądał on w latach swojej świetności i ile z niego pozostało.

Trzecią atrakcją, jaką polecamy zobaczyć będąc w Jakubowie, jest Pustynia Kozłowska znajdująca się niecałe 20 minut jazdy samochodem od Jakubowa. Tak jak w przypadku ruchomej wydmy, Pustynia Kozłowska jest pozostałością po działalności bazy wojskowej na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Dzisiaj oprócz rozległej piaszczystej pustyni można na niej znaleźć piękne wrzosowiska, w które najlepiej wybrać się na początku września, kiedy wrzosy są najpiękniej rozkwitnięte. Dodatkowo jeżeli macie w sobie żyłkę grzybiarza, to okoliczne lasy oferują bardzo szeroką gamę podgrzybków, kozaków itp.

Browar Rankerov - niezwykłe miejsce na mapie ziemi kłodzkiej

Browar Rankerow mieliśmy okazję zwiedzić podczas zbierania materiałów do naszego ebooka o ziemi kłodzkiej, dlatego ogrom atrakcji jaki możemy polecić w okolicach jest naprawdę spory. Ograniczyliśmy się jednak do trzech atrakcji, które warto odwiedzić będąc w okolicy Krasnowic (kilka kilometrów na południe od Kłodzka). Wróćmy jednak do samego browaru, ponieważ jest to miejsce, które naprawdę nas zachwyciło. Prowadzony jest przez pana Huberta, który wiedzą o okolicy, zielarstwie, zdrowym odżywianiu oraz browarnictwie mógłby zawstydzić niejedną osobę. Postanowił on na stworzenie miejsca przyjaznego dla rodzin, spotkań ze znajomymi a nawet rodzinnym wycieczkom projektując ogród w taki sposób by każdy mógł zobaczyć jak wygląda uprawa poszczególnych roślin. Browar Rankerov niej jest jeszcze oficjalnie otwarty, ponieważ przechodzi modernizację pod kątem wyposażenia obiektu w rozleglejszy sprzęt browarniczy oraz stworzenia mini gastronomii serwującej posiłki z lokalnych upraw. Zachęcamy więc do obserwacji ich profili na Facebooku (Rankerov) a dzieje się tam naprawdę dużo. Obecnie pan Hubert wraz z rodziną biorą udział w Family Food  Fight. Prawdopodobnie browar wraz z częścią gastronomiczną będzie otwarty w następnym roku (2022), tak więc warto mieć rękę na pulsie. Obecnie istnieje możliwość telefonicznego zamówienia piwa w zależności od stanów magazynowych, ale także można kupić przepyszne tłoczone soki. Jeżeli ktoś jest zainteresowany warsztatami z przetwórstwa domowego, to Browar Rankerow jest też odpowiednim kierunkiem, w którym należy skierować swój wzrok.

A co można zobaczyć w okolicy? Jak wspominaliśmy jest tego na prawdę dużo i nie są to koniecznie te najbardziej oczywiste kierunki, np. Kłodzko. Chcielibyśmy Wam pokazać te mniej typowe miejsca, które nie są oblegane przez masową turystykę.

