Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie

Muzeum Kopalni Węgla w Nowej Rudzie

Dolny Śląsk ma do zaoferowania wiele atrakcji i co rusz odkrywamy miejsca, które zapewniają rozrywkę nie tylko dzieciom, ale także dorosłym.  Jednym z nich jest Kopalnia Węgla w Nowej Rudzie. Można tutaj odbyć niezwykłą podróż wgłąb opuszczonych szybów i poczuć chociaż odrobinę rzeczywistości z jaką codziennie musieli się jeszcze niedawno mierzyć górnicy. A z pewnością nie była to łatwa ani zbyt bezpieczna praca.


Kopalnia w Nowej Rudzie była naszą pierwszą kopalnią, którą mieliśmy okazję zwiedzić. Wcześniej co prawda byliśmy w Sztolniach Walimskich (link do posta), ale nie był to profesjonalny ośrodek wydobywczy tylko miejsce niewolniczych robót. Z tego powodu nie wiedzieliśmy za bardzo czego się spodziewać. Czy dostaniemy do ręki kilof i każdy z nas będzie mógł samodzielnie wykopać bryłkę węgla i zabrać do domu na pamiątkę? Byłoby fajnie prawda?:)

 

 

Zwiedzanie kopalni – początek wyprawy

Jedne co było pewne to że nie będziemy sami. Oprócz przewodnika zebrała się dość duża grupa zwiedzających (około 30 osób) w różnym przedziale wiekowym. Każdy obowiązkowo musiał założyć kask i jak się później okazało, kolor jaki wybraliśmy odzwierciedlał funkcję jaką pełnilibyśmy w kopalni. Krystian został fizycznym robotnikiem (jako jedyny w grupie) a ja miodziarzem. Była to kluczowa funkcja w górnictwie i wiązało się z nią dużo przywilejów np. miodziarz był nietykalny i nikt nie mógł mu przeszkodzić lub zatrzymać w wykonywanej pracy. Jaka to była funkcja? Rozwiązanie zagadki będzie na końcu.

 

 

 

W głąb kopalni – mroczne sztolnie i podziemia

Dostępna cześć kopalni stanowi niewielki procent całej niedostępnej już infrastruktury. Przez wiele lat była ona stopniowo pochłaniana przez wodę zalewającą szyby, przez co większość z nich zawaliła się. Jednak pomimo tego dostępne tunele zapewniają niesamowitą przygodę oraz umożliwiają przejazd kolejką!:)

 

 

 

Węgiel wydobywano tutaj już w XVI wieku i często do pracy w wąskich i niskich szybach kopalni wykorzystywano dzieci w wieku od 8 do 14 lat. Niestety tak ciężkie i niebezpieczne warunki pracy sprawiały że większość z nich nie dożywało nawet 16 lat.
W większych pomieszczeniach do transportu urobku wykorzystywano konie, które pracowały w kopalni do końca swoich dni.

 

 

Przekonałam się także na własnej skórze skąd w kopalni bierze się powietrze. Otóż wielkim szybem wentylacyjnym powietrze jest tłoczone wgłąb tuneli. Ciąg jest naprawdę duży i powoduje niewyobrażalny hałas. Niestety po tym eksperymencie moja staranie ułożona fryzura była już nie do odzyskania 🙂

 

 

 

Atrakcje, atrakcje i jeszcze raz atrakcje! – kolejka

Przejazd kolejką będzie szczególnie ciekawą atrakcją. Ciasna żółta kolejka leniwie wiozła swoich pasażerów ku powierzchni. Jest to ważna część zwiedzania, bo jakby na własnej skórze możemy odczuć jak przemieszczali się górnicy.

 

 

Mroczne historie kopalni Węgla w Nowej Rudzie – legenda o Skarbniku.

Nie wiem czy uda się każdemu dostrzec, ale na środku w głębi korytarza można dostrzec odległy zarys postaci. Jest to Skarbnik, który czai się w przeróżnych zakamarkach kopalni strzegąc jej tajemnic. Ukazuje się on czasami grupom zwiedzających, ale trzeba mieć wyjątkowe szczęście żeby uronił rąbka tajemnicy. Chociaż jest on duchem kopalni, ma bardzo materialną formę, a jest to bardzo rzadkie jak na ducha. Co więcej z nieformalnego źródła dowiedzieliśmy się, że ktoś kiedyś go… zranił. Urządzeniem, które poskromiło straszną zjawę okazał się paralizator użyty przez pewną Starszą Panią. Białe włosy wskazywałyby, że cech wiedźminów nadal para się zleceniami na strzygi i potwory, jednak odchodzą już od srebrnych mieczy na rzecz bardziej ergonomicznych urządzeń.
Niestety duch powrócił, lecz stał się bardziej ostrożny.

 

Historia kopalni

Powracając do rzeczywistości, to w swojej historii kopalnia pochłonęła wiele istnień ludzkich, między innymi podczas uwalniania się złóż dwutlenku węgla, nastąpiła największa katastrofa tego obiektu, która spowodowała żałobę u ponad 190 rodzin górników. Miało to miejsce w 1940 roku i przyczyną tak wielkiej ilości ofiar śmiertelnych było uduszenie. Od tej pory każdy górnik musiał obowiązkowo nosić aparaturę tlenową ze sobą, by uniknąć podobnych nieszczęść w przyszłości.

 

Część muzealna

W muzealnej części obiektu cofniemy się o miliony lat wstecz by zobaczyć jak i z czego powstał tak drogocenny węgiel. Zobaczymy skamieliny różnej roślinności, ładunki wybuchowe, strój galowy górnika oraz wspaniale zachowaną dyspozytornię z której kontrolowano cały obiekt oraz nadawano komunikaty.

 

 

 

 

 

 

 

Na pierwszym piętrze warto zwiedzić także olbrzymią prywatną kolekcję resoraków, której pozazdrości każde dziecko (i nie tylko!). Znajdziemy tutaj przeróżne modele samochodów z różnych gatunków kulturowych. Od starych Porsche po kompletną kolekcję wszystkich auto agenta 007.

 

Nowa Ruda znajduje się na terenie Kotliny Kłodzkiej, więc jeżeli kiedykolwiek będziecie wybierali się w tamte strony i to zdecydowanie warto odwiedzić Kopalnię Węgla w Nowej Rudzie.

Zwiedzanie rozpoczyna się zawsze co 30 minut, a czas wycieczki to około 70 minut.
Naszą podróż zaczęliśmy w budynku muzealnym, w którym znajduje się kasa, eksponaty oraz sklepik z pamiątkami (nie mogliśmy się powstrzymać od kupienia pocztówki i magnesu na lodówkę). I w zależności od pory możemy rozpocząć ją od zwiedzania kopalni bądź muzeum.

Rozwiązanie zagadki miodziarza: Żółty kolor kasku oznaczał osoby zajmujące się wynoszeniem nieczystości z terenu szybów górniczych. Ale dlaczego akurat miodziarz? Otóż w żargonie górniczym wychodki były nazywane ulami. Były to „specjalne” wiadra, których za nic nikt nie chciał na swojej drodze dlatego miodziarze byli nietykalni 🙂

Koszty biletów: normalny 17 zł i ulgowy 14 zł.
Więcej informacji o Podziemnej Trasie Turystycznej w Nowej Rudzie znajdziecie na ich stronie tutaj.

Post Author: WolnymKrokiem