Podsumowanie roku 2015

Mijający rok był dla nas bardzo pracowity. Na początku stycznia Krystian stwierdził, że 3 tygodnie przed obroną trzeba jednak napisać pracę inżynierską. Kiedy już został inżynierem, a ja zdałam sesję, można było gdzieś pojechać. Jak zwykle nie było żadnego planu gdzie. Po prostu chodziłam sobie po Internetach, aż znalazłam bilety do Rzeszowa za 15 zł. Wtedy pojawiła się myśl: nigdy nie byliśmy na wschodzie Polski… Czas to zmienić! Po kupieniu biletów pomyśleliśmy sobie, że skoro jedziemy już tak daleko, to bez sensu być 4 dni tylko tam. Pojedźmy do Lwowa! Tak właśnie zaczął się nasz pierwszy wyjazd.

Czytaj więcej o Podsumowanie roku 2015

Wyjazd do Lwowa z Wrocławia

Ukraina – dobry pomysł na wyprawę?

Od bardzo dawna myślałam, żeby pojechać do Lwowa. Jednak zawsze mówiłam: „kiedyś…”, co oznacza, że szanse na wyjazd są raczej nikłe. Wszystko zmieniło się, kiedy pewnego razu przeglądając ceny PolskiegoBusa, zobaczyłam bilety do Rzeszowa za 15 zł. I tak z Krystianem mieliśmy gdzieś jechać na ferie, więc czemu nie na wschód? Następnie trzeba było zaplanować jakoś dojazd z Rzeszowa do Lwowa. Jak pewnie większość osób, zaczęłam szukać informacji w Internecie, dzięki czemu nasza trasa miała wyglądać tak:

Wrocław – Rzeszów -> PolskiBus (15zł)
Rzeszów –  Przemyśl -> pociąg Regio   (5,2 zł)
Przemyśl –  Medyka -> bus (ok. 2zł)
Szegini – Lwów -> marszrutka (30 hrywien)
Cenowo ok, a długość trasy i kilka przesiadek dla nas nie jest żadną przeszkodą, więc nic tylko jechać!
Niedawno z Wrocławia do Lwowa pojawiła się opcja wylotów liniami Ryanair. Polecam poszukać tanich biletów na wyszukiwarce lotów.
Miałam dylemat gdzie wymienić pieniądze. W końcu jednak zdecydowałam się na kupienie hrywien w Przemyślu. Na to samo wyszłoby też kupienie ich we Lwowie na rynku.
Jeżeli chodzi o zakwaterowanie, z początku myśleliśmy o tanich hostelach, ale kiedy zobaczyliśmy ceny hoteli to aż żal było nie skorzystać.  Za dwie noce w hotelu 600 m od rynku zapłaciliśmy razem 100 zł. Pokój nowy, z łazienką, Wi-fi miało bardzo dobry zasięg!
 
Po 12 godzinnej podróży, w końcu dotarliśmy do Lwowa. Marszrutki zatrzymują się przy głównym dworcu kolejowym, więc żeby dojechać do centrum, poszliśmy na tramwaj. W innych krajach mielibyśmy wyrzuty sumienia i pewnie poszlibyśmy na piechotę, ale tutaj bilet tramwajowy kosztował nas… 16 gr! Niesamowite jest to, że ludzie chcący kupić bilet nie idą do przodu ustawić się w kolejce do motorniczego, ale siadają sobie i podają pieniądze przez cały tramwaj. Następnie wraca już skasowany bilet razem z ewentualną resztą.
lwów rynek
Jedna z uliczek centrum


Czytaj więcej o Wyjazd do Lwowa z Wrocławia

Strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) - korzystając z niej akceptujesz ten fakt. Więcej info na temat ciasteczek.

Ciasteczka wykorzystywane są na stronie by jak najprzyjemniej było Ci z niej korzystać. Ciasteczka nie są groźnie i zapisują trwałe elementy strony w pamięci podręcznej by strona jak najszybciej funkcjonowała. Klikając "Akceptuję" zgadzasz się na to.

Zamknij