Pierwszym z takich miejsc jest Pałac Gorzanów prowadzony przez Fundację Pałac Gorzanów, które od kilkunastu lat odpowiada za odbudowę pałacu. Niestety ze względu na bardzo burzliwe lata II Wojny Światowej oraz okres powojenny Pałac Gorzanów został w dużym stopniu rozkradziony i popadł w wielką ruinę. Powoli zostaje on przywracany do stanu używalności i dąży się w kierunku przywrócenia go do dawnej świetności, chociaż myślimy, że powrót do stanu sprzed lat, kiedy to pałac był kulturowym centrum regionu nie jest możliwy. Dlaczego tak sadzimy? Ponieważ Pałac w Gorzanowie był na prawdę bardzo doinwestowaną rezydencją, w którą ród Herbersteinów włożył majątek. Świadczą o tym liczne pozostałości zdobień, adnotacje historyczne oraz zdjęcia, które zachowały się przed wojną. Aktualnie jest to miejsce, które posiada prawdopodobnie największą kolekcją ściennych i sufitowych polichromii w Polsce. Patrząc na detale, jakość wykonania oraz historię pałacu nie można oprzeć się wrażeniu, że ród Herbersteinów robił wszystko, by dorównać zachodniej arystokracji i podążać najnowszymi trendami światowej kultury. Żeby przywrócić go do stanu sprzed lat, trzeba by włożyć setki milionów złotych i zaangażować solidną ekipę rekonstrukcyjną. Niektórych rzeczy tj. mebli, wyposażenia pałacu oraz księgozbiorów niestety nie uda się nigdy odzyskać, jednak z roku na rok kolekcja systematycznie się powiększa. Pałac w Gorzanowie dostępny jest do zwiedzania z przewodnikiem, który na pewno przybliży Wam bliżej historię tego niezwykłego obiektu, ale także można zarezerwować nocleg w jednej z komnat pałacowych. Nocowanie w takim obiekcie jest ciekawym przeżyciem i polecamy wybrać Gorzanów jako swoją bazę noclegową przy zwiedzaniu atrakcji ziemi kłodzkiej.

Kolejną atrakcją jaką chcemy wam polecić, jest Bystrzyca Kłodzka, będąca wyjątkowym miastem, którego stare miasto otoczone jest przez przepiękne mury obronne. Szczególnie ciekawie wygląda z poziomu otaczającej go rzeki od południowej strony, które ukazują okalające wysokie mury z basztami obronnymi oraz czerwonymi dachami mieszkań, przypominającymi trochę scenerię znaną z Dubrovnika. Szczególnie polecamy zrealizować trasę miejską oprowadzającą po najważniejszych atrakcjach Bystrzycy Kłodzkiej. Oprócz zwiedzania murów miejskich warto zwrócić uwagę na posąg św. Trójcy, znajdujący się na rynku będący jednym z najbardziej bogatych i szczegółowych pomników tego typu w Polsce. Potencjał miasta na rozwój turystyczny jest na prawdę spory i z niecierpliwością czekamy na zapowiadane otwarcie trasy podziemnej biegnącej przez rynek miejski. Ze względu na swoją obronną budowę w podziemiach miejskich biegnie sporo tuneli łączących niektóre z kamieniczek, obiektów miejskich oraz bram. Jeżeli zostaną one udostępnione, to na pewno będzie to jedna z większych wizytówek wchodzących w skład atrakcji ziemi kłodzkiej. Czekamy z niecierpliwością!

Trzecią atrakcją jest Góra Wapniarka znajdująca się w Żelaźnie. Na jej szczycie jeszcze do niedawna było można wejść na wieżę widokową, jednak w tym roku (2021) została ona zamknięta ze względu na zły stan techniczny. Wielka szkoda, ponieważ z góry można było zobaczyć naprawdę ciekawe widoki na okolicę. Jednak nie jest to jedyna atrakcja jaką Wapniarka ma w zanadrzu. Na jej zboczu można zwiedzić były kamieniołom oraz pozostałości po infrastrukturze, służące do przetwórstwa wapienia. Stąd także wzięła się nazwa góry – Wapniarka. Jeżeli więc chcecie zobaczyć stare, wielkie piece służące do wypalania wapieni, to zdecydowanie polecamy Wam udać się na szlak.

Jak widzicie, Dolny Śląsk ma wiele do zaoferowania i pokazuje, że bardzo ciężko jest się tutaj nudzić. Jeżeli spodobały Wam się atrakcje jakie poleciliśmy i chcecie zobaczyć, czy nie ma podobnych obiektów w Waszej okolicy, to polecamy wejść na oficjalną Dolnośląskiego Szlaku Piwa i Wina oraz na Social Mediach sprawdzić hashtag #SzlakMaSmak by zobaczyć, jakie atrakcje polecili nasi koledzy po fachu.

Kampania #SzlakMaSmak powstała na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Dolnego Śląska organizującego promocję Dolnośląskiego Szlaku Piwna i Wina.

Post Author: WolnymKrokiem