Dolny Śląsk to region pełen tajemnic, niezwykłych historii i miejsc, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżników. To tutaj znajdziemy największe w Polsce zagęszczenie zamków i pałaców, odkryjemy ślady Napoleona, a nawet natrafimy na opuszczone miasto widmo. Dolny Śląsk skrywa w sobie mnóstwo fascynujących ciekawostek – od tych historycznych po zupełnie nieoczekiwane.
Chcesz dowiedzieć się, dlaczego Wrocław nazywany jest „Polską Wenecją” albo gdzie można poczuć się jak w Alpach, nie opuszczając Polski? Zapraszam do odkrywania 10 niesamowitych faktów o Dolnym Śląsku!
Tym samym rozpoczynamy wpis ciekawostek oraz historii związanych o województwie dolnośląskim. Nie będzie to czysto przewodnicka seria, która będzie pomagała Wam w planowaniu swoich podróży, ale taka bardziej inspirująca i kreatywna część naszego bloga pomagająca w lepszym poznaniu naszej małej ojczyzny. Mamy nadzieję, że Wam się ona spodoba i przypadnie do gustu.

Dolny Śląsk to prawdziwa perła dla miłośników zamków i pałaców! To właśnie tutaj znajduje się największe w Polsce zagęszczenie tych wyjątkowych budowli – jest ich ponad 100. Każdy z nich skrywa fascynującą historię, a wiele z nich owianych jest legendami i tajemnicami. Od potężnych, średniowiecznych warowni po eleganckie rezydencje arystokracji – Dolny Śląsk oferuje prawdziwą podróż w czasie.
Naszymi ulubionymi zamkami w na Dolnym Śląsku są Zamek w Bolkowie oraz Zamek Grodno. Bolków zachwyca surową, gotycką architekturą i niezwykłym położeniem na wzgórzu, a dodatkowo słynie z corocznego festiwalu Castle Party, który nadaje mu wyjątkowego klimatu. Natomiast Zamek Grodno, malowniczo usytuowany nad Jeziorem Bystrzyckim, to miejsce pełne tajemnic – według legend można tu spotkać ducha Białej Damy, a sam zamek kryje liczne sekrety z przeszłości.
Jednak jeśli spojrzeć na popularność wśród turystów, to prym zdecydowanie wiodą Zamek Książ i Zamek Czocha. Książ, trzeci co do wielkości zamek w Polsce, przyciąga zwiedzających nie tylko swoją imponującą architekturą, ale także historią księżnej Daisy oraz zagadkami związanymi z II wojną światową i tajnym projektem „Riese”. Z kolei Zamek Czocha, położony nad malowniczym Jeziorem Leśniańskim, słynie z tajnych przejść, skarbów i intryg szpiegowskich, przez co stał się jednym z najbardziej tajemniczych zamków w Polsce. Warto dodać też, że Zamek Czocha na ferie przemienia się w… Hogwart, w którym można wcielić się w role słynnych czarodziejów.
Jeżeli temat zamków Was interesuje i chcielibyście poczytać trochę o nich to zapraszamy do naszego wpisu: 5 niesamowitych zamków na Dolnym Śląsku, które musisz odwiedzić.

