Moskwa – Odwiedziny u Lenina i narkoman na dworcu

Duża ilość osób kiedy usłyszy hasło Moskwa, myśli „Metro”. Jest ono znane na całym świecie! Wiele stacji, zwłaszcza z linii Kolcewaja, są naprawdę zjawiskowe. Często dotyczą wygranej wojny z Niemcami w 1945 roku.
Skoro jesteśmy już II Wojnie Światowej. W Rosji nazywa się ona Wojną Ojczyźnianą i trwała od 1941 do 1945 roku. W Moskwie jest Muzeum Zwycięstwa, do którego bardzo chciałam pójść. Byłam ciekawa, jak tą wojnę przedstawią.

Czytaj więcej o Moskwa – Odwiedziny u Lenina i narkoman na dworcu

Siergijew Posad

Około 70 km na północ od Moskwy położone jest miasto Siergijew Posad, które należy do Złotego Pierścienia Rosji. Znajduje się tam założony w XIV wieku męski klasztor – Ławra Troicko-Siergijewska.
Z Moskwy najlepiej dotrzeć tam elektryczką, która jedzie półtorej godziny. W środku pociąg przypomina nasze Koleje Regio – bez przedziałów. Ale jest tam więcej miejsca, bo wagony są szersze. Co też je wyróżnia, to „pociągowy bazar”. W drzwiach przedziału co chwila staje kolejny sprzedawca, który oferuje pasażerom swoje produkty. Od zwykłych ścierek, jedzenia, po bieliznę, a nawet kilkumetrową wędkę (cała została rozłożona) lub flamaster do zmazywania plam po tłuszczu.  Niektórzy z nich mówią przez mikrofon by zagłuszyć stukot kół.
Ponieważ klasztor, do którego jechaliśmy, jest jeszcze czynny, tak szczególnie zwracają uwagę na ubiór – kobiety w sukienkach lub spódnicach z nakryciem głowy, a faceci w długich spodniach. Nie ma wyjątków!
W drodze ze stacji jest taras widokowy, z którego rozciąga się widok na cały kompleks. Ciężko nie zauważyć tak kolorowych budynków 🙂 Czułam się trochę, jakbym patrzyła na zamek z bajek Disneya.

Czytaj więcej o Siergijew Posad

Moskwa na wymianie studenckiej cz.2

Upał niesamowity. Trzeba sobie jakoś radzić – na noc 1,5l wody w butelce do zamrażalnika, potem rano owinąć w dwie reklamówki, i zimno dłużej się trzyma. Chociaż kiedyś w metrze otworzyłam taką wodę i dość sporo się rozlało…bo nastąpił lekki wybuch 🙂 Naszą wielką radością okazała się fontanna, w której można było się ochłodzić. Nie chcieliśmy stamtąd iść, bo wiedzieliśmy, że czeka na długi spacer po roztapiającym się asfalcie.

Czytaj więcej o Moskwa na wymianie studenckiej cz.2

Moskwa – na wymianie studenckiej cz.1

Kiedy w liceum obejrzałam film „Mała Moskwa”, zakochałam się w języku rosyjskim. Postanowiłam, że koniecznie muszę się go nauczyć i zapisałam się na lekcje do pewnej wspaniałej pani, która okazała się prawdziwą pasjonatką tego języka. Dzięki niej moja fascynacja tylko rosła i w końcu postanowiłam zdawać maturę także z rosyjskiego. W dodatku wyjazd do Moskwy stał się moim marzeniem.
Niestety mało było chętnych żeby ze mną pojechać (a raczej nikt). Na szczęście uniwersytet, na jaki poszłam, co roku organizuje dwutygodniową wymianę studentów z moskiewskiej uczelni. Na początku wahałam się, bo nie chciałam jechać bez Krystiana, ale on na pewno nie pojechałby ze mną nigdy do Moskwy, a marzenia trzeba spełniać.
Kiedy moja rodzina dowiedziała się, że jadę do Rosji, jeszcze w takim okresie, mówili że mnie zabiją, żebym nie jechała, bo nie wrócę. Ale wtedy mówiłam, że nie mam zamiaru chodzić po Placu Czerwonym z flagą ukraińską, więc nie mają się czego obawiać.
Więc pojechałam.

Czytaj więcej o Moskwa – na wymianie studenckiej cz.1

Strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) - korzystając z niej akceptujesz ten fakt. Więcej info na temat ciasteczek.

Ciasteczka wykorzystywane są na stronie by jak najprzyjemniej było Ci z niej korzystać. Ciasteczka nie są groźnie i zapisują trwałe elementy strony w pamięci podręcznej by strona jak najszybciej funkcjonowała. Klikając "Akceptuję" zgadzasz się na to.

Zamknij