Oslo w jeden dzień

Po przylocie do Norwegii nie mogłam uwierzyć, że naprawdę tu jestem. Tyle razy o tym marzyłam!
Z lotniska odebrał nas wujek i pojechaliśmy zobaczyć Oslo. Pierwsze co zauważyłam (może oprócz super nowoczesnych budynków) to bardzo duża ilość obcokrajowców (w szczególności Azjatów i Arabów). Spodziewałam się raczej samych blondynów o jasnej karnacji, a się okazało, że właśnie ich ciężko było dostrzec.
Poszliśmy do najbardziej znanego parku w Oslo – znajduje się w nim wiele rzeźb nagich postaci wykonanych przez Gustava Vigelanda. Mi jakoś nie przypadły one do gustu. Dość abstrakcyjnymi sytuacjami były momenty w których rodzice fotografowali swoje pociechy dosiadających rzeźby w pozie aktów seksualnyh. Przecież świat tak mocno chroni dzieci przed erotyką no ale w sumie to jest „sztuka”, więc wszystko jest OK. Jednego jestem pewna – w Polsce by to nie przeszło 🙂

Oslo – najważniejsze atrakcje w mieście

 

Był akurat piątek wieczór, więc ludzi na ulicach było bardzo dużo. Każdy bar był pełen. My żadnego oczywiście nie szukaliśmy, wolimy w Polsce trzy razy (albo więcej) iść najeść się do Pizzy Hut za pieniądze, za które kupilibyśmy 2 piwa.

 

 

Oslo nie jest dużym miastem, dlatego też jego centrum nie jest rozległe – skupia się w części portowej. Jest tam również ratusz (w nim wręczana jest nagroda Nobla) jak i twierdza Akerhus.

 

 

 

 

Prestige osiedle w Oslo

Zaraz obok portu jest nowo wybudowane osiedle apartamentowców. Aż boję się pomyśleć, ile kosztują tam mieszkania…

 

 

Co też ciekawe, w Oslo jest bardzo dużo różnych pomników. Jest renifer-motor, człowiek idący po ścianie budynku,  nurek wchodzący do fiordu, osoba na szczudłach.

 

 

 

 

 

 

 

 

Idąc w stronę Opery, wstąpiliśmy do McDonalda na shakea. To był mój pierwszy shake w życiu!

 

Opera jest bardzo ładnym i nowoczesnym budynkiem. Warto wejść na jej dach i podziwiać miasto 🙂

 

 

Ponieważ było już po północy i zaczynało się robić szarawo, pojechaliśmy zobaczyć skocznię Holmenkollen. Od 15 lat jestem wielką fanką skoków narciarskich, więc przyjechanie tutaj było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Wygrywał tu Adam Małysz!

 

Stojąc nad zeskokiem rozciąga się wspaniały widok na miasto i na fiord.
Ale ponieważ do Norwegii nie przyjeżdża się zwiedzać miast, to był nasz jedyny raz w Oslo 🙂

Post Author: WolnymKrokiem