2. Klimat Zieleńca porównywany jest z alpejskim
Jak się okazuje, wcale nie trzeba jechać daleko, żeby poczuć się jak w Alpach. Klimat Zieleńca jest porównywany z alpejskim ze względu na jego unikalne właściwości wynikające z położenia i warunków atmosferycznych. Ta malownicza miejscowość, będąca częścią Dusznik-Zdroju, leży na wysokości ok. 950 m n.p.m. w Górach Orlickich. Właśnie to położenie sprawia, że panuje tu specyficzny mikroklimat z cechami klimatu górskiego, który przypomina warunki panujące w Alpach.
Jednym z najważniejszych czynników wpływających na alpejski charakter klimatu Zieleńca jest inwersja temperatury. Oznacza to, że w dolinach często bywa chłodniej niż na stokach, co sprzyja długiemu utrzymywaniu się pokrywy śnieżnej. Dzięki temu sezon narciarski trwa tu wyjątkowo długo – często od listopada aż do kwietnia.
Dodatkowo, powietrze w Zieleńcu jest bogate w jony ujemne, podobnie jak w Alpach. Działa to korzystnie na organizm, poprawia samopoczucie, dotlenia i wspiera układ oddechowy. Z tego względu Zieleniec jest nie tylko rajem dla narciarzy i snowboardzistów, ale również doskonałym miejscem na regenerację i odpoczynek.
Zieleniec jest bardzo bliski naszym sercom i często wędrowaliśmy po szlakach górskich w jego pobliżu. Nie byliśmy jednak świadomi jego niezwykłych właściwości i ta ciekawostka bardzo nas zaskoczyła. Jak to mówią… człowiek uczy się całe życie!

3. Legnica w PRL-u nazywana była “Małą Moskwą”
Legnica przez kilkadziesiąt lat PRL-u pełniła funkcję głównej siedziby Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej, co sprawiło, że zyskała przydomek „Mała Moskwa”. Miasto było jednym z najważniejszych ośrodków stacjonowania wojsk radzieckich w Polsce – według różnych szacunków w latach 80. XX wieku mieszkało tu nawet 40 tysięcy żołnierzy i członków ich rodzin, co stanowiło znaczną część populacji Legnicy.
W Legnicy znajdowały się wydzielone dzielnice zamieszkiwane wyłącznie przez żołnierzy radzieckich i ich rodziny. Były to zamknięte strefy, do których Polacy nie mieli dostępu, funkcjonujące niemal jak „miasto w mieście”. W tych enklawach językiem urzędowym był rosyjski, a kultura, sklepy, szkoły i codzienne życie były dostosowane do radzieckich standardów. Istniały tu radzieckie przedszkola, szpitale, a nawet kina, które wyświetlały wyłącznie filmy z ZSRR.
Żołnierze radzieccy mieli pełną swobodę w swoim sektorze, ale ich obecność budziła też wiele kontrowersji. Dochodziło do napięć między nimi a miejscową ludnością, a także incydentów, które owiane były tajemnicą. Warto obejrzeć film „Mała Moskwa” reżyserii Waldemara Krzystka z 2008 roku, ponieważ to właśnie w nim można lepiej poznać historię tych czasów.
Obecność wojsk radzieckich w Legnicy zakończyła się dopiero w 1993 roku, kiedy ostatni żołnierze opuścili miasto. Dziś jednym z takich obiektów jest opuszczony szpital radziecki w Lasku Złotoryjskim.

4. We Wrocławiu znajduje się najstarsza restauracja w Polsce
Piwnica Świdnicka, założona w 1273 roku, to jedna z najstarszych restauracji nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Jej nazwa pochodzi od piwa warzonego w Świdnicy, które było jednym z najpopularniejszych trunków serwowanych w tym miejscu. Restauracja mieści się w podziemiach wrocławskiego Ratusza i od wieków stanowiła centrum towarzyskie miasta, goszcząc zarówno mieszczan, jak i możnowładców, a nawet koronowane głowy.
Na przestrzeni wieków Piwnica Świdnicka była świadkiem wielu historycznych wydarzeń i przemian. Gościli tu między innymi Johann Wolfgang von Goethe, Fryderyk Chopin, a nawet cesarz Napoleon Bonaparte. W średniowieczu było to miejsce spotkań kupców i rzemieślników, którzy przy kuflu piwa omawiali interesy i dzielili się nowinkami z różnych zakątków Europy.
Restauracja zasłynęła nie tylko z wyjątkowej atmosfery, ale także ze znakomitej kuchni i lokalnych specjałów. Serwowano tu tradycyjne dania śląskie, a piwo świdnickie cieszyło się tak dużym uznaniem, że eksportowano je nawet poza granice regionu.
We Wrocławiu żyliśmy ponad 7 lat za czasów studenckich i ani razu nie zagościliśmy w tym wyjątkowym obiekcie. Może jest to dla nas znak, żeby to zmienić i pójść zjeść w tak kultowym i historycznym miejscu.

5. W 1813r. we Lwówku Śląskim przebywał Napoleon - był wtedy ścigany przez wojska pruskie i niemieckie
W sierpniu 1813 roku Napoleon Bonaparte przebywał w Lwówku Śląskim, który stał się jego tymczasową kwaterą podczas kampanii wojennej przeciwko koalicji antyfrancuskiej. Był to okres pomiędzy bitwą pod Dreznem a jedną z największych batalii tamtych czasów – bitwą pod Lipskiem, znaną również jako „Bitwa Narodów”. W czasie pobytu we Lwówku Śląskim Napoleon nie tylko odpoczywał, ale przede wszystkim podejmował kluczowe decyzje dotyczące dalszych działań wojennych.
Lwówek Śląski w tamtym czasie był ważnym punktem na mapie militarnej Europy. Miasto znajdowało się na trasie przemarszu wojsk francuskich i pełniło funkcję miejsca odpoczynku oraz przegrupowania armii cesarza. Napoleon zatrzymał się tutaj, ponieważ był w trakcie odwrotu po bitwie pod Dreznem i przygotowywał się do kolejnych starć. Jego armia była ścigana przez wojska pruskie, rosyjskie i austriackie, które stopniowo zacieśniały pierścień wokół sił francuskich.
Według historycznych zapisów, Napoleon zatrzymał się w jednej z kamienic przy lwóweckim rynku. Tradycja głosi, że władca miał przebywać w budynku przy obecnym Placu Wolności, który do dziś uznawany jest za świadek tych wydarzeń. Istnieją także opowieści o tym, że cesarz przechadzał się po mieście i obserwował okolicę, zanim ruszył w dalszą drogę.
Do dziś pobyt Napoleona w Lwówku Śląskim pozostaje ważnym elementem lokalnej historii. W mieście wciąż można znaleźć ślady tej epoki – warto więc tu przyjechać i samemu zgłębić się w tę historię.

6. Niedaleko Bolesławca znajduje się miasto widmo
Pstrąże to jedno z najbardziej znanych opuszczonych miast w Polsce, nazywane często „polskim Czarnobylem”. Położone około 20 km od Bolesławca, stanowiło całkowicie zamkniętą strefą wojskową, zamieszkaną wyłącznie przez żołnierzy radzieckich i ich rodziny. Dziś to miejsce budzi fascynację miłośników urbexu i historii, a jego opuszczone budynki i tajemnicza atmosfera przyciągają eksploratorów. Taki stan nie potrwa jednak długo, bo władze wyniszczyło już sporą część budynków więc niedługo możliwe, że o tym miejscu pozostaną tylko zdjęcia i historia.
Historia Pstrąża sięga XIII wieku, kiedy istniała tu osada Przemków. Przez wieki znajdowało się tu niewielkie miasteczko, które w XIX wieku zaczęło nabierać znaczenia militarnego – powstały tu koszary wojskowe, a w czasach III Rzeszy funkcjonował poligon wojskowy i baza Wehrmachtu.
Po 1945 roku, gdy Dolny Śląsk znalazł się w granicach Polski, Pstrąże zostało przejęte przez Armię Radziecką. Miasto było całkowicie zamknięte dla polskiej ludności i zniknęło z oficjalnych map. Funkcjonowało jako samowystarczalna radziecka enklawa, w której obowiązywał wyłącznie język rosyjski, a życie codzienne toczyło się według radzieckich zasad.
Po wycofaniu wojsk radzieckich w 1992 roku, miasto zostało całkowicie opuszczone. Większość budynków stopniowo popadała w ruinę, a teren zaczął być eksplorowany przez miłośników opuszczonych miejsc. Wciąż można było zobaczyć resztki dawnych bloków, szkół czy garaży wojskowych.
W 2016 roku polskie wojsko rozpoczęło rozbiórkę i wyburzanie budynków, by zabezpieczyć teren i zapobiec dalszemu niszczeniu obiektów. Dziś Pstrąże jest praktycznie zrównane z ziemią, a dostęp do niego jest znacznie utrudniony. Pozostały jednak tajemnice związane z jego przeszłością – podziemne korytarze, schrony oraz dawne obiekty wojskowe wciąż kryją wiele niewyjaśnionych historii.

7. Pustynia Kozłowska - pozostałość po dawnym poligonie
Jak już wspominamy o Pstrążu, to płynnie można przejść do Pustyni Kozłowskiej będącym starym poligonem wojskowym.
Pustynia Kozłowska powstała w efekcie działań wojskowych wojsk niemieckich oraz ZSSR. Przez lata funkcjonował tu poligon, gdzie wojska radzieckie przeprowadzały ćwiczenia, a intensywna eksploatacja terenu doprowadziła do wyniszczenia roślinności i odsłonięcia piaszczystych obszarów.
Dziś pustynia rozciąga się na kilka kilometrów i robi ogromne wrażenie swoim krajobrazem. To falujące wydmy, ogromne połacie piasku oraz surowy, półpustynny klimat, który przy dobrej pogodzie rzeczywiście przypomina miniaturę Sahary.
Teren prawdopodobnie wytrzyma jeszcze kilkanaście lat, ponieważ natura skutecznie upomina się o to co swoje. Warto wspomnieć także o pięknych wrzosowiskach sąsiadujących z naszą dolnośląską Saharą. Zainteresowanych tematem zapraszamy do naszego odrębnego wpisu: Pustynia Kozłowska – niesamowita pustynia w środku lasu na Dolnym Śląsku.

8. W Kłodzku mieszkała jedna z najbardziej znanych seryjnych morderczyń
Czy wiedziałeś, że w Kłodzku urodziła się jedna z najbardziej znanych seryjnych morderczyń XIX wieku? Charlotta Ursinus, zwana również „Trucicielką z Berlina”, zapisała się na kartach historii jako kobieta, która bez skrupułów eliminowała bliskie jej osoby. Jej zbrodnie wstrząsnęły ówczesnymi Niemcami i stały się inspiracją dla późniejszych opowieści o kobietach morderczyniach.
Z zapisków historycznych można dowiedzieć się, że Charlotta została urodzona w Kłodzku w 1749 roku, ale większą część życia spędziła w Berlinie. Pochodziła z zamożnej i szanowanej rodziny, a jej małżeństwo z prawnikiem Johannem Ursinusem zapewniło jej wysoką pozycję społeczną. Była wykształconą i inteligentną kobietą, co czyniło ją jeszcze bardziej niebezpieczną dla jej ofiar.
Na przełomie XVIII i XIX wieku Ursinus zaczęła stosować arszenik jako śmiercionośną broń wobec swoich najbliższych. W rezultacie dokonała kilku zbrodni i została schwytana w 1803 roku, gdy próbowała otruć swojego młodego kochanka Johanna Christiana Erdmanna. Mężczyzna zdołał przeżyć i zawiadomił władze, co doprowadziło do rozpoczęcia śledztwa.
Została osądzona i skazana na 30 lat więzienia. Swoją karę odbyła w Twierdzy Kłodzko, która w tamtym czasie pełniła również funkcję zakładu karnego. Na wolność wyszła po odbyciu całego wyroku, i zmarła 6 lat później w jednej z kamienic w Kłodzku.
Nie wiem, jak Wy, ale ja takie historie kryminalne uwielbiam. Jej postać stała się inspiracją dla pisarzy i badaczy kryminalistyki, a niektórzy wierzą, że duch „Trucicielki z Berlina” wciąż nawiedza stare ulice miasta.

9. Złotoryja to najstarsze miasto w Polsce
Złotoryja to miasto o niezwykle bogatej historii, które w 1211 roku otrzymało prawa miejskie na prawie magdeburskim z nadania księcia Henryka I Brodatego. Czyni to Złotoryję najstarszym miastem w Polsce, co jest powodem do dumy dla jego mieszkańców i atrakcją dla miłośników historii.
Nazwa miasta pochodzi od wydobywanego tu złota, które już we wczesnym średniowieczu przyciągało osadników. W XI wieku w okolicach dzisiejszej Złotoryi rozwijało się górnictwo złota, a rzeka Kaczawa była miejscem intensywnego płukania cennego kruszcu.
Dzięki złotonośnym złożom osada szybko się rozwijała i stała się ważnym punktem na mapie Dolnego Śląska. W 1211 roku Henryk I Brodaty nadał jej prawa miejskie, co oznaczało, że mieszkańcy mogli organizować targi, rozwijać rzemiosło i handlować na większą skalę

10. Wrocław nazywany jest Polską Wenecją
Wrocław, stolica Dolnego Śląska, często nazywany jest „Polską Wenecją”. Miasto leży nad Odrą i jej licznymi dopływami, co sprawia, że jego krajobraz jest wyjątkowy. Wrocław znajduje się na 12 wyspach, a łączy je ponad 100 mostów i kładek, co czyni go jednym z najbardziej „wodnych” miast w Europie.
Wrocław ma więcej mostów niż jakiekolwiek inne miasto w Polsce. Pod względem liczby mostów plasuje się w europejskiej czołówce, ustępując takim miastom jak na przykład Wenecji, Amsterdam czy Hamburg. Dzięki temu malowniczy krajobraz miasta od wieków kojarzony jest z włoskim romantyzmem i urokiem wodnych arterii.
Najbardziej znane wyspy Wrocławia to:
Ostrów Tumski – najstarsza część miasta, z zabytkową Katedrą św. Jana Chrzciciela.
Wyspa Piasek – otoczona pięknymi zabytkami i klimatycznymi bulwarami.
Wyspa Słodowa – popularne miejsce spotkań studentów i imprez plenerowych.
Wyspa Bielarska i Kępa Mieszczańska – spokojniejsze miejsca, idealne na relaks i spacery.
Wrocław słynie także z pięknych mostów, które zdecydowanie warto zwiedzić, będąc w tym mieście.
Most Grunwaldzki – jeden z symboli miasta, imponująca konstrukcja z 1910 roku.
Most Tumski – most zakochanych, na którym kiedyś zakochani wieszali kłódki miłości. Aktualnie panuje tam zakaz wieszania kłódek. Pamiętamy, że podczas akcji, ściągania kłódek z mostu zebrano ich ponad 2 000 kg.
Most Rędziński – największy most podwieszany w Polsce.
Most Piaskowy – jeden z najstarszych mostów we Wrocławiu, istniejący już w XII wieku.

Odkryj w niej wiele niepowtarzalnych i rekordowych miejsc jakie możecie odkryć na Dolnym Śląsku. Koniecznie sprawdź i nigdy nie pomiń już wyjątkowej atrakcji na Twojej trasie.

Jeżeli kiedyś Ci się zdarzyło, że dopiero po fakcie dowiedziałeś się o fascynującym miejscu na Dolnym Śląsku to z naszą mapą zawsze będziesz wiedział jaka Wyjątkowa Atrakcja znajduje się na Twojej trasie. Sprawdź gdzie leży pustynia w środku lasu, gdzie jest najdłuższy kamienny wiadukt lub gdzie znajdziesz Srajludka.